Katyń

09.06.2018

I. Sariusz-Skąpska w Charkowie: determinacja świadków przyczyniła się do pokonania kłamstwa katyńskiego

Prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska. 2017 r. Fot. PAP/T. Gzell Prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska. 2017 r. Fot. PAP/T. Gzell

Determinacja, odwaga i siła opowieści świadków przyczyniła się do pokonania kłamstwa katyńskiego - powiedziała w sobotę w Charkowie prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska. Wierzymy, że nasza obecność tutaj jest ważna - dodała.

"Przyjechaliśmy po latach, niektórzy po raz pierwszy, bo wierzymy, iż nasza obecność tutaj jest ważna. Każdy przywiózł własny fragment wielkiej historii i swoją opowieść rodzinną: wspomnienie ojca, stryja, dziadka. Gdybyśmy chcieli wymienić, do kogo tu przyjechaliśmy, nasze spotkanie bardzo by się przeciągnęło. A i tak nie przypomnielibyśmy wszystkich. Gruba jest księga tego cmentarza, grube są księgi wszystkich katyńskich nekropolii" - powiedziała Sariusz-Skąpska.

"Wchodząc do charkowskiego lasu, widzimy nie tylko twarze jeńców, którzy tutaj spoczęli. Godzi się w tym miejscu wspomnieć o wyjątkowych świadkach, bo to ich determinacja, odwaga i siła opowieści przyczyniła się do pokonania kłamstwa katyńskiego i tego, że prawda rozbłysła" - podkreśliła.

Jako świadka wymieniła Józefa Czapskiego - jeńca Starobielska. "Kiedy latem 1941 r. w Związku Radzieckim formowała się armia generała Władysława Andersa, Czapski jako pierwszy zaczął wśród ocalałych z więzień, łagrów i zesłania polskich oficerów szukać +tych ze Starobielska+. Potem okazało się, że brakuje też jeńców Kozielska i Ostaszkowa, że nie można doliczyć się więźniów z zachodniej Ukrainy i Białorusi, którzy przepadli bez wieści wiosną 1940 roku" - przypomniała.

Jak mówiła, "Czapski szukał ich do końca swoich dni. Nawet w latach 90., kiedy do złowrogiej nazwy +Katyń+ już dołączyły Charków, Miednoje i Bykownia, autor +Wspomnień starobielskich+ dalej głosił swoje świadectwo. Jako ocalony od kaźni, całe życie mówił o tych, co tu spoczęli, chronił ich przed kłamstwem cynicznej polityki i przed zwyczajnym zapomnieniem".

Sariusz-Skąpska oceniła, że dzięki Andrzejowi Wajdzie, którego ojciec był jednym z zamordowanych w Charkowie i filmie "Katyń" ich historia dotarła tam, dokąd nie docierają podręczniki i specjalistyczne opracowania. "Pan Andrzej opowiedział naszą, rodzin, historię, w portretach swoich bohaterów zawierając tyle, ile się dało. Nieoczekiwanym efektem ubocznym filmu jest tablica, przed którą złożyliśmy dzisiaj kwiaty" - zaznaczyła.

Przypomniała, że 2 listopada 2008 r. na gmachu byłego więzienia NKWD została odsłonięta dwujęzyczna tablica pamiątkowa ku czci oficerów i generałów Wojska Polskiego, rozstrzelanych wiosną 1940 r. przez NKWD i pochowanych w podmiejskich lasach w Piatichatkach, gdzie obecnie znajduje się Polski Cmentarz Wojenny.

"W naszych rodzinach wszyscy jesteśmy świadkami. Opowiadamy, aby nigdy nie wróciło kłamstwo katyńskie. Docieramy do dalekich katyńskich nekropolii, aby nikt nie mógł powiedzieć: +Nie ma po nich śladu, czyli mordu nie było+. (...) Nasze opowieści są o młodych ludziach, których przed dziesiątkami lat zabrakło w domach i rodzinach. Byli młodzi, jeździli konno, grali w tenisa, brali na ręce swoje dzieci, późno wracali z pracy, jeździli na wakacje, zbierali znaczki. Byli lekarzami, nauczycielami i prawnikami, projektowali domy i budowali drogi, pełnili różne rodzaje służby. Uśmiechają się do nas z sepiowych fotografii. Takich ich pamiętamy" - powiedziała prezes Federacji Rodzin Katyńskich.

85-letnia Barbara Szymankiewicz z Bydgoszczy na cmentarz w Charkowie przyjechała już po raz trzeci, by upamiętnić swojego ojca. „Obecność w tym miejscu jest dla mnie bardzo ważna” – oznajmiła.

24-letni wnuk Szymankiewicz wyjaśnił, że istotne jest dla niego „podtrzymywanie pamięci”. „Chciałbym kontynuować to, co robi babcia” – dodał.

W sobotę na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej. Ze strony polskiej wzięli w nich udział m.in. wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński, ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, przedstawiciele Federacji Rodzin Katyńskich, sekretarz stanu w KPRM, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Bartosz Cichocki, wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk oraz Dowódca Garnizonu Warszawa gen. bryg. Robert Głąb. Stronę ukraińską reprezentował m.in. wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko.

Pielgrzymka rodzin katyńskich na Polski Cmentarz Wojenny w Charkowie, została zorganizowana w 18. rocznicę otwarcia cmentarza (miało ono miejsce 17 czerwca 2000 r.).

Podczas wizyty w Charkowie przedstawiciele Polski i Ukrainy, wraz z przedstawicielami rodzin katyńskich, złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową umieszczoną na gmachu byłego więzienia NKWD - rzeczywistym miejscu mordowania polskich jeńców wojennych.

Uroczystości na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie rozpoczęły się od odegrania hymnów Polski i Ukrainy. Następnie złożono wieńce przy ukraińskiej i polskiej ścianie ołtarzowej. Po złożeniu wieńców ofiary zbrodni katyńskiej upamiętniono minutą ciszy i wystrzelono salwy honorowe. Zgromadzeni na charkowskim cmentarzu uczestniczyli także w mszy św., której przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego gen. bryg. Józef Guzdek, a także modlitwie duchownych różnych religii.

W uroczystościach wzięła też udział kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego.

Wiosną 1940 r., wykonując uchwałę Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r., NKWD - policja polityczna ZSRR - wymordowała blisko 22 tys. obywateli RP. Było wśród nich 14,5 tys. jeńców wojennych - oficerów służby czynnej i rezerwy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, KOP, straży więziennej - z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRR wschodniej części Polski.

Jeńców z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, tych ze Starobielska - w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa - w Kalininie (dzisiejszy Twer, pochowani w Miednoje). Egzekucje więźniów przeprowadzano w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.

75 lat temu, 11 kwietnia 1943 r. niemiecka Agencja Transocean poinformowała o "odkryciu masowego grobu ze zwłokami 3 tys. oficerów polskich" w Katyniu, a dwa dni później informacje te ogłoszono oficjalnie na konferencji w Berlinie. 13 kwietnia jest obchodzony jako rocznica zbrodni katyńskiej.

Z Charkowa Katarzyna Krzykowska (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska

ksi/ jhp/ skr/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL