PRL

12.09.2017

MKiDN: władze Trzcianki miały prawo do demontażu mauzoleum Armii Czerwonej

Mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance. Źródło: Wikimedia Commons Mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance. Źródło: Wikimedia Commons

Władze wielkopolskiej Trzcianki miały prawo do demontażu mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej - oświadczyło we wtorek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mauzoleum zostało zburzone w piątek; było to związane z planowaną rewitalizacją Placu Pocztowego.

MKiDN podało w oświadczeniu, że władze miasta poinformowały resort o rozpoczęciu prac związanych z rewitalizacją Placu Pocztowego. Podkreślono także, że w związku z planami budowy w tym miejscu Centrum Integracji Społecznej demontaż pomnika był konieczny.

„Prace powyższe zostały poprzedzone dokładnymi badaniami georadarowymi i elektrooporowymi, a także odwiertami, przeprowadzonymi na terenie mauzoleum przez władze miejskie, pod ścisłym nadzorem konserwatorskim. Nie stwierdziły one obecności żadnych ludzkich szczątków na tym obszarze” – zaznaczono w komunikacie MKiDN.

„Badania potwierdziły zatem, że przeprowadzone w 1953 r. przez Polski Czerwony Krzyż ekshumacje ówcześnie znajdujących się tam żołnierzy Armii Czerwonej, pochowanych następnie na cmentarzu wojennym w Pile, zostały dokonane w sposób kompletny” – dodano.

Ministerstwo podkreśliło także, że po wykreśleniu mauzoleum z ewidencji grobów i cmentarzy wojennych przez wojewodę wielkopolskiego (w marcu br. – PAP) obiekt ten zyskał status symbolicznego miejsca pamięci i przeszedł pod jurysdykcją władzy samorządowej. Jak zaznaczono, zgodnie z wykładnią Ministerstwa Spraw Zagranicznych Umowy między rządem RP a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji (z 22 lutego 1994 r.) nie spełnia ono "kryterium poddania ochronie prawnej jako miejsce +pamięci i spoczynku+”.

„Minister KiDN mając powyższe na uwadze, uznał, iż zagadnienie nie dotyczy przypisanych mu kompetencji w zakresie wykonywania umowy polsko-rosyjskiej z 1994 r., a władze Trzcianki są w pełni uprawnione do rozpoczęcia prac inwestycyjnych i demontażu mauzoleum, będącego de facto i de jure jedynie upamiętnieniem symbolicznym” – napisano. Dodano także, że o statusie tego obiektu ministerstwo informowało Ambasadę Federacji Rosyjskiej.

Po informacjach o wyburzeniu obiektu do sprawy odniosła się już w piątek strona rosyjska, która podkreśliła, że wyraża swój „stanowczy protest” w związku z likwidacją mauzoleum.

„Niejednokrotnie oficjalnie wskazywaliśmy stronie polskiej na to, że takie działania zaprzeczałyby rosyjsko-polskiej umowie międzyrządowej z 1994 roku o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji” – zaznaczono w piątkowym oświadczeniu rosyjskiej ambasady. W komunikacie podkreślono, że Polska „nie przedstawiła poważnych argumentów na rzecz likwidacji lub przeniesienia tego memoriału", a według dokumentów posiadanych przez ambasadę "pod mauzoleum nadal znajdują się groby żołnierzy Armii Czerwonej, co nadaje jeszcze bardziej nieprawny i niemoralny charakter akcji jego zburzenia”.

W sobotę do sprawy odniosło się MSZ Rosji, które nazwało zlikwidowanie mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance "bluźnierczym aktem". Ministerstwo oświadczyło też, iż mauzoleum w Trzciance znajdowało się w miejscu zbiorowej mogiły żołnierzy Armii Czerwonej.

MSZ Rosji zarzuciło władzom polskim "samowolę" dotyczącą "wszelkich obiektów memorialnych radzieckich i rosyjskich". Dodało, iż "jest to niedopuszczalne z punktu widzenia obowiązujących dokumentów międzypaństwowych i międzyrządowych". Nazywając likwidację mauzoleum w Trzciance "oburzającym" incydentem, MSZ oświadczyło też, że uważa go za "bezpośrednie następstwo oraz ilustrację antyrosyjskiej polityki władz Polski", w tym w sferze dotyczącej miejsc pamięci.

W odpowiedzi na to oświadczenie polska ambasada w Moskwie poinformowała PAP, że władze Trzcianki przeprowadziły badania georadarowe i elektrooporowe pod ścisłym nadzorem konserwatorskim, które "nie potwierdziły obecności ludzkich szczątków na tym obszarze. Ciała żołnierzy Armii Czerwonej zostały przeniesione na inne miejsce spoczynku już w latach 50. (XX wieku)" - głosi oświadczenie. Polska ambasada zaznaczyła też, iż w świetle raportów z badań "można było uznać, że pomnik w Trzciance nie ma statusu grobu wojennego, a jest jedynie upamiętnieniem symbolicznym". Takie pomniki - przypomniała ambasada - znajdują się w gestii władz samorządowych. Polsko-rosyjska umowa międzyrządowa z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji "nie ma zastosowania do pomników symbolicznych, które nie są elementem grobów lub cmentarzy wojennych" - napisano w komunikacie.

Anna Jowsa (PAP)

ajw/ itm/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL