Auschwitz

17.11.2017

Muzeum Auschwitz chce zadośćuczynienia od oskarżonych o kradzież

Teren b. niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Fot. PAP/A. Grygiel Teren b. niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Fot. PAP/A. Grygiel

Muzeum Auschwitz-Birkenau domaga się zadośćuczynienia od dwóch Belgów oskarżonych o kradzież izolatorów z terenu muzeum. Wniosek taki złożyła w piątek pełnomocniczka muzeum do Sądu Okręgowego w Krakowie, przed którym toczy się proces w sprawie kradzieży.

We wniosku wysokość zadośćuczynienia określono jako wartość miesięcznych zarobków każdego z oskarżonych; w przeliczeniu na złote, wyniosłoby to po 8–9 tys. zł od każdego z nich.

Proces dobiega końca. Sąd ustala jeszcze, czy izolatory pochodzące z ogrodzenia muzeum i leżące w ziemi po zewnętrznej stronie ogrodzenia mogą być dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Aby to ocenić, na poprzedniej rozprawie przesłuchał już jednego biegłego, na kolejnej w grudniu przesłucha drugiego.

51-letni Yann P.B. i 48-letni William H. zostali zatrzymani 26 lipca ub.r. przez straż leśną w lesie przy ogrodzeniu obozu kobiecego w Auschwitz-Birkenau. Mieli przy sobie trzy porcelanowe izolatory, niektóre z kawałkami drutu kolczastego. Były one elementem obozowego ogrodzenia, które podczas niemieckiej okupacji znajdowało się pod napięciem.

Jak zeznali w prokuraturze, nie mieli zamiaru kradzieży. Chcieli sfotografować obóz od zewnątrz i idąc wzdłuż ogrodzenia natrafili na leżące izolatory, niektóre częściowo zakopane w ziemi. Jak tłumaczyli, wzięli je odruchowo i bez zastanowienia, popełniając głupotę. Przyznali, że mają świadomość znaczenia muzeum, ale nie wiedzieli, że popełniają przestępstwo.

Ich proces rozpoczął się przed krakowskim sądem pod koniec lutego. Oskarżeni nie stawili się do sądu. Jeszcze w prokuraturze chcieli dobrowolnie poddać się karze, przed sądem za pośrednictwem obrońcy uzupełnili wnioski o zgodę na publikację wyroku w mediach. Sąd uznał jednak, że sprawa musi zostać zbadana w ramach przewodu sądowego, ponieważ wątpliwości budzą okoliczności popełnienia przestępstwa, zwłaszcza odnośnie do kwalifikacji prawnej czynu.

Jak zeznawał w trakcie procesu dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński, "teren, skąd zabrano izolatory, należy do muzeum, ogrodzenie historyczne jest w bardzo wielu miejscach wybrakowane, zniszczone, niektóre elementy leżą na ziemi, bo odpadły przez dziesięciolecia". "Kiedy nie jesteśmy przekonani, że dany element odpadł od tego słupa czy innego, to nie chcemy zniekształcać historii; gdy nie ma wątpliwości, że dany izolator odpadł od konkretnego słupa, zdarza nam się remontować" - wyjaśniał dyrektor.

Zdaniem muzeum, cały teren miejsca pamięci ma szczególne znaczenie dla historii i światowego dziedzictwa kulturowego, dlatego zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a wszystkie elementy wyposażenia i instalacji byłego obozu, które znajdują się na jego terenie, stanowią dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury.(PAP)

autor: Anna Pasek

edytor: Karolina Wichowska

hp/ karo/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL