Druga wojna światowa

12.09.2017

Prof. Paruch: Kwestia reparacji to spór racji politycznych obu stron

Prof. Waldemar Paruch. Źródło: Wikipedia Prof. Waldemar Paruch. Źródło: Wikipedia

Strona niemiecka na poziomie oficjalnych dokumentów, w wystąpieniach polityków i środowisk takich jak Związek Wypędzonych będzie kwestionowała stanowisko strony polskiej. Jest to spór racji politycznych obu stron - komentował dla PAP sprawę reparacji politolog prof. dr hab. Waldemar Paruch.

W poniedziałek na stronie internetowej Sejmu opublikowano ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych dotyczącą możliwości dochodzenia przez Polskę od Niemiec odszkodowania za szkody spowodowane przez II wojnę światową. Z opinii wynika, że zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze.

Zdaniem prof. Waldemara Parucha z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej ekspertyza Biura Analiz Sejmowych w kontekście roszczeń reparacyjnych Polski wobec Niemiec jest "stosunkowo jasna i dość precyzyjna zarówno w zakresie prawnym, aksjologicznym, moralnym, etycznym, jak i politycznym".

Politolog zauważył, że z ekspertyzy „dość wyraźnie wynika – czego można się było spodziewać – że istnieje podstawa prawna w prawie międzynarodowym, a z pewnością polityczna i bezwzględnie moralna domagania się od Niemiec odszkodowań za II wojnę światową. Jednocześnie dodał, że "nie istnieją żadne dokumenty z zakresu prawa międzynarodowego, z których by wynikało, że Polska porozumiała się z Niemcami w materii redukcji, zrzeczenia się czy też rezygnacji z odszkodowań". A "powoływanie się na słynną uchwałę Rady Ministrów pod przewodnictwem Bolesława Bieruta z 1953 roku jest, łagodnie mówiąc, kuriozalne z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to uchwała Rady Ministrów. Nawet nie wiemy, czy Rada Ministrów się tak naprawdę zebrała, bo nie ma wiarygodnych dokumentów na ten temat. Po drugie, uchwała odnosiła się tylko i wyłącznie do odszkodowań ze strony NRD" - podkreślił Paruch.

Zwrócił uwagę na sytuację, w jakiej w tym momencie znajduje się Polska. "Jesteśmy po wystąpieniu prezesa PiS, który problem reparacji uruchomił na kongresie PiS w Przysusze. Analiza BAS jest następnym krokiem w poszukiwaniu polskich racji, nie jest to natomiast oczywiście żadne stanowisko rządu Polski czy też polskiej dyplomacji". "To wymaga bardziej precyzyjnych i pogłębionych analiz i podjęcia strategicznej decyzji politycznej przez partię rządzącą" - dodał.

Prof. Paruch podkreśla, że "nie istnieje żadna umowa międzynarodową, której sygnatariuszem byłaby Polska, w której jednoznacznie czy nawet dwuznacznie Polska by się zrzekła jakichkolwiek odszkodowań od Republiki Federalnej Niemiec".

"Znamy natomiast podstawy prawa międzynarodowego przywołane w ekspertyzie – konwencję haską, ale również rozwiązania przyjęte po I wojnie światowej i po II wojnie światowej - były one przedmiotem negocjacji międzynarodowych, a nie jednostronnych uchwał jakiegokolwiek rządu. W wielu różnych dokumentach zapisywano, że Niemcy mają obowiązek uiścić odszkodowania zarówno osobom fizycznym, jak i osobom prawnym, państwu polskiemu, w tym samorządom" - dodał.

Według politologa Niemcy sprawują w UE już nie tylko przywództwo, ale narzucają swoją wolę w bardzo ważnych, strategicznych decyzjach. "Trudno sobie wyobrazić, żeby państwo niemieckie ochoczo zgodziło się na podniesienie kwestii reparacji, podjęcie natychmiast negocjacji ze stroną polską" – mówił. "Tego się nie spodziewam" - dodał.

Zdaniem Parucha można spodziewać się, że strona niemiecka będzie kwestionowała stanowisko polskie zarówno na poziomie "oficjalnych dokumentów takich jak np. analiza prawna opublikowana na stronie Bundestagu, jak i w wystąpieniach polityków niemieckich - nie tylko w kampanii wyborczej, lecz także prawdopodobnie po tej kampanii - a także wystąpieniach środowisk takich jak Związek Wypędzonych".

"Jest to spór racji politycznych obu stron" – podkreślił prof. Paruch.

Zapytany o działania opozycji w Polsce w związku z podjęciem przez polski rząd kwestii reparacji, ekspert stwierdził, że nie spodziewa się zmiany stanowiska ani Platformy ani Nowoczesnej, ponieważ są w dużym stopniu uwarunkowane powiązaniami obu tych partii z politykami na poziomie struktur UE, przyjętą dynamiką rywalizacji politycznej w Polsce w sytuacji, gdy elementem rozgrywki politycznej w Polsce dla PO i Nowoczesnej jest poparcie międzynarodowe, zwłaszcza unijne - tzw. zagranica".

autor: Sandra Bober

edytor: Anna Dudzik, Jakub Pilarek (PAP)

bobs/ adzi/ jbp/ bos/

 

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL