Europa i świat po 1989 roku

22.09.2017

W Moskwie pojawiło się popiersie Stalina

Popiersie Józefa Stalina w "alei wodzów" w Moskwie. Fot. PAP/EPA Popiersie Józefa Stalina w "alei wodzów" w Moskwie. Fot. PAP/EPA

Popiersie Józefa Stalina pojawiło się w piątek w Moskwie; jest ono częścią "alei wodzów", w której stoją popiersia rosyjskich carów i radzieckich przywódców komunistycznych. Przeciwko upamiętnieniu Stalina protestowała uczestniczka jednoosobowej pikiety.

"Aleja wodzów" znajduje się na podwórzu muzeum mundurów wojskowych Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO). Wizerunek Stalina odsłonięto tam w piątek wraz z popiersiami innych przywódców Związku Radzieckiego, poczynając od Włodzimierza Lenina, a kończąc na Michaile Gorbaczowie. Autorem wszystkich rzeźb jest Zurab Cereteli. Wcześniej aleja zawierała wizerunki carów rządzących Rosją do 1917 roku.

Na piątkowej uroczystości pojawili się przedstawiciele ministerstwa kultury i parlamentarzyści. "Powinniśmy być wdzięczni Stalinowi, ale powinniśmy pamiętać o tym, jakich zbrodni dokonano w tym okresie" - powiedziała aktorka i deputowana Jelena Drapieko. Reżyser Stanisław Goworuchin zapewnił, że jego stosunek do Stalina jest jak najbardziej negatywny. Jednak - jak dodał - "to nie znaczy, że trzeba dokonywać wykreślania z historii".

Zdaniem Jana Raczyńskiego ze Stowarzyszenia Memoriał, dokumentującego zbrodnie stalinowskie, w Rosji nadal przeważa niewiedza na temat skali tych represji.

"Postać Stalina jest całkowicie jednoznaczna i stosunek do niej też powinien taki być. Wystarczy powiedzieć, że w historii nie było władcy bardziej krwawego wobec własnego narodu" - powiedział Raczyński dziennikowi "Moskowskij Komsomolec". Jak zauważył, nikt nie zamierza "wykreślać Stalina z historii", jednak czym innym jest przedstawienie tej postaci w muzeum, a czym innym "przestrzeń publiczna, w której będą spacerować ludzie".

Raczyński ocenił także, że w Rosji "mało kto rzeczywiście rozumie, czym były represje, których ofiarami padali zwykli obywatele", i ocenił, że ta niewiedza decyduje o poparciu dla Stalina wśród starszego pokolenia, jak i wśród młodzieży.

Wiceminister kultury Rosji Aleksandr Żurawski powiedział na uroczystości, że aleja rządzących to "symbol kontynuacji naszej historii, historii bez wykreślonych nazwisk".

"Ta historia się nie zakończyła, aleja ta podąża w wieczność i chce się wierzyć, że będzie ona uzupełniana przez wiele wieków, dopóki istnieje historia ojczysta i będą mężowie stanu, którzy będą zajmować godne miejsce w tej alei" - powiedział wiceminister.

Uczestniczka jednoosobowej pikiety pojawiła się obok popiersia Stalina zaraz po jego odsłonięciu. Kobieta trzymała w rękach plakat z fragmentem wiersza Anny Achmatowej "Obrońcom Stalina".

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mc/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL