Auschwitz

29.08.2017

W Oświęcimiu obraduje Międzynarodowy Komitet Oświęcimski

Marian Turski – wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego. Fot. PAP/A. Rybczyński Marian Turski – wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego. Fot. PAP/A. Rybczyński

Dwudniowe walne zgromadzenie Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego rozpoczęło we wtorek obrady w Oświęcimiu. Jego uczestnicy rozmawiają m.in. o tym, jak po odejściu świadków przekazywać kolejnym pokoleniom prawdę o niemieckich obozach i Holokauście.

„Głównym tematem obrad będzie dyskusja o tym, co ma być dalej, kiedy ostatni świadkowie odejdą z tego świata. Z myślą o tym już w środę rozszerzymy władze komitetu o ludzi drugiego i trzeciego pokolenia. Wspólnie będziemy się też zastanawiali, co i jak robić” – powiedział we wtorek Marian Turski, były więzień Auschwitz i wiceprezydent Komitetu.

Zdaniem Mariana Turskiego, by po odejściu świadków móc przekazywać prawdę o zbrodniach ludobójstwa kolejnym generacjom niezbędne jest zbudowanie pamięci zbiorowej. „O ile świadkowie reprezentują pamięć osobistą, to my powinniśmy zbudować pamięć zbiorową. Tylko dzięki niej będziemy w stanie przekazać idee ogólne, które nie dotyczą jedynie indywidualnych losów” – mówił.

Jego zdaniem, by po odejściu świadków móc przekazywać prawdę o zbrodniach ludobójstwa kolejnym generacjom niezbędne jest zbudowanie pamięci zbiorowej. „O ile świadkowie reprezentują pamięć osobistą, to my powinniśmy zbudować pamięć zbiorową. Tylko dzięki niej będziemy w stanie przekazać idee ogólne, które nie dotyczą jedynie indywidualnych losów” – mówił.

Turski dodał, że istotne jest też wyszukanie metod umożliwiających identyfikację zjawisk prowadzących do ludobójstwa i unicestwienie ich możliwie jak najszybciej. „Gdy mówimy +nigdy więcej!+, to chodzi nam nie tyle o to, by nigdy więcej nie było komór gazowych, ale przede wszystkim, jak unicestwiać w zarodku przesłanki, które prowadzą do Shoah, Holokaustu, ludobójstwa. Pytanie: na jakim etapie szukać zabezpieczeń?” – powiedział. O tym Marian Turski chciałby porozmawiać podczas oświęcimskiego zgromadzenia.

Wiceprezydent Komitetu podkreślił zarazem, że niezwykle istotne jest obecnie możliwie jak najszersze zachowanie wspomnień świadków; zarejestrowanie ich głosów. „Gdy już ich zabraknie powinny pozostać głosy, jak wyglądały krematoria, rampa, selekcja, sauna (miejsce, w którym przyjmowano więźniów do obozu – PAP). To ważne, by takie świadectwa wzbogacały zwiedzania Miejsca Pamięci Auschwitz. Ludzie, którzy odchodzą, muszą pozostawić po sobie głos” - wyjaśnił.

List do uczestników zgromadzenia skierował prezydent RP Andrzej Duda. Podkreślił w nim, że Polska wniosła i nadal będzie wnosiła „znaczący wkład w zachowanie pamięci o zbrodniach popełnionych w KL Auschwitz oraz w pozostałych niemieckich obozach zagłady”. „Tragiczny los ofiar tych haniebnych czynów na zawsze pozostanie w naszych sercach i umysłach. Pamięć ta jest nieusuwalnym elementem naszej tożsamości narodowej, ukształtowanej na przestrzeni wieków przez polską tradycję wolności, tolerancji i solidarności” – napisał prezydent.

List do uczestników zgromadzenia skierował prezydent RP Andrzej Duda. Podkreślił w nim, że Polska wniosła i nadal będzie wnosiła „znaczący wkład w zachowanie pamięci o zbrodniach popełnionych w KL Auschwitz oraz w pozostałych niemieckich obozach zagłady”. „Tragiczny los ofiar tych haniebnych czynów na zawsze pozostanie w naszych sercach i umysłach. Pamięć ta jest nieusuwalnym elementem naszej tożsamości narodowej, ukształtowanej na przestrzeni wieków przez polską tradycję wolności, tolerancji i solidarności” – napisał prezydent.

Andrzej Duda przywołał w liście postać rtm. Witolda Pileckiego, który w 1940 r. dobrowolnie został więźniem Auschwitz, by stworzyć w nim konspiracyjną komórkę ruchu oporu. „Po przyjeździe (…) do obozu w Oświęcimiu znalazłem się (…) w warunkach, które uderzyły we wszystkie moje dotychczasowe pojęcia. W ciągu paru dni czułem się oszołomiony i jakby przerzucony na inną planetę. (…) Byłem świadkiem makabrycznych obrazków, (…) wobec których zupełnie zbladło piekło Dantego” – cytował prezydent w liście słowa rotmistrza, które zanotował on w raporcie po ucieczce z Auschwitz w 1943 r.

Andrzej Duda podkreślił, że raporty Pileckiego są relacją o faktach, które tak wówczas, jak i dzisiaj u wielu ludzi przekraczają granice pojmowania. „Trudno uwierzyć opisom okrucieństwa, którego ofiarami i naocznymi świadkami stali się obecni tu dzisiaj byli więźniowie niemieckiego KL Auschwitz. Ale właśnie dlatego – w imię sprawiedliwości i człowieczeństwa, w imię pamięci o milionach zgładzonych – trzeba, abyśmy strzegli prawdy o tamtej tragedii. Trzeba, abyśmy przestrzegali kolejne pokolenia przed złem przybierającym postać nienawistnych idei i programów społeczno-politycznych” – napisał.

Międzynarodowy Komitet Oświęcimski został założony w 1952 r. przez byłych więźniów niemieckiego obozu Auschwitz. To najstarsza organizacja więźniarska. Do jej zadań należy informowanie świata o historii obozu, reprezentowanie interesów byłych więźniów oraz walka z rasizmem i antysemityzmem, a także przejawami negacji Holokaustu.

Prezydent wspomniał także o Oświęcimiu, polskim mieście o bogatej, wielowiekowej historii. Wskazał, że najmroczniejszy epizod jego dziejów przypada na lata 1939-45, gdy ziemię tę okupowała hitlerowska III Rzesza. Przypomniał, że Oświęcim został wtedy przemianowany na Auschwitz. „Tutaj, a także w pobliskich Monowicach i Brzezince, nazwanych przez najeźdźców Monowitz i Birkenau, stanęły nazistowskie niemieckie fabryki śmierci” – dodał.

Prezydent podkreślił, że w ramach starannie zorganizowanej akcji eksterminacyjnej do niemieckiego obozu Auschwitz, obok obywateli RP, trafiali więźniowie zwożeni z okupowanej Europy. „Niewysłowione poniżenie, udręki i śmierć poniosło w tym miejscu wiele tysięcy Żydów – tak iż KL Auschwitz stał się symbolem Zagłady tego narodu. Wraz z Żydami ginęli tu Polacy, Rosjanie, Romowie, Sinti oraz przedstawiciele innych narodowości i wyznań religijnych – mężczyźni, kobiety, dzieci, osoby starsze i chore” – napisał.

Andrzej Duda przekazał członkom zgromadzenia wyrazy szacunku i podziękowania za działanie. „Jestem przekonany, że z Auschwitz wciąż płynąć będzie przesłanie pokoju i nadziei, wezwanie do oporu wobec zbrodniczych ideologii oraz do międzynarodowej współpracy na rzecz wszechstronnego rozwoju całej ludzkości” – dodał prezydent.

W zgromadzeniu, które odbywa się w oświęcimskim Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży, uczestniczy m.in. ponad dziesięciu byłych więźniów, a także delegaci z kilkunastu państw, w tym z Polski, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Austrii, Czech i Słowacji, Słowenii, Węgier i Belgii.

Międzynarodowy Komitet Oświęcimski został założony w 1952 r. przez byłych więźniów niemieckiego obozu Auschwitz. To najstarsza organizacja więźniarska. Do jej zadań należy informowanie świata o historii obozu, reprezentowanie interesów byłych więźniów oraz walka z rasizmem i antysemityzmem, a także przejawami negacji Holokaustu.

Marek Szafrański (PAP)

szf/ pat/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL