Średniowiecze

25.08.2015 aktualizacja 14.07.2016

Waldensi odpowiadają papieżowi: nie możemy przebaczyć prześladowań

Waldensi odpowiedzieli papieżowi Franciszkowi, że nie mogą przebaczyć Kościołowi katolickiemu prześladowań, jakich doznali ich przodkowie. W ten sposób zareagowali na przeprosiny papieża w czasie jego czerwcowej wizyty w ich świątyni w Turynie.

Włoskie media opublikowały we wtorek list, jaki waldensi - ugrupowanie chrześcijańskie założone w XII wieku na znak sprzeciwu wobec władzy i bogactwa Kościoła - wystosowali do Franciszka po zakończonych w piątek obradach w Piemoncie.

„Synod ewangelickiego Kościoła waldensów przyjmuje z głębokim szacunkiem i nie bez wzruszenia prośbę o przebaczenie skierowaną przez Jego Świątobliwość w imieniu swego Kościoła za to, co określił mianem +postaw niechrześcijańskich, a nawet nieludzkich+ okazanych w przeszłości wobec naszych matek i ojców” - głosi przesłanie do papieża.

Następnie waldensi dodali w nocie zredagowanej po obradach: "Ta nowa sytuacja nie upoważnia nas do tego, by zastąpić tych, którzy zapłacili krwią i innym cierpieniem za swoje świadectwo wiary ewangelicznej i przebaczyć w ich imieniu".

Zapewnili zarazem, że w przeprosinach ze strony papieża widzą gotowość Kościoła do otwarcia nowego rozdziału we wzajemnych relacjach. „Nasze Kościoły – zadeklarowali waldensi - są gotowe napisać razem tę historię, nową także dla nas”.

22 czerwca Franciszek jako pierwszy biskup Rzymu odwiedził w Turynie świątynię waldensów, należących obecnie do Światowego Aliansu Kościołów Reformowanych.  W trakcie tej wizyty Franciszek powiedział między innymi: „W imieniu Kościoła katolickiego proszę was o przebaczenie za niechrześcijańskie czy nawet nieludzkie postawy i zachowania w dziejach, jakich dopuściliśmy się przeciwko wam. W imię Jezusa Chrystusa przebaczcie nam”.

W ten sposób odniósł się do wieków cierpień, jakich doznali waldensi. Za nieuznawanie papieża zostali potępieni przez papiestwo i obłożeni ekskomuniką, w czasach inkwizycji byli prześladowani i paleni na stosie; długo żyli w ukryciu.

Włoscy watykaniści zwrócili uwagę na chłód, z jakim odpowiedzieli waldensi. Z taką interpretacją nie zgodził się natomiast jeden z liderów wspólnoty z Piemontu pastor Eugenio Bernardini, który witał Franciszka w świątyni waldensów.

W wywiadzie dla agencji włoskich biskupów SIR wyjaśnił, że sformułowanie o tym, iż nie mogą przebaczyć w imieniu prześladowanych jest „być może zbyt teologicznie wyrafinowane”. Podkreślił, że stanowisko to wskazuje jedynie, iż nie mogą oni przebaczyć w imieniu tych, którzy cierpieli w przeszłości.

Jednak w szeregach włoskiego episkopatu już pojawiły się głosy niezadowolenia i rozczarowania z powodu reakcji waldensów. "Nie jest ewangeliczną postawą odrzucenie przeprosin Franciszka" - ocenił biskup miasta Carpi Francesco Cavina.

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ az/ ap/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL