Starożytność

11.08.2017

51. Dymarki w Nowej Słupi

Legioniści rzymscy ruszają do boju. Dymarki Świętokrzyskie w Nowej Słupi. Fot. PAP/P. Polak Legioniści rzymscy ruszają do boju. Dymarki Świętokrzyskie w Nowej Słupi. Fot. PAP/P. Polak

Pokaz wytopu żelaza metodą sprzed dwóch tysięcy lat, rzymscy legioniści walczący z barbarzyńcami, targ niewolników – to tylko niektóre atrakcje rozpoczynających się w piątkowy wieczór 51. Dymarek w Nowej Słupi (Świętokrzyskie), które potrwają do niedzieli.

Dymarki zainauguruje w piątkowy wieczór barwny korowód grup rekonstrukcyjnych, które o godz. 21 z pochodniami przemaszerują z rynku w Nowej Słupi na teren starożytnej osady, czyli Centrum Kulturowo-Archeologicznego. Pochód zakończy się koncertem zespołu Percival Schuttenbach.

Głównym punktem imprezy będzie pokaz wytopu żelaza metodą sprzed dwóch tysięcy lat, który podczas tegorocznych Dymarek zaprezentują trzy grupy rekonstrukcyjne. Obok piecowiska w specjalnych zabudowaniach będzie można zobaczyć efekty pracy starożytnych kowali, złotników i garncarzy.

„Turyści, którzy w sobotę i niedzielę przyjadą do Nowej Słupi będą mogli zapoznać się z uzbrojeniem i taktyką stosowaną przez rzymskie legiony. Niewątpliwą atrakcja naszej imprezy będą walki legionistów z barbarzyńcami, inscenizacja ślubu legionisty z barbarzyńską księżniczką oraz nawiązujący do tamtych czasów targ niewolników” – powiedział PAP dyr. Centrum Dziedzictwa Gór Świętokrzyskich w Nowej Słupi Piotr Sepioło.

Dymarki to również okazja do zaprezentowania dorobku świętokrzyskiego folkloru. Na scenie zaprezentuje się ponad stu wykonawców; solistów, zespołów pieśni i tańca oraz kapel ludowych. Na zakończenie imprezy w niedzielny wieczór zagra zespół Golec uOrkiestra.

Dymarki Świętokrzyskie to jedna z największych imprez turystycznych regionu. Odbywają się w miejscu, gdzie archeolodzy odkryli starożytne stanowiska hutnicze. Imprezę organizuje lokalny samorząd, ale za scenariusz pokazów archeologicznych odpowiadało do tej pory Świętokrzyskie Stowarzyszenie Dziedzictwa Przemysłowego (ŚSDP).

W tym roku gmina i stowarzyszenie nie doszły do porozumienia, dlatego ŚSDP, które ma prawa do marki "Dymarki Świętokrzyskie", przeniosło imprezę na Lubelszczyznę. Jak mówił pod koniec czerwca na konferencji prasowej w Kielcach prezes ŚSDP Andrzej Przychodni, brak porozumienia z gminą wynika "wyłącznie z odmiennego zrozumienia zasad współpracy, po obu stronach". "Nie zamierzamy przeszkadzać w organizacji wydarzenia przez gminę" – podkreślił wówczas Przychodni.

Dyr. Sepioło nie wykluczył, że obu stronom uda się dojść do porozumienia i w przyszłym roku ŚSDP i Urząd Gminy w Nowej Słupi znów wspólnie zorganizują dymarki. „To kwestia negocjacji i zaakceptowania naszych warunków. Nie chodzi mi o sam charakter prezentacji archeologicznych, bo one były wykonywane bardzo dobrze. Chodzi o jakość podpisywanych umów ze stowarzyszeniem. Nasi prawnicy zwrócili na to uwagę, czym wykorzystując środki publiczne możemy podpaść” – podkreślił Sepioło.

W ubiegłym roku trzydniowe dymarki odwiedziło w Nowej Słupi ponad 33 tys. osób.

W Górach Świętokrzyskich na przełomie starej i nowej ery działało centrum hutnicze - jedno z największych w barbarzyńskiej Europie. W ciągu 50 lat archeolodzy odkryli blisko 400 tys. ziemnych pieców hutniczych, w których nasi przodkowie przetopili ponad 8 tys. ton rudy. (PAP)

maj/ pat/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL