Inne

15.02.2018

Gdynia: podniesiono z dna zabytkowy jacht "Knudel"

Podniesiony z dna gdyńskiej mariny jacht żaglowy "Knudel". Fot. PAP/A. Warżawa Podniesiony z dna gdyńskiej mariny jacht żaglowy "Knudel". Fot. PAP/A. Warżawa

Prawie trzy tygodnie trwały prace związane z wydobyciem na powierzchnię zabytkowego jachtu "Knudel", który zatonął w połowie stycznia w marinie w Gdyni. Przyczyną było rozszczelnienie drewnianego poszycia kadłuba, w wyniku czego jednostka nabrała wody.

Właściciel 12-metrowej jednostki, Adam Wojciechowski ma nadzieję, że w lecie jacht będzie "pływał pod pełnymi żaglami". Koszt naprawy szacuje na ok. 200 tys. zł. Podczas podnoszenia 30-tonowego jachtu złamały się maszty. Przyznał w rozmowie z PAP, że operacja wydobycia jachtu była dużo bardziej skomplikowana niż mu się na początku wydawało.

Wojciechowski poinformował, że jednostka przez kilka dni będzie musiała pozostać jeszcze w marinie w Gdyni, a potem zostanie przetransportowana do Rumi do zakładu szkutniczego, gdzie będzie remontowana. Z wody ma być wyciągnięta za pomocą dźwigu. "Całkowicie zostanie wymieniona elektryka, elektronika, kable" - dodał.

Przypuszcza się, że przyczyną zatonięcia "Knudla" było rozszczelnienie drewnianego poszycia kadłuba od strony nabrzeża, przez co jednostka zaczęła nabierać wody. "Między keję a lewą burtę prawdopodobnie wpłynął jakiś przedmiot, nieduży, ale musiał być szerszy od odbijaczy"- tłumaczy. Przypuszcza się, że to właśnie ten przedmiot - w kapitanacie mariny podejrzewają, że to mogła być bryła lodu - wytłukł jedną z desek poszycia. "Na łączeniu desek powstała mała wyrwa" - dodał. "Rozszczelnienie było na tyle duże, że pompy nie nadążały wypompowywać wody, albo uległy awarii i jednostka poszła na dno" – opowiada.

Jednostka leżała na dnie na lewej burcie, przechylona pod kątem 45 stopni. Jej dno, w zależności od warunków, znajdowało się na głębokości od 3,5 do 4,4 metra. Wojciechowski wyjaśnił, że najpierw nurkowie pod wodą na obu burtach umieścili dwie poduszki powietrzne o wyporności 20 ton każda. Specjalistyczne prace podwodne przeprowadziła firma Uxo Marine.

Poinformował, że "zgłosiło się już dużo ludzi, żeglarzy, którzy chcą przyjechać do Rumi i pomóc w remoncie jednostki". Przyjaciele-żeglarze rozpoczęli też zbiórkę pieniędzy na pokrycie kosztów wydobycia jachtu i jego remontu. "Jednostka nie była ubezpieczona od tego typu sytuacji. Dlatego wszystkie koszty związane z wydobyciem i remontem ponoszę ja ze wspólnikiem" - mówi Wojciechowski. Do czwartku zebrano ponad 8 tys. zł.

"Knudel" to drewniany kecz gaflowy o długości 12,5 metra i szerokości 4,4 metra. Wojciechowski mówi, że może na nim przebywać 15 do 20 osób. Został zbudowany w 1956 roku w Ustce jako kuter rybacki. Na jednostkę żaglową przebudowano go 40 lat później.(PAP)

Autor: Bożena Leszczyńska

edytor: Jacek Ensztein

bls/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL