Europa i świat 1918-1939

26.03.2018

Jest porozumienie IPN z archiwami ukraińskimi ws. dokumentów dot. represji NKWD na Polakach

 Od lewej: dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Chmielnickiego Wołodymir Bajdycz, dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Odeskiego Lilia Biełousowa, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek, dykrektor Archiwum IPN Marzena Kruk, dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Winnickiego Jurij Łehun podczas konferencji prasowej, przed podpisaniem umów o współpracy Instytutu Pamięci Narodowej z trzema ukraińskimi Państwowymi Archiwami Obwodowymi w Odessie, Winnicy i Chmielnickim. Fot. PAP/P. Supernak Od lewej: dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Chmielnickiego Wołodymir Bajdycz, dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Odeskiego Lilia Biełousowa, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek, dykrektor Archiwum IPN Marzena Kruk, dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Winnickiego Jurij Łehun podczas konferencji prasowej, przed podpisaniem umów o współpracy Instytutu Pamięci Narodowej z trzema ukraińskimi Państwowymi Archiwami Obwodowymi w Odessie, Winnicy i Chmielnickim. Fot. PAP/P. Supernak

IPN zawarł porozumienie z Państwowymi Archiwami Obwodowymi – w Odessie, Winnicy i Chmielnickim na Ukrainie. Umowy przewidują udostępnienie polskim archiwistom tysięcy dokumentów dot. zbrodni NKWD popełnionej na Polakach w latach 1937-38 w Związku Sowieckim.

Umowy o współpracy podpisali w poniedziałek w Warszawie prezes IPN Jarosław Szarek oraz dyrektorzy ukraińskich Państwowych Archiwów Obwodowych – w Odessie, Winnicy i Chmielnickim - dr Lilia Biełousowa (Odessa), dr Jurij Łehun (Winnica) oraz dr Wołodymir Bajdycz (Chmielnicki).

"Polska i Ukraina, wcześniej Polska i Ruś, to wieki sąsiedztwa. Sąsiedztwa często trudnego, sąsiedztwa, które przynosiło czasami trudne konsekwencje, ale i sąsiedztwa, z którego możemy być dumni" - powiedział Szarek. W tym kontekście prezes IPN przypomniał o porozumieniu jakie w 1920 r. podpisali marszałek Józef Piłsudski z Semenem Petlurą, przywódcą Ukraińskiej Republiki Ludowej i naczelnym dowódcą jej wojsk; sprzymierzeńcem Polski w wojnie z bolszewikami.

Polsko-ukraińską umowę, nazywaną powszechnie umową Piłsudski-Petlura, podpisano w Warszawie 21 kwietnia 1920 r.; strona polska uznawała niezawisłość Ukrainy i jej władz - Dyrektoriatu z Petlurą na czele; linię graniczną między Polską i Ukrainą stanowić miała dawna granica między Rosją i Austro-Węgrami.

"Myślę, że to jest temat naszej wspólnej historii, gdzie możemy się spotkać i wspólnie tę rocznicę obchodzić" - podkreślił Szarek.

Prezes IPN zaznaczył, że mimo trudności współpracy z Ukrainą w obszarze ekshumacji i upamiętnień, to w obszarze archiwalnym układa się ona dobrze. Przypominając też, że dla Polaków szczególnie trudną kwestią jest pamięć o zbrodni wołyńsko-galicyjskiej (w tym roku minie 75 lat od kulminacji tzw. rzezi wołyńskiej), prezes IPN powiedział, że współpraca archiwalna pomiędzy Polską a Ukrainą jest elementem, wokół którego można budować dobre relacje.

"Jesteśmy sąsiadami i ta trudna i bolesna przeszłość nie może nas dzielić, tym bardziej, że Ukraina, jak również Polska, była ofiarą jednego systemu totalitarnego. To był bolszewizm, to był komunizm" - mówił Szarek.

Podpisanie umów - jak już wcześniej informowała PAP - pozwala na rozpoczęcie procesu digitalizacji dokumentów archiwalnych z zasobu ukraińskich archiwów, dotyczących represji politycznych, którym podlegali Polacy w pierwszej połowie XX wieku na terytorium dzisiejszej Ukrainy. Digitalizacja ma dotyczyć m.in. tzw. operacji polskiej NKWD z lat 1937–38. W wyniku tej operacji funkcjonariusze NKWD zamordowali - jak przyjmują w śledztwie prokuratorzy IPN - co najmniej 111 tys. Polaków, którzy żyli na terenie Związku Sowieckiego. Według szacunków niektórych historyków z rąk Sowietów mogło zginąć nawet 200 tys. Polaków.

Poza wartością naukową i śledczą informacje z ukraińskich archiwów pozwolą na ustalenie losów polskich ofiar NKWD, które dla wielu ich żyjących krewnych, m.in. dzieci i wnuków, pozostają tajemnicą.

Dyrektorzy archiwów z Odessy, Winnicy i Chmielnickiego podczas uroczystości zawarcia umów z IPN podkreślili m.in., że Polacy i Ukraińcy, prowadząc badania dotyczące historii, mają szansę spłacić dług wobec poprzednich pokoleń.

"To bardzo ważny dzień (...). Ten projekt ma szansę na powodzenie po pierwsze dzięki pomocy materialnej, dzięki skanerom, które dostarczą nam Polacy, ale też dzięki doświadczeniu polskich archiwistów, które zostanie nam przekazane" - mówiła dr Lilia Biełousowa, dyrektor Państwowego Archiwum Obwodowego w Odessie.

Podkreśliła też, że w odeskim archiwum jest ponad 2 mln spraw, które przedstawiają historię regionu, gdzie mieszka ponad 100 narodowości, w tym Polacy. Zwróciła uwagę, że do dzisiaj w regionie odeskim zachowało się wiele świadectw obecności Polaków, nie tylko nazwy ulic, ale również dawne pałace.

"Nasza wspólna historia, Polski i Ukrainy, jest bardzo bogata" - dodała Biełousowa, deklarując, że ukraińscy badacze są również zainteresowani badaniem historii Ukraińców, którzy mieszkali w Polsce.

Dr Wołodymir Bajdycz, dyrektor Państwowego Archiwum Obwodowego w Chmielnickim, zaznaczył, że porozumienie pomiędzy IPN a archiwami ukraińskimi jest okazją do spłacenia długu wobec poprzednich pokoleń Polaków i Ukraińców. "Robimy pierwszy krok" - podkreślił Bajdycz, dodając, że warunkiem dobrej współpracy Polaków i Ukraińców w przyszłości powinno być wzajemne przebaczenie. "Wierzymy, że w atmosferze współpracy i przyjaźni będziemy wkraczali do Europy" - dodał.

Archiwista z Ukrainy ocenił też, że przed 100 laty Polacy stanowili ok. 20 proc. populacji na Chmielnicczyźnie. "W latach 30. reżim totalitarny nie oszczędzał ani Ukraińców ani Polaków" - przypomniał. "W sprawach represjonowanych osób znajdziemy nazwiska polskie i ukraińskie. Ich losy mieszają się również na poziomie rodzinnym; był mąż i żona, ich wspólne dzieci, te narodowości się przeplatały" - zwrócił uwagę Bajdycz.

Dyrektor Archiuwm IPN Marzena Kruk podkreśliła, że podpisanie umów z trzema archiwami ukraińskimi nie jest początkiem współpracy archiwalnej IPN z Ukrainą. W przeszłości archiwiści Instytutu otrzymywali cenne dokumenty z Archiwum SBU (Służby Bezpieczeństwa Ukrainy).

Odnosząc się do porozumienia z Państwowymi Archiwami Obwodowymi szefowa Archiwum IPN wyraziła nadzieję, że pierwsze cyfrowe kopie dokumentów znajdą się w zasobie jesienią br. Poinformowała, że prace digitalizacyjne polskich specjalistów na Ukrainie mają rozpocząć się jeszcze w kwietniu i maju br.

"Współpraca z archiwami obwodowymi to jest nowy etap wymiany dokumentów archiwalnych, ponieważ po raz pierwszy na taką skalę trafią do nas całe teczki ofiar represji skierowanych przeciwko Polakom. W pierwszej kolejności będziemy się skupiać na dokumentach z lat 1937-1938, czyli ofiar tzw. operacji polskiej NKWD, ale naszym celem jest zebranie i zgromadzenie w Archiwum IPN kopii dokumentów obrazujących represje na Polakach z całego okresu komunistycznego" - mówiła. Wyraziła także nadzieję, że w przyszłości współpraca IPN rozszerzy się o kolejne archiwa obwodowe Ukrainy.

Archiwiści IPN przewidują, że digitalizacja obejmie od kilku do kilkunastu tysięcy indywidualnych i grupowych teczek, które były zakładane Polakom przez NKWD. Będzie można w nich znaleźć podstawowe dane dotyczące ofiar, protokoły ich przesłuchań, a także akty oskarżenia i wyroki śmierci. (PAP)

autor: Norbert Nowotnik

edytor: Paweł Tomczyk

nno/ pat/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL