26.08.2010 aktualizacja 30.08.2016

Ludwig Mehlhorn: utworzenie "Solidarności" było zaskoczeniem i nadzieją dla opozycji w d. NRD

Ludwig Mehlhorn. Fot. PAP/G. Momot Ludwig Mehlhorn. Fot. PAP/G. Momot

Utworzenie Solidarności i wydarzenia w Polsce w 1980 r. zaskoczyły działaczy opozycji w dawnej komunistycznej NRD, ale jednocześnie dawały nadzieję, że bez przemocy można wywalczyć ustępstwa w socjalistycznym systemie - wspomina były wschodnioniemiecki opozycjonista Ludwig Mehlhorn.

"Nasze zaskoczenie polegało na tym, że chociaż formowanie opozycji demokratycznej w Polsce trwało już od połowy lat 70. i było dużo dalej posunięte niż w innych krajach bloku, nikt nie liczył się z tym, że ten proces może przyjąć taki masowy charakter" - powiedział PAP Mehlhorn.

Jak zaznaczył, zaskakiwała także polityczna dojrzałość robotników w Polsce, tym bardziej że w NRD istniejące wówczas niewielkie kręgi opozycyjne nie miały żadnych kontaktów ze środowiskiem robotniczym.

 Działalność opozycyjnych kół w komunistycznym państwie wschodnioniemieckim polegała w tym czasie głównie na pozyskiwaniu i rozpowszechnianiu w środowisku opozycjonistów prawdziwych informacji o sytuacji w Polsce.

 "Najlepszym sposobem zdobywania tych wiadomości były osobiste kontakty i pobyty w Polsce" - wspominał Mehlhorn. W październiku 1980 r. był on w Krakowie. Z czasem władze NRD wprowadziły jednak obostrzenia dotyczące wyjazdów.

 Zdaniem Mehlhorna, komunistyczny reżim w NRD obawiał się, że po wydarzeniach w Polsce i utworzeniu Solidarności, także wśród wschodnioniemieckich robotników i  niezadowolonych z systemu zacznie narastać chęć do oporu i opozycji.

"Natychmiast zaczęła się zatem jadowita propaganda władzy, wykorzystująca także antypolskie stereotypy" - powiedział Mehlhorn.

 W jego opinii, Solidarność była postrzegana w kręgach opozycyjnych w NRD nie jako wzór do naśladowania, lecz jako "polskie zjawisko". "Było jasne, że nie sposób przeprowadzić zupełnie tego samego modelu w warunkach NRD, m.in. ze względu na religijny charakter tego ruchu, jego katolicko-polskie wydanie" - ocenił.

"Dla nas nauką było to, że zaczęły owocować modele opozycyjnego działania, rozwijane w drugiej połowie lat 70., np. Komitet Obrony Robotników, oraz że należy tworzyć struktury społeczne, niezależne środowiska, które na własną rękę podejmują działania, ograniczają monopol informacyjny państwa, np. poprzez niezależne wydawnictwa" - podkreślił niemiecki opozycjonista.

"Kluczem jest samoorganizacja społeczeństwa. Nauczyliśmy się, że ten model może funkcjonować także u nas - w innej formie, ale na podobnej zasadzie" - ocenił.

Ludwig Mehlhorn, obecnie naukowiec na Akademii Ewangelickiej w Berlinie, był jednym z czołowych działaczy opozycji demokratycznej w NRD, współzałożycielem ruchu Demokracja Teraz, a także m.in. działaczem stowarzyszenia Akcja Znak Pokuty na rzecz pojednania z narodami, które padły ofiarą III Rzeszy.

 

Anna Widzyk (PAP)

 

awi/ mc/ hes/

 

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL