Solidarność

20.08.2010 aktualizacja 31.07.2016

Henryk Jankowski (1936-2010)

Ks. Henryk Jankowski pochodził z wielodzietnej rodziny kupieckiej (miał siedmioro rodzeństwa). Urodził się 18 grudnia 1936 r. w Starogardzie Gdańskim.

Studiował w Seminarium Duchownym w Pelplinie, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk bpa Edmunda Nowickiego.

Proboszczem parafii św. Brygidy został w marcu 1976 roku.

Był pierwszym kapłanem, który w sierpniu 1980 r. odprawił mszę św. dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu nazywany był "kapelanem Solidarności".

"Było to wielkie przeżycie. Przyjechałem do stoczni na dziewiątą i zobaczyłem około ośmiu tysięcy osób stojących przed bramą, nie licząc strajkujących stoczniowców" - wspominał ks. Jankowski o mszy odprawionej wtedy w Stoczni w wywiadzie udzielonym PAP kilka lat temu. Za kaplicę posłużył mu jego samochód z napisem "Duszpasterstwo Strajkujących". "Miałem tabernakulum w samochodzie" - mówił.

Wracając pamięcia do tamtych czasów b. prezydent Lech Wałęsa  podkreślał, że prałat miał szczęście pojawiać się wtedy, gdy był potrzebny. "On się pojawił wtedy w odpowiednim momencie jako taki znak, obraz, że +nie bójcie się+. On tego nie mówił, ale tak to wyglądało, i podtrzymał ducha walki" - dodał Wałęsa.

Zanim został proboszczem gdańskiej parafii, ks. Jankowski przez 6 lat był tam wikariuszem. W tym czasie kościół św. Brygidy nosił bardzo liczne ślady zniszczeń jeszcze z 1945 roku. To właśnie prałat Jankowski odbudował świątynię.

W latach 80. XX w. był patronem i gospodarzem wielu spotkań opozycjonistów. "Otrzymałem od niego wiele pomocy i podczas stanu wojennego, kiedy straciłem pracę, i wtedy, gdy ożeniłem się - dawał mi ślub, chrzcił moje dzieci i był ojcem chrzestnym mojego najmłodszego syna Marcina" - powiedział PAP dawny opozycjonista i działacz związkowy Jerzy Borowczak.

Podobnie wspominał ks. Jankowskiego Wałęsa. "Wspierał, przyjeżdżał, podtrzymywał na duchu, więc robił to wszystko, co porządny przyjaciel robić powinien w takich właśnie sytuacjach" - mówił b. prezydent, dodając, że ks. Jankowski był prawdziwym przyjacielem jego rodziny.

Były metropolita gdański, abp Tadeusz Gocłowski, który znał ks. Jankowskiego przez 50 lat, wspomniał, że "już w latach 70., kiedy przyszły b. trudne czasy dla Polski, po dramacie w stoczni w Gdańsku, kiedy komuna strzelała do ludzi na ulicy, ks. Jankowski wyraźnie stanął po stronie robotników".

Abp Gocłowski - jak mówił - zapamięta zmarłego kapłana przede wszystkim z lat `80 jako człowieka troszczącego się o rodziny osób represjonowanych podczas stanu wojennego. "Mimo istnienia wielu instytucji pomagających tym ludziom, dominowała jednak instytucja ks. Henryka" - podkreślił.

Po 1989 r. ks. Jankowski zaczął być postrzegany jako postać kontrowersyjna. Kazania wygłaszane przez niego, a zwłaszcza dekoracje Grobu Pańskiego z okazji świąt Wielkanocy, zawierały elementy antysemickie.

Oburzenie wzbudził Grób Pański w 1995 r. - na czerwonym płótnie umieszczone zostały swastyki, sierp i młot, Gwiazda Dawida oraz napisy: "NSDAP", "SS", "NKWD", "KGB" "UB" i "SB". Obok znajdowały się skróty nazw partii: "PSL", "SLD", "UW", "UP", a także "PZPR". Prałat usunął te napisy na polecenie metropolity gdańskiego abp. Gocłowskiego.

W 2001 r. Grób Pański autorstwa ks. Jankowskiego przedstawiał miniaturę zwęglonej stodoły w Jedwabnem z ludzkim szkieletem. Abp Gocłowski nakazał wówczas prałatowi usunięcie z dekoracji napisu: "Żydzi zabili Pana Jezusa i Proroków, i nas także prześladowali". W 2004 roku Grób Pański w kościele św. Brygidy, był skierowany przeciw Unii Europejskiej.

W 1997 r. metropolita gdański abp Gocłowski zakazał prałatowi głoszenia kazań przez rok za wypowiedziane podczas homilii słowa, że "nie można tolerować mniejszości żydowskiej w polskim rządzie". "Z ambony nie wolno robić trybuny politycznej, zmusił mnie do odsunięcia go od głoszenia kazań" - powiedział PAP Gocłowski.

We wrześniu 2009 r. ks. Jankowski przeszedł na emeryturę kapłańską. 31 sierpnia 2009 roku podczas uroczystej mszy z okazji 29. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych ogłosił decyzję o przejściu na emeryturę i zrzeczeniu się probostwa z ostatnim dniem września.

W marcu 2007 roku oficjalnie zainaugurował działalność Instytut ks. prałata Henryka Jankowskiego. Swoją siedzibę miał w Warszawie. Zadaniem Instytutu miało być m.in. dokumentowanie roli Kościoła katolickiego w historii PRL. Instytut wydał na ten temat kilka książek.

W planach Instytutu im. Ks. Jankowskiego było też uruchomienie ogólnopolskiej sieci klubo-kawiarni, w których można by napić się wina firmowanego wizerunkiem księdza prałata i być obsłużonym przez piękne kelnerki. W klubo-kawiarniach miałyby być też sprzedawane gadżety związane z kapelanem Solidarności ze Stoczni Gdańskiej, m.in. kosmetyki i T- shirty. Pojawił się także pomysł uruchomienia sieci komórkowej.

Pod koniec kwietnia 2008 roku prałat Jankowski zawiesił prezesa Instytutu Mariusza Olchowika za to, że ten groził śmiercią byłemu współpracownikowi placówki. W czerwcu 2008 roku prałat ogłosił, że zdecydował o zamknięciu Instytutu swojego imienia.

Ks. Jankowski był patronem pierwszej w Gdańsku szkoły społecznej. "Cały czas pomagał setkom czy tysiącom ludzi; nie pamiętam żeby komuś odmówił" - powiedział były przewodniczący "Solidarności" Marian Krzaklewski.

Według Krzaklewskiego ks. Jankowski był człowiekiem prostolinijnym i łatwowiernym, i z tego wynikały jego problemy czy nieporozumienia. "I to przez te cechy charakteru prałata próbowano wykorzystać jego wizerunek" - zaznaczył.

Ks. Jankowski od wielu lat chorował na cukrzycę. Zmarł 12 lipca 2010 r. w domu parafialnym św. Brygidy w Gdańsku. (PAP)

Anna Kisicka

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL