Kampania 1939

12.11.2009 aktualizacja 25.08.2017

Kampania polska 1939 - Koniec i początek

Gen. Tadeusz Kutrzeba udaje się na rozmowy kapitulacyjne. Raków pod Warszawą, 27.09.1939 r. Źródło: CAW Gen. Tadeusz Kutrzeba udaje się na rozmowy kapitulacyjne. Raków pod Warszawą, 27.09.1939 r. Źródło: CAW

Przez następne trzy tygodnie walki na froncie polskim trwały nadal. Miały już jednak inny charakter i cel. O ile do tej pory zmagania nad Wisłą wiązały gros sił niemieckich, o tyle po agresji ZSRS Wehrmacht i Luftwaffe mogły przerzucić część swych sił za Ren i osłonić bardzo słabo bronioną do tej pory granicę. Pozostałe wojska miały dobić WP i opanować resztę terytorium Polski, w części zresztą ewakuując się z obszarów (np. Białostocczyzna), które miały przypaść ZSRS.

Boje polskich zgrupowań i izolowanych ośrodków oporu miały więc przede wszystkim znaczenie moralne i dlatego dowódcy prowadzili je do kresu możliwości.

Armia Czerwona posuwała się naprzód szybko, w kilku miejscach jednak (np. w Grodnie) napotykając na zacięty opór. Oddziały polskie były rozbrajane, a ich oficerowie internowani lub mordowani. Mimo skrajnie niesprzyjającej sytuacji ponad sto tysięcy osób cywilnych i wojskowych (m.in. lotników) zdołało przejść do Rumunii i na Węgry, skąd w części przedostali się do Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie już trwała odbudowa sił zbrojnych. Silny impuls do tego dało utworzenie 30 września przez gen. Sikorskiego rządu RP na uchodźstwie.

21 września skończyła się I bitwa pod Tomaszowem Lubelskim, złożeniem broni przez ostatnią dywizję z Armii “Kraków”. Nazajutrz poddał się, ale stronie sowieckiej, Lwów. Tegoż dnia przebiły się do Warszawy z likwidowanego przez nieprzyjaciela kotła u ujścia Bzury resztki sił gen. Kutrzeby.

Niemcy rozpoczęli przygotowania do szturmu na stolicę. Bombardowania lotnicze i artyleryjskie nasiliły się, osiągając apogeum 25 września. Choć natarcia odpierano z powodzeniem, to jednak straty w ludziach i zniszczenia infrastruktury miejskiej były tak wielkie, że 26 września wieczorem dowództwo obrony stolicy postanowiło wszcząć rozmowy kapitulacyjne.

Walka o Warszawę spełniła swoje zadanie – świat z prasy, radia i kronik filmowych dowiedział się, że Polska walczyła jak mogła najdłużej przeciwko wielokrotnie silniejszemu i bezwzględnemu agresorowi. Przedłużanie obrony poważnie zniszczonego miasta nie miało już sensu – ofiary nie równoważyłyby korzyści.

27 września, w momencie podpisywania układu o kapitulacji Warszawy, broniła się jeszcze twierdza Modlin. Wobec zagrożenia życia setek ciężko rannych i wyczerpywania się amunicji poddała się ona dwa dni później. Tegoż dnia skapitulował po II bitwie pod Tomaszowem Lubelskim tzw. Front Północny (resztki Armii “Modlin” i “Lublin”). Jego ostatnie oddziały złożyły broń dopiero 2 października, a zatem w momencie poddania się jedynego już punktu obrony na Wybrzeżu – Rejonu Umocnionego “Hel”.

Ostatnia bitwa kampanii polskiej rozegrała się w rejonie Kocka. Stoczyła ją SGO “Polesie”, która uchodząc przed Armią Czerwoną w drodze na odsiecz Warszawie zdołała przedostać się aż na południowe Podlasie. Końcowe walki przyniosły nawet sukces taktyczny. Nie mógł on jednak zostać wykorzystany wobec braku amunicji i nadejścia przeważających sił niemieckich. Dlatego 6 października przed południem oddziały gen. Franciszka Kleeberga złożyły broń.

Próbując wskazać ostatni akord walk trudno nie wspomnieć o działaniach floty wojennej. Wobec przewagi Kriegsmarine, a od 17 września także sowieckiej Floty Bałtyckiej, polskie okręty podwodne patrolowały i minowały wyznaczone obszary Bałtyku, a po odniesieniu uszkodzeń i wyczerpaniu możliwości operacyjnych trzy z nich zostały internowane w neutralnej Szwecji. Dwa natomiast, OORP “Wilk” i “Orzeł”, przedostały się przez Cieśniny Duńskie i dotarły przez Morze Północne do baz brytyjskich. Ten drugi, wsławiony brawurową ucieczką z bezprawnego internowania w Tallinie, opuścił Bałtyk 8 października.

Nazajutrz mjr Henryk Dobrzański, przebywający wraz z oddziałem kawalerii na postoju w Górach Świętokrzyskich w trakcie marszu z Puszczy Augustowskiej na Węgry, podjął decyzję pozostania na terytorium kraju aż do czasu spodziewanej na wiosnę ofensywy aliantów.

Symbolicznie można uznać ten fakt za koniec kampanii polskiej i początek epopei państwa podziemnego. W tym czasie działały już bowiem liczne organizacje konspiracyjne, powstałe w różnych punktach okupowanego kraju. Najważniejszą z nich okazała się Służba Zwycięstwu Polski, powołana w Warszawie 27 września na rozkaz marsz. Śmigłego-Rydza, Już w drugim tygodniu istnienia podjęła ona próbę zabicia Hitlera w zamachu bombowym w centrum stolicy. Na fundamentach organizacyjnych SZP powstał Związek Walki Zbrojnej, czyli późniejsza Armia Krajowa.
 

dr Marek Piotr Deszczyński
Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL