Polacy na frontach II wojny światowej

22.12.2013 aktualizacja 31.07.2016

Jerzy Iwanow-Szajnowicz (1911-1943)

Jerzy Iwanow-Szajnowicz. Fot. dzieje.pl Jerzy Iwanow-Szajnowicz. Fot. dzieje.pl

Jerzy Iwanow-Szajnowicz urodził się 14 grudnia 1911 r. w Warszawie jako syn Rosjanina i Polki. Matka Jerzego - Leonarda rozstała się jednak z pierwszym mężem, poślubiła greckiego biznesmena Jannisa Lambrianidisa i wyjechała z nim do Salonik. Jerzy pozostał w kraju i rozpoczął edukację w szkole oo. Marianów. W wieku 14 lat zamieszkał z matką w Salonikach; uczęszczał do tamtejszego francuskiego liceum.

Po zdaniu egzaminu dojrzałości matka posłała go do Belgii, gdzie rozpoczął studia dyplomatyczne na uniwersytecie w Louvain. Po roku Jerzy przeniósł się jednak na agronomię kolonialną. Po studiach zamierzał wyjechać do Kongo - belgijskiej posiadłości w Afryce. Podczas studiów Jerzy rozpoczął również treningi pływackie i szybko zaczął odnosić sukcesy, zdobywając tytuł Akademickiego Mistrza Belgii.

Mimo pobytu na emigracji Jerzy był głęboko przywiązany do ojczyzny. Na wakacje zawsze przyjeżdżał do kraju. Gdy podczas pobytu w Belgii jeden z rosyjskich studentów źle wyraził się o Polsce Jerzy - jak relacjonowała jego matka - "nie bacząc na nic, rzucił się na oszczercę i, zastosowawszy specjalny chwyt, cisnął go aż pod sufit".

Podczas jednego z pobytów w stolicy Polski wstąpił do warszawskiego Akademickiego Związku Sportowego (AZS). Był filarem sekcji piłki wodnej, z którą w 1937 r. wywalczył mistrzostwo Polski. Później jako zawodnik narodowej kadry wielokrotnie reprezentował kraj na zawodach zagranicznych.

W 1938 r. ukończył studia w Belgii i powrócił do Grecji. Zrezygnował z planów wyjazdu do Konga postanawiając zdawać egzamin na inżyniera agronomii w Paryżu. Dyplom inżynierski otrzymał w następnym roku.

Po wybuchu wojny w 1939 r. podjął współpracę z polską misją wojskową w Salonikach. Udzielał pomocy polskim żołnierzom, którzy trafiali do Grecji z rumuńskich i węgierskich obozów uciekając przez terytoria Bułgarii i Jugosławii.

W 1940 r. Ekspozytura "A" Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza w Atenach zwerbowała go do pracy na rzecz polskiego wywiadu. Po upadku Grecji został przejęty przez Ekspozyturę "T" w Jerozolimie i w porozumieniu z bazą łączności z Krajem Oddziału VI Sztabu w Kairze wysłany do Grecji.

W październiku 1940 r. faszystowskie Włochy zaatakowały Grecję; w kwietniu 1941 r. wsparcia Mussoliniemu udzieliła III Rzesza. Po kapitulacji Grecji w końcu kwietnia tego roku Iwanow-Szajnowicz przedarł się do szkolącej się w Palestynie Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Służbę w Polskich Siłach Zbrojnych pełnił jednak tylko niespełna dwa miesiące (w maju i czerwcu 1941 r.).

W tym czasie został zwerbowany przez brytyjskie służby specjalne. Brytyjczycy docenili zwłaszcza lingwistyczne zdolności Iwanowa-Szajnowicza (znał sześć języków). Po szkoleniu wywiadowczym w Aleksandrii, w październiku 1941 r. na okręcie podwodnym "Thunderbolt" przerzucono go - już jako agenta nr 033B - w okolice Maratonu w Attyce. Posługiwał się wówczas fałszywymi dokumentami na nazwisko Kiriakos Paryssis.

Jako brytyjski agent Iwanow-Szajnowicz organizował pracę zwiadowczą i dywersyjną; jednym z jego głównych zadań była likwidacja źródeł zaopatrzenia aprowizacyjnego i wojskowego dla Afrika Korps. Przekazywał także Brytyjczykom informacje o położeniu sił niemieckich i włoskich.

Agent 033-B szybko zorganizował sieć kontaktów wśród różnych grup zawodowych, razem ze swymi współpracownikami przeprowadził wiele spektakularnych akcji sabotażowych przeciw Niemcom. Jesienią 1941 r. zapobiegł przyjazdowi Heinricha Himmlera do Aten, który odwołano po podłożeniu przez Polaka ładunku wybuchowego w ateńskiej siedzibie NSDAP.

W akcjach często uczestniczył osobiście. Jako doskonały pływak pod osłoną nocy przebywał bardzo długie dystanse i umieszczał na niemieckim sprzęcie wojskowym miny magnetyczne, które powodowały ogromne zniszczenia. W lipcu 1942 r. przedostał się do fabryki Malziniottich w Nowym Faleronie, w której montowano silniki lotnicze. "Część z nich poczęto nadziewać chemikaliami, co spowodowało uszkodzenie lub rozbicie w ciągu czterech miesięcy około 400 samolotów i okresowy paraliż Luftwaffe w Afryce właśnie w lipcu 1942 r., podczas dramatycznej bitwy pod El Alamein" - wyjaśniają Maria i Janusz Przymanowscy. ("Leonarda i jej synowie")

W marcu 1942 r. Iwanow-Szajnowicz w przebraniu marynarza podłożył minę na pokładzie niemieckiego okrętu podwodnego U-133, który na czas remontu stacjonował w Zatoce Eleuzyjskiej. W wyniku innej akcji przeprowadzonej przez Iwanowa-Szajnowicza eksplodował także niemiecki niszczyciel "Z.G. 3" (dawny grecki okręt "Król Jerzy").

Skuteczność akcji dywersyjnych przeprowadzanych przez polskiego agenta sprawiła, że Niemcy rozesłali za nim listy gończe. Za informacje pomocne w jego schwytaniu wyznaczono nagrodę w wysokości 500 tys. drachm. "Wzrost 170-172. Szczupły. Twarz pociągła z wystającymi kośćmi policzkowymi. Oczy niebiesko-szare. Nos prosty. Włosy ciemnoblond zaczesane do tyłu, lekko sfalowane. Uszy nieco odstające" - charakteryzowali poszukiwanego Polaka Niemcy.

"Działalność dywersyjna przybierała na sile z każdym miesiącem i ludzie coraz głośniej mówili o setkach zniszczonych silników lotniczych w fabryce Malziniotti w Faleronie, o zatopieniu okrętu podwodnego (...), o spaleniu całej flotylli kutrów z benzyną i amunicją ukrytych w niewielkim porcie Egion. Podobno większości tych czynów dokonywał jeden człowiek i nawet na miejscu zostawiał metalowe tabliczki z napisem BB 13. Inni twierdzili, że z tymi tabliczkami to nieprawda, a nieuchwytnym dywersantem jest nikt inny, tylko Georgios Iwanow, którego Grecja nie sprzeda Niemcom ani za pół miliona, ani za pięć milionów drachm, nawet gdyby były ze złota" - opisywał akcje dywersyjne przeprowadzane przez grecki ruch oporu z Jerzym Iwanowem-Szajnowiczem na czele jego brat Antoni.

Po raz pierwszy Iwanow-Szajnowicz został aresztowany przez Niemców w grudniu 1941 r. po denuncjacji kolegi ze szkoły. Polakowi udało się jednak uciec z samochodu, który wiózł go do niemieckiego więzienia. Drugi raz zatrzymali go na wyspie Faros włoscy karabinierzy. Upił ich jednak w przydrożnej tawernie i uciekł w mundurze jednego z nich. Po raz ostatni ujęto go 8 września 1942 r. w Atenach, po otoczeniu domu przy ul. Kioutachias 3, w którym Iwanow-Szajnowicz i jego współpracownicy mieli kryjówkę.

Niemcy oskarżyli go o posiadanie broni, stacji nadawczej, próbę zabójstwa, szpiegostwo oraz sabotaż. Przed niemieckim sądem wojennym powiedział, że jest Polakiem i że choć jest brytyjskim agentem walczy także w imieniu swojej ojczyzny.

2 grudnia 1942 r. skazano go na potrójną karę śmierci.

4 stycznia 1943 r. w Kesariani (obecnie dzielnica Aten), podczas doprowadzania skazańca na miejsce egzekucji, pozbył się on kajdanek i rozpoczął ucieczkę. Został jednak trafiony, przywiązany, a następnie rozstrzelany przez pluton egzekucyjny.

Pośmiertnie otrzymał od polskich władz emigracyjnych Order Virtuti Militari. W Grecji jest uznawany za bohatera narodowego, jego pomnik stoi w Salonikach.

Losy Jerzego Iwanowa-Szajnowicza opisał Stanisław Strumph-Wojtkiewicz w powieści "Agent Nr. 1". W 1971 r. na podstawie książki Zbigniew Kuźmiński nakręcił film sensacyjny pod tym samym tytułem, w którym w rolę polskiego agenta wcielił się Karol Strasburger.

Waldemar Kowalski (PAP)

wmk/ akn/ ls/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL