Komuniści w kraju i w Związku Sowieckim

20.12.2013 aktualizacja 31.07.2016

Karol Świerczewski (1897-1947)

Gen. Karol Świerczewski. Fot. PAP/CAF/B. Lambach Gen. Karol Świerczewski. Fot. PAP/CAF/B. Lambach

Karol Świerczewski urodził się 22 lutego 1897 r. w Warszawie w rodzinie robotniczej. Ukończył dwie klasy gimnazjum, po czym - po śmierci ojca - zmuszony był przerwać naukę i zatrudnić się jako pomocnik tokarza w fabryce Gerlacha.

W 1915 r. wyjechał w głąb Rosji. Od 1916 r. pracował w moskiewskiej fabryce "Przodownik", potem wcielono go do armii carskiej i wysłano na front.

Po powrocie do Rosji Świerczewski poparł rewolucję bolszewicką; w szeregach Gwardii Czerwonej (a następnie Armii Czerwonej) walczył w wojnie domowej przeciwko wojskom antybolszewickim - tzw. białym.

W 1918 r. został członkiem Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików). W 1920 r., za udział w walkach z wojskami antybolszewickimi został odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru.

Podczas wojny polsko-bolszewickiej walczył w 57. Dywizji Piechoty Armii Czerwonej. Podczas walk został dwukrotnie ranny. W 1921 r. został komisarzem politycznym. Pracował m.in. w Szkole Czerwonych Komunardów Moskiewskiego Okręgu Wojskowego oraz studiował w moskiewskiej Akademii Wojskowej im. Michaiła Frunzego.W 1928 r. związał się z Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU). Od tego czasu pełnił także znaczące funkcje w Sztabie Generalnym Armii Czerwonej.

W latach 1936-1938, jako dowódca XIV Brygady Międzynarodowej, Dywizji A i 35 Dywizji Międzynarodowej, walczył w wojnie domowej w Hiszpanii przeciw wojskom gen. Francisco Franco.

Podczas walk na Półwyspie Iberyjskim używał pseudonimu "Walter". "Jak wielu Sowietów, Świerczewski nagminnie nadużywał alkoholu, miał zwyczaj dowodzić w samych majtkach, a dezerterów rozstrzeliwał osobiście. Rozkazał likwidować jeńców, lecz nie szczędził też własnych ludzi" - pisał Marek Jan Chodakiewicz ("Zagrabiona pamięć").

Po powrocie z Hiszpanii do ZSRS został uhonorowany m.in. Orderem Lenina. Jako działacz Międzynarodówki Komunistycznej odpowiadał za przeprowadzanie szkoleń dla dywersantów przygotowywanych do działań w Polsce. Był wykładowcą w Akademii im. Frunzego.

Po wybuchu wojny Niemiec z ZSRS mianowano go dowódcą 248. Dywizji Piechoty Frontu Zachodniego, która w listopadzie 1941 r. została okrążona i rozbita pod Wiaźmą. Za błędy w dowództwie i nadużywanie alkoholu został odsunięty do rezerw armii, a następnie skierowany do pracy w szkolnictwie wojskowym na Syberii.

W 1943 r., na mocy decyzji Stalina, objął stanowisko zastępcy dowódcy 1 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS.W 1944 r. wszedł w skład Centralnego Biura Komunistów Polskich. Był także zastępcą dowódcy ds. liniowych Armii Polskiej w ZSRS, a później 1 Armii Wojska Polskiego.

W latach 1944-1945 r. dowodził 2 Armią Wojska Polskiego. W kwietniu 1945 r. brała ona udział operacji łużyckiej w ramach sowieckiej ofensywy na Berlin. W wyniku nieudolnego dowodzenia 2 AWP poniosła całkowitą klęskę, m.in. w bitwie pod Budziszynem. Świerczewskiemu zarzuca się, że jako dowódca 2 AWP osobiście zatwierdzał wyroki śmierci m.in. na żołnierzy podziemia niepodległościowego po 1944 r.

Po zakończeniu II wojny światowej Świerczewski sprawował m.in. funkcję Generalnego Inspektora Osadnictwa Wojskowego i II wiceministra obrony narodowej. Był także członkiem KC PPR, posłem do KRN i Sejmu Ustawodawczego.

Zginął 28 marca 1947 r. w zasadzce UPA w Jabłonkach k. Baligrodu.

Dzień przed śmiercią - 27 marca 1947 r. - w celu dokonania inspekcji oddziałów wojskowych stacjonujących w Bieszczadach, Świerczewski przyjechał do Leska. Po odwiedzinach Baligrodu, w towarzystwie gen. Mikołaja Prus-Więckowskiego, płk Józefa Bieleckiego i ppłk Jana Gerharda, pojechał do Cisnej, gdzie mieściła się placówka Wojsk Ochrony Pogranicza. 28 marca pod Jabłonkami doszło do potyczki między żołnierzami LWP a członkami UPA, w jej wyniku Świerczewski zginął.

"Tuż za Baligrodem jadący na czele samochód miał awarię i w dalszą drogę ruszyły tylko dwa wozy. Cała grupa liczyła 33 ludzi uzbrojonych w 3 erkaemy, automaty i karabiny. Na wysokości Jabłonek kolumna wjechała wprost pod lufy właśnie zajmujących stanowiska bojowe ukraińskich partyzantów z połączonych sotni Stepana Stebelśkiego - Chrina i Stacha (NN). Doszło do zaciętej walki (...). W ogniu UPA poległ trafiony dwiema kulami Walter, zginęło też dwóch innych żołnierzy, trzech zostało rannych" - pisał o okolicznościach śmierci gen. Karola Świerczewskiego Grzegorz Motyka ("Nie było zamachu na Waltera").

Po śmierci Świerczewskiego władze komunistyczne starały się rozpowszechnić i uwiarygodnić plotkę, że zginął on w wyniku zamachu. O udział w jego przygotowaniu oskarżono ppłk Gerharda, dowódcę stacjonującego wówczas w Bieszczadach 34. Pułku Piechoty. Bezpieka aresztowała go w 1952 r., po czym zmusiła do złożenia zeznań obciążających zarówno jego osobę, jak i działaczy komunistycznych, którzy popadli w niełaskę rządzących - Mariana Spychalskiego i marszałka Michała Żymierskiego. Mieli być oni inspirowani - jak głosiło oficjalne stanowisko Głównego Zarządu Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej - przez francuski wywiad.

Wersja o przeprowadzeniu zamachu na Świerczewskiego upadła ostatecznie w 1954 r., kiedy to ppłk Gerhard odwołał swoje zeznania, po czym odzyskał wolność. Jak tłumaczył Motyka: "Ukraińcy zorganizowali zasadzkę w celu zdobycia żywności lub zemszczenia się na wopistach z Cisnej, którzy nieco wcześniej zniszczyli upowski szpital. Traf chciał, że ich ofiarą padł gen. Karol Świerczewski, źle ochraniany i niedoceniający powagi sytuacji. Paradoksalnie, legenda Waltera tylko na tym skorzystała".

Propaganda komunistyczna przedstawiała śmierć Świerczewskiego jako bezpośredni powód rozpoczęcia 28 kwietnia Akcji Wisła, której celem było zniszczenie ukraińskiego podziemia i przesiedlenie ludności ukraińskiej z terenów południowo-wschodniej Polski na Ziemie Odzyskane.

W PRL Świerczewskiego ukazywano jako patriotę, bohatera oraz internacjonalistę. Nazywano go "człowiekiem, co kulom się nie kłaniał". Stawiano mu pomniki, a jego imieniem nazwano wiele ulic, osiedli mieszkaniowych i szkół. Na Świerczewskim wzorowana była postać gen. Golza z powieści "Komu bije dzwon" autorstwa Ernesta Hemingwaya, którego sowiecki dowódca poznał w czasie pobytu w Hiszpanii.

Waldemar Kowalski (PAP)

wmk/ ls/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL