Kultura i sztuka 1945-1989

20.12.2013 aktualizacja 31.07.2016

Leszek Kołakowski (1927-2009)

Leszek Kołakowski. Fot. PAP/P. Supernak Leszek Kołakowski. Fot. PAP/P. Supernak

Leszek Kołakowski urodził się 23 października 1927 roku w Radomiu.

O swoim rodzinnym mieście mawiał: "To mój środek świata. Radom, czyli Kielecczyzna, na co radomiacy trochę się boczą. Ziemia uboga i bogata. Kartofliska, na których żyły polska kultura, polski język. Ziemia Jana Kochanowskiego i Stefana Żeromskiego" - mówił w rozmowach z Mentzlem. W tych samych rozmowach Kołakowski wspominał, że jego pierwszą książką, którą otrzymał w dzieciństwie był "Koziołek Matołek" Kornela Makuszyńskiego.

"Ten epos Makuszyńskiego nie jest może porównywalny z +Eneidą+ czy +Odyseją+ - dziełami, których, przyznaję, nie czytałem w wieku lat pięciu czy sześciu, ale ma wielkie zalety. Jak w wielu bajkach, nie ma tam nic niemożliwego" - pisał Kołakowski.

W czasie okupacji hitlerowskiej ukończył tajne liceum, zaś po wojnie uzyskał świadectwo dojrzałości, jako ekstern. W latach 1945-1951 studiował filozofię na Uniwersytecie Łódzkim i Warszawskim, uczęszczając na zajęcia prowadzone m.in. przez Tadeusza Kotarbińskiego, Kazimierza Ajdukiewicza, Marię Ossowską. Praca magisterska traktowała o prawie natury, natomiast doktorat, obroniony w 1953 roku na Uniwersytecie Warszawskim, podjął tematykę związaną z filozofią wolności Spinozy.

Na pytanie, dlaczego zajął się filozofią, Kołakowski odpowiadał krótko: "żeby mieć fach w ręku!".

Pod koniec 1945 roku wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, następnie w latach 1947-1966 był członkiem PZPR. Był pracownikiem Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR. Do 1966 profesor, kierownik katedry marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim.

W latach 50. Kołakowski zaczął stopniowo odchodzić od doktrynalnej wersji filozofii Marksa.

Oto jak wspomina ten okres Bronisław Geremek, który był jednym ze słuchaczy wykładów Kołakowskiego: "W 1956 roku, bodaj czy nie 1 maja, Kołakowski w sali kominowej na uniwersytecie mówił, czym jest socjalizm. Przyszło mnóstwo ludzi. Najpierw słuchali długiej wyliczanki, czym socjalizm nie jest: +państwem, gdzie jest więcej szpiegów niż pielęgniarek i więcej miejsc w więzieniach niż w szpitalach; państwem, gdzie jest się zmuszanym do kłamstwa; państwem, gdzie jest się zmuszanym do kradzieży; państwem, gdzie jest się zmuszanym do zbrodni; państwem, gdzie filozofowie i literaci mówią zawsze to samo co generałowie i ministrowie, ale zawsze po nich; państwem istniejącym aktualnie+ itd. +To była część pierwsza. A teraz - słuchajcie uważnie! - przemawiał Kołakowski - powiem wam, czym jest socjalizm+. Wtedy w Sali Kominowej zapadło milczenie, a Kołakowski nad głowami słuchających: +Socjalizm jest to ustrój, który... eh!, co tu dużo mówić! Socjalizm jest to naprawdę dobra rzecz+".

W 1965 r., wraz z Marią Ossowską i Tadeuszem Kotarbińskim, sporządził opinię w sprawie pojęcia wiadomości, która została wykorzystana przez obronę w procesie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, oskarżonych o "rozpowszechnianie (...) fałszywych wiadomości" w „Liście otwartym do członków PZPR”.

W 1966 r. odebrano mu katedrę i usunięto z PZPR za zbyt radykalną krytykę władz i odchodzenie w nauczaniu studentów od oficjalnego kanonu marksizmu. Publicznie, jako wroga socjalistycznego państwa osobiście piętnuje go pierwszy sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka. Kołakowski został oskarżony o "kształtowanie umysłów młodzieży w kierunku rażąco sprzecznym z dominującą tendencją rozwoju kraju i narodu". W 1968 r., za udział w Wydarzeniach Marcowych, odebrano mu prawo wykładania i publikowania, co zmusiło go do wyjazdu z Polski.

Na emigracji został członkiem Komitetu Obrony Robotników. Współpracował z paryską "Kulturą".

Za granicą pracował najpierw na McGill University w Kanadzie (1968), a następnie wykładał na University of California w Berkeley (1969), zaś od 1970 r. do emerytury rozwijał działalność naukową i nauczycielską w oxfordzkim All Souls College. Ponadto był zapraszany na wykłady do wielu uniwersytetów i innych instytucji naukowych, jak np. na Uniwersytet w Yale, czy też do Instytutu Myśli Społecznej na Uniwersytecie w Chicago.

Na emigracji jego poglądy zaczęły stopniowo w kierunku ogólnie rozumianej myśli chrześcijańskiej. Jednak o sobie samym zawsze pisał w duchu sceptycyzmu.

"Jeżeli wnioskujecie, że bardzo często w swych analizach pokazuję różne strony omawianej kwestii, bez ostatecznych rozstrzygnięć, zgoda. Jednak to jest moja prywatna skłonność. Nie mogę przecież udawać, że jestem matematykiem, który szuka i w końcu znajduje ostateczne rozwiązanie. Nie, nie mam takich uzdolnień. A nawet myślę, że jest niebezpiecznie wierzyć, iż się takie uzdolnienia posiada" - mówił w wywiadzie udzielonym "Tygodnikowi Powszechnemu" w 2002 r.

Jak powiedział filozof Bronisław Baczko, Kołakowski zwracał uwagę także charakterystycznym stylem uprawiania i mówienia o filozofii. "On ma swój własny, bardzo osobisty, autoironiczny i żartobliwy sposób filozofowania, tak jakby był całkowicie uodporniony na groźną i zaraźliwą chorobę profesorów i filozofów: traktują oni samych siebie z niebywałą powagą i śmiertelnie zanudzają innych" - mówił.

Prof. Leszek Kołakowski opublikował ponad 400 prac, w tym ok. 30 książek wydanych w językach polskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim, włoskim, holenderskim, hebrajskim, w językach słowiańskich i skandynawskich oraz innych.

Jego najbardziej znaną pracą jest trzytomowa krytyczna analiza marksizmu pt. "Główne nurty marksizmu. Powstanie, rozwój, rozkład", którą napisał w latach 1968-1976. W pracy tej Kołakowski opisał rozwój marksizmu, obalając wiele mitów i półprawd obecnych w dyskusjach na ten temat wśród zachodnich intelektualistów.

"Marksizm w leninowsko-stalinowskiej formie okazał się doktryną, której materia w konfrontacji ze światem zewnętrznym rozpadała się jak zmumifikowane zwłoki wystawione nagle na świeże powietrze. Ale także marksizm Marksa zanikał, rozpływał się w wielości idei i stawało się jasne, że nie może dostarczyć odpowiedzi na nowe zasadnicze kwestie, które wyłaniały z czasem filozofia i nauki społeczne" - pisał Kołakowski.

Bardzo ważną książką Kołakowskiego była "Obecność mitu" wydana w 1972 r. w Instytucie Literackim w Paryżu. O znaczeniu tej książki dla polskich intelektualistów mówił redaktor "Tygodnika Powszechnego" ks. Adam Boniecki: "Opowiadał mi nieodżałowany Józef Czapski, że i dla niego lektura +Obecności mitu+ była wydarzeniem ważnym. Gdy w Maisons-Laffitte zjawił się autor, Józio dopadł go gdzieś i przejęty zapytał: +Panie profesorze, przeczytałem tę książkę i teraz mam tylko jeszcze jedno pytanie, czy Pan Bóg jest, czy Pana Boga nie ma?+. Kołakowski - opowiadał Czapski - popatrzył na niego uważnie, położył palec na ustach: +Jest, ale tsss, nie trzeba o tym mówić+".

Inne jego prace to m.in.: "Kultura i fetysze", "Husserl i poszukiwanie pewności". Wśród ostatnich prac, które cieszą się dużą popularnością są: "Mini wykłady o maxi sprawach", "O co nas pytają wielcy filozofowie" oraz "Ułamki filozofii".

Kołakowski napisał także teksty o charakterze literackim, m.in. "13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych", "Rozmowy z Diabłem", "Cztery bajki o identyczności". Autor analizuje w nich zagadnienia i paradoksy filozoficzne lub przedstawia dyskusje pomiędzy różnymi szkołami i doktrynami.

Leszek Kołakowski zaliczony został przez międzynarodową społeczność filozoficzną do klasyków współczesnej filozofii. W ślad za osiągnięciami naukowymi postępowały liczne odznaczenia, wyróżnienia i powołania. Kołakowski został m.in. pierwszym laureatem wartej milion dolarów nagrody Johna Klugego za osiągnięcia w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych. To, przyznawane przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych wyróżnienie, ma być odpowiednikiem Nagród Nobla w dziedzinie nauk humanistycznych.

"Leszek Kołakowski to wielka postać w umysłowym życiu naszej epoki" - powiedział o nim filozof Bronisław Baczko i dodał, że "nade wszystko Kołakowski jest moralistą, ale szczególnego pokroju, a mianowicie moralistą realistycznym".

"Z naciskiem podkreśla, że zgodzić się na swą człowieczą kondycję znaczy również uznać i przyswoić sobie pewien moralny wzorzec bycia człowiekiem, którego nie jesteśmy twórcami, z czego wynika, że nie wolno nam przyzwalać na nic, co jest nieludzkie" - pisał Baczko.

Prof. Leszek Kołakowski zmarł 17 lipca 2009 r. w Oxfordzie w wieku 82 lat.

Był członkiem Polskiej Akademii Nauk, Fundacji im. Stefana Batorego i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wydał m.in. książki: "Światopogląd i życie codzienne" (1957), "Jednostka i nieskończoność" (o Spinozie, 1958), "13 bajek z królestwa Lailonii" (1963), "Klucz niebieski albo opowieści budujące z historii świętej zebrane" (1964), "Rozmowy z diabłem" (1965), "Świadomość religijna i więź kościelna" (1965), "Kultura i fetysze" (1967), "Obecność mitu" (1972), "Główne nurty marksizmu" (1976-78), "Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych kazań" (1982), "Jeśli Boga nie ma..." (1987), "Pochwała niekonsekwencji. Pisma rozproszone z lat 1955-1968" (1989), "Bóg nam nic nie jest dłużny" (1994), "Bergson" (1997), "Moje słuszne poglądy na wszystko" (2000), "Miniwykłady o maksisprawach" (2003), "O co nas pytają wielcy filozofowie" (2004), "Wśród znajomych. O różnych ludziach mądrych, zacnych, interesujących..." (2004).(PAP)

nno/ kno

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL