
Związek Polaków we Włoszech uroczyście obchodzi jubileusz 30-lecia powstania. W Rzymie rozpoczął się w sobotę dwudniowy zjazd organizacji. Prezes Związku Urszula Stefańska-Andreini powiedziała PAP, że dużym wyzwaniem jest obecnie zachęcenie młodych ludzi do aktywności społecznej.
Na jubileuszowy zjazd przybyli działacze z całych Włoch, a także przedstawiciele polskiego Sejmu, Senatu, MSZ, Rady Polonii Świata i Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych.
Specjalnym gościem był honorowy prezes Związku Polaków we Włoszech ksiądz Marian Burniak, który przez pięć dekad był duszpasterzem Polonii i odwiedzał najdalsze zakątki Włoch zamieszkane przez Polaków. O jego zasługach przypomniał konsul generalny w Rzymie Bartosz Skwarczyński.
Kierujący polską placówką dyplomatyczną we Włoszech Ryszard Schnepf powiedział, zwracając się do uczestników spotkania: "Polska społeczność we Włoszech jest bardzo aktywna i nawet jeśli różni się w poglądach, to ma wspólne cele, a są nimi umiłowanie ojczyzny, krzewienie kultury polskiej, przypominanie o naszej historii, budowa nowych mostów między społecznością włoską i naszym krajem".
"Dzisiaj rząd polski chce rozwijać nowe projekty" - dodał. Mówił o potrzebie kultywowania języka polskiego. "Chcemy, aby na włoskich uczelniach w większym niż do tej pory stopniu istniały możliwości poznawania języka polskiego. Te inicjatywy będą dofinansowywane" - zapowiedział.
Szef polskiej ambasady podkreślił też, że "wspierane będą inicjatywy proobywatelskie, mające na celu zaangażowanie Polaków za granicą w obywatelską aktywność, w uczestnictwo w inicjatywach kulturalnych, ale i w wyborach w Polsce". "30 lat to najlepszy wiek na to, żeby rozwijać nowe inicjatywy i podejmować nowe wyzwania" - podkreślił.
Senator Bogdan Borusewicz zwrócił uwagę na konieczność angażowania młodych ludzi w aktywność polonijną.
Dyrektor szkoły polskiej w Rzymie Danuta Stryjak powiedziała w rozmowie z PAP: "Przygotowujemy nowe pokolenia działaczy polonijnych". Także ona oceniła, że potrzebne są nowe pokolenia, które by kontynuowały pracę społeczną.
Związek Polaków we Włoszech jest najstarszą i największą tzw. organizacją parasolową w tym kraju. Jest to federacja różnych stowarzyszeń i instytucji polsko-włoskich. Związek powstał w 1995 roku z inicjatywy grupy Polaków mieszkających od lat na Półwyspie Apenińskim i wywodzących się z różnych środowisk polonijnych. Pierwsze spotkanie włoskiej Polonii odbyło się w marcu 1995 roku w Tortoreto w Abruzji.
Obecnie Związek zrzesza ponad 20 organizacji z całych Włoch. Najstarsza z nich to Ognisko Polskie w Turynie, założone po II wojnie światowej przez byłych żołnierzy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa, którzy brali udział w walkach o wyzwolenie Włoch. Ich potomkowie stworzyli w ramach Związku Stowarzyszenie Rodzin Polskich Kombatantów.
Celem Związku Polaków we Włoszech jest reprezentacja i integrowanie społeczności polskiej, zachowanie tradycji historycznych i promowanie więzi kulturowych. Związek odegrał kluczową rolę w utworzeniu Muzeum Pamięci 2. Korpusu Polskiego na Monte Cassino.
Związek należy do Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych oraz do Rady Polonii Świata. W jego skład wchodzą m.in. organizacje polonijne z Rzymu, Genui, Mediolanu, Padwy, Ceseny, Gubbio, regionów: Toskania, Marche, Kampania, a także Fundacja Rzymska im. Janiny Zofii Umiastowskiej, Fundacja Muzeum Pamięci 2. Korpusu Polskiego we Włoszech czy włosko-polskie stowarzyszenie Dziedzictwo i Pamięć z Imoli.
Prezes Związku Urszula Stefańska-Andreini powiedziała PAP, że największym osiągnięciem organizacji jest utworzenie Muzeum Pamięci 2. Korpusu Polskiego przy cmentarzu na Monte Cassino. Jak zaznaczyła, muzeum zostało zbudowane także dzięki hojności darczyńców polonijnych, w tym z USA.
"Ale sukcesem jest także to, że Związek, w którym obecnie jest 20 stowarzyszeń i dwie fundacje, przetrwał przez 30 lat. To w Europie jest rzadkie, podobnych związków działających w innych krajach jest naprawdę niewiele" - zaznaczyła.
Zwróciła uwagę, że dzięki staraniom Związku opublikowane zostały książki, w tym tomy wspomnień o artystach, pisarzach, weteranach. Ponadto ukazały się dwa tomy z życiorysami Polaków, którzy mieszkali we Włoszech.
"Od 30 lat wychodzi nasz biuletyn. To nie jest zwykła gazeta, ale obszerna publikacja, która liczy 80-90 stron. Publikowane są w nim relacje z działalności różnych organizacji, artykuły naukowe" - powiedziała.
Pytana o największe wyzwanie Stefańska-Andreini oceniła, że jest nim przyciągnięcie młodych ludzi.
Gościem zjazdu była też zastępczyni dyrektora Instytutu Polskiego w Rzymie Magdalena Trudzik, która podkreśliła, że w zeszłym roku placówka zorganizowała ponad 100 wydarzeń w całych Włoszech, w tym zarówno w dużych miastach, jak i w małych miejscowościach.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ akl/ miś/