Przez lata przypisywano je Celtom, joannitom i Walończykom. Dziś wiadomo, że kamienne wały w Górach Izerskich są śladem wielowiekowej pracy osadników. Ale gdy naukowcy rozwiązali zagadkę ich pochodzenia, unikatowy krajobraz kulturowy znika. Dr Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego opowiedział o tym PAP.
Polacy i Ukraińcy nadal za mało się znają, a pamięć o zbrodni wołyńskiej, która powinna być sakralna, stała się narzędziem polityków po obu stronach granicy – ocenił Walenty Wakoluk, Polak mieszkający od urodzenia na Wołyniu, założyciel i redaktor naczelny polsko-ukraińskiej gazety „Monitor Wołyński”. Dziennikarz i działacz polskich organizacji na Ukrainie podkreślił w rozmowie z PAP, że ekshumacje, pochówki i upamiętnienie ofiar powinny być wolne od polityki. Sam w 1943 r. stracił w zbrodni wołyńskiej pradziadka i dwie ciotki.
Ukraina uznaje zbrodnię wołyńską, a dowodem na to są poszukiwania szczątków Polaków, którzy w niej zginęli oraz wydane już pozwolenia na ekshumacje; pozwolenia te nadal będą wydawane – powiedział w wywiadzie dla PAP szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow.
Historycy nie są od rozwiązywania sporów o historię, oni zajmują się tylko jej badaniem; to na elitach politycznych ciąży odpowiedzialność za tonowanie emocji – powiedział PAP ukraiński publicysta Antin Borkowski. Jego zdaniem Rosja może wykorzystać ten spór do własnych celów, może np. dojść do jakieś prowokacji.
Dzieci ukrywały się w zaroślach, budach dla psów i na bagnach. Widziały, jak mordowano ich bliskich. Wielu świadków po raz pierwszy opowiadało o tym dopiero po 80 latach – powiedziała PAP historyk Katarzyna Osowska-Wołos z IPN, autorka filmu dokumentalnego o zbrodni wołyńskiej „Zmarłych pogrzebać".
W dalszym ciągu jestem dumny z tego, jak państwo polskie zmierzyło się ze sprawą Jedwabnego. Działania instytucji państwowych, a także polskich historyków cechowały otwartość i uczciwość – mówi PAP prof. Paweł Machcewicz, historyk, w 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem.
W Przebrażu powstał samowystarczalny organizm, który przeciwstawił się UPA. To była swoista polska republika partyzancka – powiedział PAP prof. Damian Markowski. 83 lat temu w trakcie rzezi wołyńskiej dzięki zorganizowanej w wiosce niedaleko Łucka samoobronie ocalało co najmniej 12 tys. Polaków.
Spośród bohaterów, o których pisałem, Gałczyński jest postacią najbardziej tragiczną. Wielki talent łączył się u niego z wpływem historii i ludzkimi słabościami. Oprócz pięknej poezji wypisywał też głupoty - powiedział PAP Mariusz Urbanek, autor książki „Gałczyński. Kanarek w klatce”.
Powtarzana w nieskończoność hipoteza o prowokacji zablokowała proces gojenia się ran po pogromie - mówi prof. Joanna Tokarska-Bakir, autorka publikacji na temat wydarzeń z 4 lipca 1946 roku „Pod klątwą. Społeczny portret pogromu kieleckiego”.
Na rozwiązanie sporu o UPA musimy poczekać do zmiany władzy w Kijowie, ale straszenie Ukrainy, że z „Banderą nie wejdzie do UE” może przynieść efekt odmienny od spodziewanego – powiedział PAP ukraiński historyk i zwolennik pojednania polsko-ukraińskiego Jarosław Hrycak.
Protest robotników Czerwca’56 kontynuowano na sali sądowej w późniejszych procesach manifestantów – powiedział PAP dziekan ORA w Poznaniu dr Ewa Habryn-Chojnacka. Robotnikom groziła nawet kara śmierci; dzięki pracy adwokatów najwyższy wymierzony wyrok wyniósł 6 lat więzienia.