Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego. Fot. PAP/Marcin Obara
Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy - Karol Nawrocki, Gitanas Nauseda i Wołodymyr Zełenski wzięli udział w niedzielę w Wilnie w uroczystościach upamiętniających 163. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Prezydent Nawrocki w swoim wystąpieniu podkreślał, że wolność opiera się na pamięci i solidarności.
Prezydent Polski wraz z prezydentami Litwy i Ukrainy, Gitanasem Nausedą i Wołodymyrem Zełenskim bierze udział w Wilnie w uroczystościach upamiętniających 163. rocznicę wybuchu powstania styczniowego oraz w spotkaniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. Przywódcy trzech państw będą rozmawiali o aktualnej sytuacji bezpieczeństwa, o agresywnej polityce Rosji i o tym jak na nią odpowiadać.
Nawrocki w swoim wystąpieniu w Katedrze Wileńskiej podkreślił, że powstanie styczniowe – choć militarnie przegrane – było zwycięstwem w wymiarze moralnym i duchowym. - Obudziło sumienie narodów. Zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddać się nie wolno - dodał.
Zaznaczył, że dzięki temu przekonaniu możliwe było odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę w 1918 roku. - I dzięki niemu dziś potrafimy nazywać rzeczy po imieniu: agresję – agresją, a wolność – wolnością - powiedział Nawrocki.
Wskazał, że pytanie, które zadawano wtedy – „czy warto było walczyć?” – nie należy wyłącznie do przeszłości i wraca ono dziś z całą mocą. - W świecie, w którym znów odradza się imperialna agresja. W świecie, w którym jeden z narodów Europy – naród ukraiński – już czwarty rok broni swojej wolności przed rosyjską napaścią - powiedział prezydent.
Zaznaczył, że historia zatacza koło, a jej najgroźniejsze momenty zawsze zaczynają się od próby odebrania innym prawa do wolności. - Ale to od nas zależy, czy zatoczy je jako powrót do niewoli, czy jako potwierdzenie, że Europa wyciągnęła wnioski ze swojej przeszłości - zaznaczył.
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda przekonywał, że pragnienie wolności towarzyszyło poprzednim pokoleniom i pomogło przetrwać nowe fale represji, przymusowej indoktrynacji i niszczenia tożsamości narodowej. - Przykład Ukrainy pokazuje, iż pragnienia wolności nie da się pokonać – podkreślił.
- Rzezie, represje i presja propagandowa jeszcze bardziej jednoczą, wzmacniają determinację do oporu i przybliżają zwycięstwo. Wierzę, że pewnego dnia demokratyczne siły naszych sąsiadów, Białorusinów, również odniosą zwycięstwo – stwierdził Nauseda.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że już powstanie styczniowe pokazało, że przeznaczeniem Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów jest „być razem”.
- Dzisiaj wszyscy jesteśmy tutaj, w Wilnie, aby uczcić pamięć i podziękować za odwagę uczestnikom styczniowego powstania. Powstania, które potwierdziło, że naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces – Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów – może być tylko wspólnym sukcesem - mówił w Katedrze Wileńskiej Zełenski.
Według Zełenskiego wszyscy w Europie muszą codziennie pracować na rzecz silnej Europy. - Dlatego dla Europy ważne jest, aby nie stracić żadnego z narodów, które żyją w wolności. Dlatego dla Europy niezwykle ważne jest, aby nie tracić czasu - przekonywał ukraiński przywódca.
Po zakończeniu uroczystości w Katedrze Wileńskiej prezydent Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką będą kontynuować jednodniową, roboczą wizytę w Litwie. Po południu trzy pary prezydenckie będą uczestniczyć na cmentarzu na Rossie w ceremonii upamiętniającej rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Karol i Marta Nawroccy złożą też wieńce przy Mauzoleum Matki i Serca Syna, gdzie pochowana jest matka Józefa Piłsudskiego - Maria Piłsudska, a także jego serce.
(PAP)
mas/ ira/ aki/ wni/ mro/