Na prezentowanej fotografii, wykonanej w 1968 r. przez Lecha Zielaskowskiego na planie filmu „Wszystko na sprzedaż”, widać siedzącego na motocyklu Harley-Davidson Daniela Olbrychskiego i stojącego za nim Andrzeja Wajdę. Subskrybenci serwisu PAP mogą pobrać tę fotografię bezpłatnie do zilustrowania tego tekstu.
W 1968 r. Andrzej Wajda rozpoczął realizację filmu „Wszystko na sprzedaż”. Miało to być pewnego rodzaju epitafium dla zmarłego rok wcześniej Zbigniewa Cybulskiego. Oprócz reżyserii Wajda był również odpowiedzialny za scenariusz tego filmu. „Wykorzystałem w nim wszystkie anegdoty, fakty i zdarzenia, które znałem i widziałem w czasie lat mojej przyjaźni ze Zbyszkiem Cybulskim. Nigdy jednak nie odważyłbym się nazwać tego filmem o nim. Jest to raczej film o niemożności uchwycenia człowieka bez jego obecności” – powiedział Andrzej Wajda w wywiadzie opublikowanym w magazynie „Film” (nr 5, 1969).
Wajda stworzył dzieło, jakiego wcześniej nie było w polskiej kinematografii – film o tworzeniu filmu. Opowiadał o tym, że w czasie realizacji nieokreślonego filmu na planie nie zjawia się aktor. Choć nie pada jego nazwisko, wszyscy wiedzą, że chodzi o Zbigniewa Cybulskiego. W pewnym momencie do filmowców dociera informacja o śmierci aktora. W różnych sytuacjach, jakie dzieją się w filmie, aktora wspominają jego koleżanki i koledzy po fachu, którzy zagrali pod własnymi imionami, m.in. Beata Tyszkiewicz, Elżbieta Czyżewska i Bogumił Kobiela.
Reżyser (wciela się w niego Andrzej Łapicki) proponuje, aby rolę zmarłego zagrał młody, obiecujący aktor Daniel (Olbrychski). Musi się zmierzyć nie tylko z rolą, ale również z legendą zmarłego, nie tracąc przy tym własnej osobowości. W filmie pojawia się kilka symbolicznych scen nawiązujących do wolności osobistej, m.in. bieg Daniela za stadem galopujących koni czy szaleńcza jazda motocyklem Harley-Davidson po bezdrożach. Bardziej oczywistej symboliki Polacy nie potrzebowali.
Do scen z motocyklem Daniel Olbrychski przygotowywał się przez kilka tygodni, m.in. jeżdżąc Harleyem po Warszawie, czasami brawurowo. Jak wspominał w jednym z wywiadów, bardzo mu się to podobało, ale Beata Tyszkiewicz kazała mu obiecać, że więcej na motocykl nie wsiądzie. Pojazd wykorzystany w filmie to wojskowy Harley-Davidson model WLA, przemalowany na kolor cywilny. W czasie gdy Wajda kręcił „Wszystko na sprzedaż”, w Warszawie powstał pierwszy po wojnie Harley-Davidson Club Warszawa.
Premiera filmu „Wszystko na sprzedaż” odbyła się 28 stycznia 1969 r. Przez krytyków i dziennikarzy został on uznany za dzieło wybitne, a recenzenci porównywali go do „Osiem i pół” Federico Felliniego. „»Osiem i pół« było pierwszą w filmie bezwstydną próbą dotarcia do wnętrza osobowości reżysera. Próbą fascynującą i udaną. Na tę drogę wszedł niewątpliwie Andrzej Wajda w filmie »Wszystko na sprzedaż« - pisał Krzysztof Mętrak w magazynie „Film” (nr 6, 1969).
Wprowadzenie Harleya do polskiego kina było odważnym i wizjonerskim ruchem Wajdy, który uczynił tę markę symbolem osobistej wolności. Zainspirowani tym przykładem filmowcy dwa lata później zrealizowali „Pięć i pół bladego Józka” – historię o bandzie motocyklistów terroryzujących prowincję. Obraz ten nie przeszedł jednak przez sito cenzury i na blisko 20 lat trafił na półkę; szersza widownia mogła go obejrzeć dopiero po 1989 roku- najpierw w kinach studyjnych, a później w inernecie. Podobnym powiewem zachodniego stylu był udział sportowego Porsche w innym dziele Wajdy, „Przekładańcu”, którego premiera odbyła się w sierpniu 1968 roku.
W piątek 6 marca 2026 r. przypada setna rocznica urodzin Andrzeja Wajdy.
Archiwum fotograficzne Polskiej Agencji Prasowej liczy kilkadziesiąt milionów zdjęć i wciąż wzbogaca się o nowe kolekcje. Jego zasoby sięgają lat 20. XX wieku i stanowią ważną część dziedzictwa narodowego. Zatrzymane w kadrach obrazy rejestrują każdy aspekt życia społecznego, politycznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego na przestrzeni ostatnich 100 lat.
Profesjonalna digitalizacja zasobów fotograficznych PAP umożliwia szeroki do nich dostęp przez stronę PAP (
https://fotobaza.pap.pl/). Nad prawidłową identyfikacją oraz szczegółowym opisem zdjęć pracuje zespół specjalistów, przeglądając materiały źródłowe w czytelniach i archiwach. Klienci są na bieżąco informowani o nowych zdjęciach w Bazie Fotograficznej PAP.
Zainteresowała cię ta historia? Zapisz się na newsletter PAP Fotobox (
https://rejestracja.pap.com.pl/fotobox) i co miesiąc odkrywaj m.in. archiwalne kadry dotyczące postaci, miejsc i wydarzeń.
Tomasz Szczerbicki (PAP)
szt/ miś/