Od wtorku (26 maja) znów jest otwarta dla zwiedzających Altana Chińska przy Pałacu w Jabłonnie. To jeden z najcenniejszych przykładów architektury ogrodowej przełomu XVIII i XIX wieku w Polsce.
Altana Chińska w Jabłonnie została zbudowana ok. 1780 r. według projektu Szymona Bogumiła Zuga, architekta któremu Warszawa zawdzięcza m.in. gmach kościoła ewangelickiego Świętej Trójcy i Pałac Potockich, czyli dzisiejszą siedzibę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy Krakowskim Przedmieściu.
Altanę Chińską w Jabłonnie i kilka innych pawilonów w pałacowym ogrodzie zaprojektował na zlecenie właściciela tamtejszych dóbr - prymasa Michała Poniatowskiego. Obiekt ze zmiennym szczęściem dotrwał prawie do końca II wojny światowej. Według jednej wersji został wtedy podpalony przez żołnierzy niemieckich, ale niewykluczone że dopuścili się tego czerwonoarmiści. W 1953 r. Jabłonnę przejęła Polska Akademia Nauk i urządziła tam ośrodek konferencyjny i wypoczynkowy. Odbudowana Altana Chińska była jednym z bardziej urokliwych miejsc całego kompleksu, ale w ostatnich latach wymagała remontu. Doczekała się go dopiero w 2025 r.
Po zakończeniu kompleksowych prac konserwatorskich odzyskała swój historyczny charakter i dawny blask, ponownie stając się wyjątkową ozdobą zespołu pałacowo-parkowego w Jabłonnie.
Prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk, która jest gospodarzem tego obiektu podkreślił podczas wtorkowych uroczystości że Altana Chińska jest nie tylko przepięknym kawałkiem kultury chińskiej, ale też ważną częścią dziedzictwa PAN o wyjątkowej wartości historycznej i artystycznej.
– Rewitalizacja Altany Chińskiej to nie tylko przywrócenie piękna wyjątkowemu zabytkowi, ale także inwestycja w zachowanie pamięci historycznej i kulturowej dla przyszłych pokoleń – mówiła Monika Kallista, kanclerz PAN.
W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
- To ważny dzień dla Pałacu w Jabłonnie, całego regionu, a także dla relacji polsko-chińskich. Dzięki przeprowadzonej rewitalizacji ten zabytek został po prostu uratowany – i to w znakomitym stylu. Widać, jak pięknie zmienia się cały teren pałacowy pod czujnym okiem Pani Kanclerz, Prezesa PAN oraz Dyrekcji Domu Zjazdów i Konferencji. Dziękuję za konsekwencję, trud i wizję pielęgnowania całego kompleksu. To zadanie niezwykle wymagające, ale efekt jest naprawdę imponujący – powiedziała Bożena Żelazowska, Generalny Konserwator Zabytków. (PAP)
kr/