Stara parowozownia w Gnieźnie. Fot. PAP/Rafał Pogrzebny
W sobotę (11 lipca) w Gnieźnie przedstawiono koncepcję przemiany tamtejszej parowozowni w centrum nauki, kultury i nowych technologii. Zabytkowy kompleks jest największym tego typu obiektem w Europie. Według autorów projektu, od inwestycji w parowozowni może zależeć przetrwanie obiektu.
Zaprezentowany podczas kongresu „Od pary do wodoru” projekt zakłada utworzenie w XIX-wiecznej Parowozowni Gniezno Narodowego Muzeum Kolejnictwa, centrum transferu technologii wodorowych oraz przestrzeni dla kultury, edukacji i biznesu. Według autorów realizacja całego projektu może kosztować kilkaset milionów złotych.
Parowozownia w Gnieźnie powstała w 1875 r. i służyła kolei do początku XXI wieku. Na mierzącym ponad 7 ha terenie do dziś zachowały się dwie hale wachlarzowe mieszczące ponad 40 lokomotyw, dwie obrotnice, wieża wodna, hala napraw wagonów oraz kompletny system obsługi parowozów. Wyłączonym z eksploatacji kompleksem obecnie opiekuje się Stowarzyszenie Parowozownia Gniezno, a użytkownikiem wieczystym nieruchomości jest spółka PKP SA, która ogłosiła zamiar sprzedaży obiektu.
Zdaniem pomysłodawców projektu najbliższe lata zdecydują o przyszłości gnieźnieńskiej parowozowni. Jak argumentują, bez natychmiastowej interwencji w ciągu 3-5 lat może dojść do zawalenia się historycznych dachów, co będzie oznaczać bezpowrotną utratą zabytku. Przygotowana koncepcja ma nie tylko uratować obiekt, ale również nadać mu nowe funkcje, co ma zapewnić stałe finansowanie po zakończeniu remontu.
Koncepcję przygotowano we współpracy z Wielkopolską Izbą Gospodarczą, Polską Grupą Wodorową oraz Stowarzyszeniem HALO! Do projektu włączyć ma się również Politechnika Poznańska, która ma odpowiadać za część naukowo-badawczą.
Na zdjęciu stara parowozownia w Gnieźnie. Fot. PAP/Rafał Pogrzebny
Prezes Stowarzyszenia Parowozownia Gniezno Patryk Kuliński podkreślił, że sobotni kongres z udziałem przedstawicieli rządu, władz lokalnych i ekspertów był przede wszystkim początkiem budowania szerokiego poparcia dla projektu.
– Przygotowaliśmy raport i strategię, którą chcemy realizować. Pozyskujemy partnerów. Wiemy, że ta koncepcja wymaga czasu, środków i uporządkowania sytuacji prawnej obiektu. Musi znaleźć się podmiot, który rozpocznie starania o finansowanie i poprowadzi cały projekt – powiedział.
Jednym z najważniejszych elementów koncepcji jest utworzenie w Gnieźnie Narodowego Muzeum Kolejnictwa. Jak podkreślił Kuliński, do dziś w kraju nie powstała instytucja, która w kompleksowy sposób opowiadałaby o historii transportu szynowego.
– Prezentację historii kolei chcemy połączyć z przyszłością. Tą przyszłością są nowe technologie, gość muzeum pozna więc całą drogę kolei - od pary do wodoru – powiedział Kuliński.
Prezydent Gniezna Michał Powałowski przypomniał, że parowozownia przez dziesięciolecia była jednym z symboli gospodarczego rozwoju miasta.
– Chcemy, żeby to miejsce znów służyło nie tylko mieszkańcom Gniezna. Zabytki kolejowe przyciągają turystów z całej Europy. Wierzę, że parowozownia może ponownie stać się impulsem dla rozwoju miasta – powiedział.
Minister klimatu i środowiska, gnieźnieńska posłanka Paulina Hennig-Kloska oceniła, że po raz pierwszy przygotowano tak kompleksową koncepcję zagospodarowania całego terenu parowozowni. – Ta wizja uwzględnia wiele różnych funkcji i tworzy spójną całość. To bardzo dobry punkt wyjścia – powiedziała.
Minister przypomniała, że w ostatnich dniach sejmowa komisja infrastruktury przyjęła dezyderat skierowany do premiera, wskazując Gniezno, jako miejsce utworzenia Narodowego Muzeum Kolejnictwa.
– Teraz chcemy zbudować wokół tej inicjatywy poparcie ponad politycznymi podziałami – powiedziała.
Europoseł Michał Wawrykiewicz poinformował, że trwają starania o wpisanie inwestycji do kolejnej perspektywy finansowej Unii Europejskiej.
– Projekt będzie wymagał ogromnych środków – samorządowych, państwowych i unijnych. Wpisuje się w inicjatywę KE, która polega m.in. na rewitalizacji właśnie takich obiektów w połączeniu z realizacją innych celów, tj. promocja niskoemisyjności, nowych technologii, odnawialnych źródeł energii i nauki – zaznaczył.
Partnerem naukowym przedsięwzięcia ma zostać Politechnika Poznańska. Jej rektor prof. Teofil Jesionowski zapowiedział utworzenie w Gnieźnie centrum badawczo-doświadczalnego zajmującego się nowoczesną energetyką.
– Marzeniem nie tylko moim, ale i uczelni jest stworzenie tutaj hubu doświadczalnego. Mówimy o wodorze, ale także o odzysku ciepła z ziemi i fotowoltaice – powiedział.
Pomysłodawcy przekonują, że największym atutem gnieźnieńskiej parowozowni jest jej kompletność. Zachowały się w niej nie tylko historyczne budynki, ale też cały system obsługi lokomotyw parowych, który przez dziesięciolecia tworzył sprawnie funkcjonujące zaplecze kolejowe.
– To największy zachowany tego typu obiekt w Europie. To nie są pojedyncze budynki. To kompletny organizm, z wielką liczbą różnego rodzaju instalacji technicznych, które kiedyś służyły kolei, a dzisiaj mogłyby służyć edukacji, nauce i historii – podkreślił Patryk Kuliński.
Według wstępnych ocen restauracja historycznych budynków może kosztować około 150 mln zł. Trudniejszy do oszacowania jest koszt przystosowania obiektów do nowych funkcji i ich wyposażenie. Autorzy projektu oceniają, że realizacja całego przedsięwzięcia może pochłonąć kilkaset milionów złotych.
Sobotni kongres połączono z piknikiem kolejowym dla mieszkańców. Zwiedzający mogli przejechać się drezyną, zwiedzić parowozownię z przewodnikiem oraz uczestniczyć w inauguracji sezonu Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej.
Na zdjęciu stara parowozownia w Gnieźnie. Fot. PAP/Rafał Pogrzebny
Gnieźnieński kompleks został wpisany do rejestru zabytków województwa wielkopolskiego. Obejmuje ponad 7,2 ha historycznego terenu i 22 zabytki nieruchome. W 2022 r. uchwalono dla niego miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, dopuszczający funkcje muzealne, naukowe, kulturalne i biznesowe.(PAP)
rpo/szk/ drag/