Omfalozaur. Rys. Dmitry Bogdanov / Wikipedia
Omfalozaury to gady morskie, które żyły około 250-237 mln lat temu. Nowe odkrycie na Svalbardzie niemal kompletnej czaszki tego zwierzęcia pomogło paleontologom rozwikłać zagadkę i m.in. potwierdzić bliskie pokrewieństwo z ichtiozaurami, czyli rybokształtnymi gadami morskimi.
Nowe znalezisko, które okazało się również nowym gatunkiem, zbadali i opisali badacze z Polski, Francji i Chin. Publikacja ukazała się w czasopiśmie „Biological Reviews”.
Jak opowiadał PAP jeden z autorów publikacji, dr Andrzej Wolniewicz z Instytutu Paleobiologii PAN, omfalozaury były zagadkową grupą mezozoicznych gadów morskich, znaną do tej pory głównie z fragmentarycznych skamieniałości z wczesnego i środkowego triasu (250 - 237 milionów lat temu) ze Stanów Zjednoczonych, Svalbardu oraz Polski - jeden okaz (fragment szczęki z zębami) znaleziono w Kopalni Wapienia w Strzelcach Opolskich.
- Omfalozaury miały krótkie pyski. Przód pyska był bezzębny, natomiast kości szczękowe i zębowe posiadały liczne rzędy niewielkich, kopulastych zębów, przystosowanych do kruszenia opancerzonych bezkręgowców, takich jak amonity, które najprawdopodobniej stanowiły pożywienie tych gadów. Omfalozaury posiadały też długie przednie płetwy i długie ogony, które umożliwiały sprawne pływanie. Najmniejsze osiągały około metra długości, natomiast największe mogły mierzyć nawet 9 m długości - opowiadał paleobiolog.
Opisana przez badaczy skamieniałość to pierwsza trójwymiarowo zachowana czaszka omfalozauryda wraz z przylegającymi do niej kręgami szyjnymi. Czaszka ma 20 cm długości, a całe zwierzę mierzyło najprawdopodobniej ok. 3 metrów.
Jak podał Wolniewicz, czaszka została znaleziona w 2010 roku wewnątrz rozbitej konkrecji (kulistej formy skalnej), leżącej na powierzchni stoku góry Vikinghogda na Svalbardzie. - Co ciekawe, można powiedzieć, że czaszkę „odkryto” dwukrotnie. Kiedy ją znaleziono, czaszki omfalozaurów były bardzo słabo poznane, dlatego francuscy paleontolodzy nie poświęcili okazowi większej uwagi. Natomiast w 2021 roku otrzymałem zdjęcia z wystawy skamieniałości, na której prezentowano ten okaz, i od razu rozpoznałem, że to wyjątkowe znalezisko. Wspólnie z moimi współpracownikami z Chin skontaktowaliśmy się wówczas z francuskimi kolegami i rozpoczęliśmy wspólne badania nad skamieniałością – opowiadał.
- To jedyna czaszka omfalozauryda, odkryta na Svalbardzie w ciągu 100 lat poszukiwań gadów morskich na tym archipelagu – dodał Wolniewicz. Została przypisana do nowego rodzaju i gatunku: Ammonitritor scientiacivium.
Nazwa rodzajowa nowego gada (czyli pierwszy człon) oznacza „rozdrabniacz amonitów”. - Natomiast nazwa gatunkowa upamiętnia wyjątkową rolę amatorów i kolekcjonerów dla rozwoju paleontologii i nawiązuje do Luca Ebbo, jednego z autorów naszej pracy. Luc jest francuskim paleontologiem-amatorem. To właśnie podczas jednej z ekspedycji na Svalbard w 2010 roku, której był organizatorem, odkryto czaszkę – opowiadał paleobiolog.
Jak dodał, znalezisko pomaga ostatecznie rozwikłać zagadkę omfalozauryfdów, ponieważ potwierdza ich bliskie pokrewieństwo z ichtiozaurami (rybokształtnymi gadami morskimi). Paleobiolog tłumaczył jednak, że omfalozaurydy nie były ziemno-wodnymi przodkami ichtiozaurów, jak wcześniej przypuszczano, lecz wyspecjalizowanymi gadami, które żyły w otwartym oceanie i najprawdopodobniej żywiły się amonitami, w czym pomagały im charakterystyczne szczęki oraz specyficzne uzębienie.
Co więcej, według badacza, ich szeroki zasięg geograficzny we wczesnym triasie wskazuje m.in., że ichtiozaury i omfalozaurydy (ichtiozauromorfy) są dowodem na stosunkowo szybką odbudowę ekosystemów morskich po masowym wymieraniu pod koniec permu.
Agnieszka Kliks-Pudlik(PAP)
akp/ zan/