Książę Janusz Ostrogski. Fot. wikipedia
Ponowny pogrzeb dawnego właściciela Tarnowa księcia Janusza Ostrogskiego, jego trzeciej żony Teofili i ich syna Janusza Włodzimierza odbył się w piątek w tamtejszej bazylice katedralnej. Ordynariusz tarnowski bp Andrzej Jeż podkreślił, że „poprzez to wydarzenie sięgamy do historii tego miasta”.
Podczas pogrzebu w głównym tarnowskim kościele zostali ponowie pochowani książę Janusz Ostrogski (ok. 1554 - 1620), jego trzecia małżonka księżna Tefila Tarło-Ostrogska (1595 – 1636) oraz ich syn Janusz Włodzimierz Ostrogski (ur. 1617, zmarł w wieku niemowlęcym).
Całodzienna celebracja rozpoczęła się o godz. 10 od wystawienia trumien w ratuszu miejskim, oddziale Muzeum Ziemi Tarnowskiej. Służby mundurowe zaciągnęły przy nich wartę honorową, a odwiedzający mogli wpisać się do specjalnej księgi pamiątkowej.
Przed godz. 17 nastąpiło wyprowadzenie trumien z ratusza, a następnie uroczysty kondukt pogrzebowy z udziałem mieszkańców, władz samorządowych i zaproszonych gości, służb mundurowych i grup rekonstrukcyjnych przeszedł ulicami tarnowskiej starówki do bazyliki katedralnej. Tam odprawiona została msza św. żałobna pod przewodnictwem ordynariusza tarnowskiego bp. Andrzeja Jeża.
Jak mówił w homilii bp Jeż, pogrzeby w nowożytnej Rzeczpospolitej były doniosłymi wydarzeniami, a pogrzeb magnata w XVII wieku należał do najważniejszych ceremonii życia publicznego, był bowiem zarazem manifestacją prestiżu rodu. Tymczasem – wskazał biskup – pogrzeb księcia Janusza Ostrogskiego był wydarzeniem opisywanym w rękopisie źródłowym jako dość skromne, „nie pańskie”.
- Może dlatego książę Janusz się upomniał i mamy tak bardzo bogatą dzisiaj uroczystość – dodał ordynariusz tarnowski.
Zaznaczył, że poprzez dzisiejsze wydarzenie mieszkańcy Tarnowa sięgają do historii swojego miasta.
- Czerpiemy z niej nie tylko pamięć o minionych dziejach, lecz, co jeszcze ważniejsze, czerpiemy z nich świadomość, że opieramy się na tym, co zostało niegdyś zbudowane. To bardzo ważne, ponieważ jest taka pokusa, mocna nadal, chociaż ona się wycofuje, aby odciąć się od przeszłości – dodał biskup.
Wymieniając dokonania polityczne, militarne i gospodarcze księcia, podkreślił, że „trzeba nam ustawicznie przyswajać sobie z gleby naszych dziejów to wszystko, co pozwala nam trwać, dalej rozwijać się i rosnąć”.
- Opieramy się na tych, którzy byli przed nami. Znajomość historii nie jest bowiem celem samym w sobie — musi ona służyć wychowywaniu lepszych obywateli i poprawie narodowego bytu, kształtowaniu pozytywnych wzorców, zachowań obywateli — ocenił hierarcha.
Po nabożeństwie trumny zostały tymczasowo złożone w krypcie biskupiej, a po 27 listopada zostaną ostatecznie umieszczone w odrestaurowanych sarkofagach.
Ks. dr Sebastian Musiał, z-ca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie i inicjator wydarzenia wyjaśnił wcześniej PAP, że ponowny pogrzeb to pokłosie dwuletniej eksploracji podziemi tarnowskiej katedry, podczas której sarkofagi ze szczątkami zostały wydobyte z krypty Ostrogskich.
- W trakcie badań krypty Ostrogskich zostały wydzielone szczątki kostne osób tam spoczywających, a następnie poddano je badaniom. Po nich powstała inicjatywa, aby raz jeszcze dokonać uroczystego pochówku zmarłych – mówił ks. Musiał.
- W tym uroczystym ponownym pochówku chodzi też o to, aby przypomnieć mieszkańcom o tak ważnych postaciach dla Tarnowa. To lekcja patriotyzmu lokalnego – dodał przedstawiciel muzeum.
Według organizatorów wydarzenia wpisuje się ono w przygotowania do obchodów, przypadającej w 2030 roku, 700. rocznicy lokacji miasta Tarnowa.
Kasztelan krakowski Janusz Ostrogski był ostatnim męskim przedstawicielem potężnego rodu Ostrogskich, a zarazem jednym z najważniejszych władców w historii Tarnowa. Jego działania wywarły ogromny wpływ na rozwój, architekturę i tożsamość miasta i regionu.
Był synem Konstantego Wasyla i Zofii z Tarnowskich oraz wnukiem hetmana Konstantego Ostrogskiego. Kształcił się w Dubnie i na dworze wiedeńskim. W 1577 roku dowodził obroną Dubna przed Tatarami, a dwa lata później uczestniczył z ojcem w kampanii inflanckiej. W 1579 roku przeszedł na katolicyzm. Pełnił urząd wojewody wołyńskiego w latach 1584-1593, a w 1593 roku został kasztelanem krakowskim.
Brał udział w walkach po stronie króla Zygmunta III, między innymi w bitwie pod Guzowem. W 1609 roku utworzył Ordynację Ostrogską. Sprowadził jezuitów na Wołyń i wspierał katolickie świątynie. Był trzykrotnie żonaty; z Zuzanną Serédyi miał dwie córki. Zmarł w 1620 roku w Tarnowie, z którym był związany także przez odziedziczone po matce dobra. W tarnowskiej kolegiacie ufundował nagrobek dla siebie i pierwszej żony. Ordynacja i większość jego dóbr przeszły w ręce książąt Zasławskich. (PAP)
rgr/ aszw/