Parking na Placu Zamkowym w Lublinie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Odkrycie przepływu rzeki Czechówki, ruch samochodów przeniesiony do tunelu, podziemny parking – to główne założenia koncepcji przebudowy terenu wokół zamku w Lublinie przedstawione przez władze miasta. Podzamcze ma odzyskać historyczny charakter i stać się przestrzenią bez ruchu tranzytowego - przekonują.
O planowanych kierunkach rewitalizacji Podzamcza poinformowali w piątek na konferencji prasowej wiceprezydent Lublina Tomasz Fulara oraz pełnomocnik prezydenta Lublina ds. przygotowania koncepcji zagospodarowania rejonu Podzamcza architekt prof. Bolesław Stelmach.
– Chcemy przywrócić temu obszarowi reprezentacyjny charakter i przekształcić Podzamcze w nowoczesną i atrakcyjną dzielnicę śródmiejską – powiedział Fulara.
Opracowana koncepcja dotyczy obszaru ok. 10 ha wokół Zamku Lubelskiego. Jednym z jej głównych założeń jest budowa podziemnego tunelu, którym pobiegnie fragment Al. Tysiąclecia, jednej z głównych arterii Lublina na osi wschód – zachód. Tunel miałby powstać na odcinku od skrzyżowania Al. Solidarności z ul. Wodopojną do okolic centrum handlowego, za skrzyżowaniem z Al. Unii Lubelskiej. Tunelem podziemnym odbywać by się miał ruch tranzytowy i lokalny, co usprawniłoby przejazd w tym rejonie, gdzie obecnie przy rondzie Dmowskiego tworzą się zatory. Główną trasą dla komunikacji zbiorowej po przebudowie stałaby się równoległa do Al. Tysiąclecia ul. Ruska.
Koncepcja zakłada też częściowe odsłonięcie rzeki Czechówki, która obecnie w okolicy zamku płynie w zamkniętym kanale, pod ulicą. Według przedstawionych założeń Czechówka miałaby płynąć otaczając rewitalizowany obszar, po części jako odkryta, a po części w zamkniętym kanale.
Plac Zamkowy, gdzie obecnie mieści się parking miejski, miałby być przestrzenią dla pieszych, a parking zbudowany miałby być pod ziemią.
Przebudowa okolic zamku ma służyć przywróceniu temu miejscu historycznego charakteru. Niegdyś mieściła się tam dzielnica żydowska. W czasie II wojny światowej Niemcy utworzyli tu getto, a później, po wywiezieniu jej mieszkańców, głównie do obozów zagłady, dzielnicę tę zburzyli.
– Wyobrażam sobie Podzamcze jako żywy fragment miasta, czerpiący z żydowskich tradycji – powiedział prof. Stelmach.
Nowa zabudowa kwartałów ma nawiązywać do historycznego układu ulic, m.in. wytyczona ma być dawna ul. Szeroka, której fundamenty znajdują się pod ziemią i są objęte ochroną jako zabytek.
Wiceprezydent Fulara zapytany o przyszłość targowiska na Podzamczu stwierdził, że „zostanie wygaszone”. Stelmach dodał, że jest pomysł zagospodarowania jednego z projektowanych placów jako weekendowe targowiska dla ekoproduktów z całego regionu.
Zdaniem miejskiego konserwatora zabytków Huberta Mącika przedstawiona koncepcja „w przytłaczającym stopniu” jest zgodna z historią tej części miasta i zwrócił uwagę na rolę rzeki Czechówki.
– Najczęściej mówimy, że Lublin leży nad Bystrzycą, a historycznie to właśnie Czechówka była tym ciekiem, który powodował, że w tym, a nie innym miejscu powstał Lublin – powiedział Mącik.
Dodał, że wzdłuż tej rzeki znajdowane są ślady najwcześniejszego osadnictwa.
– To Czechówka była osią, wokół której Lublin powstawał, dlatego jest ważna dla Lublina – podkreślił.
Według konserwatora w przedstawionej koncepcji widać „szacunek dla miejsca, pamięci, tradycji”. Pozytywnie odniósł się także do pomysłu przeniesienia pod ziemię fragmentu Al. Tysiąclecia, której budowa w latach 70. i 80. „przecięła” historyczny Lublin i wytworzyła „potężną barierę”. Zdaniem Mącika nowa koncepcja przywraca dawne powiązania pomiędzy dzisiejszym Śródmieściem, ul. Lubartowską, wzgórzem Czwartek i dawnym Podzamczem.
Przedstawione wstępne założenia rewitalizacji Podzamcza będą jeszcze konsultowane m.in. z właścicielami terenów i służbami konserwatorskimi. Większość nieruchomości położonych na tym terenie należy do miasta, a reszta m.in. do samorządu województwa lubelskiego i cerkwi prawosławnej.
Fulara zapowiedział, że w tym roku ogłoszone zostanie postępowanie na projekt architektoniczno-urbanistyczny Podzamcza, którego wykonanie – oszacował – może potrwać do dwóch lat. Projekt ten może być następnie wykorzystany do procedury ewentualnych zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. (PAP)
ren/ pin/ joz/