Widok na spichlerze Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku oraz należący do muzeum statek "Sołdek". Fot. PAP/Adam Warżawa
Pracownicy Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku wydobyli z dna Bałtyku drewnianą skrzynkę z wraku XIX-wiecznego żaglowca, tzw. „Portowca”. Po przeprowadzeniu badań i bezpiecznym otwarciu okazało się, że w jej wnętrzu znajdował się zestaw narzędzi cieśli okrętowego.
Skrzynka została odkryta podczas badań prowadzonych latem 2025 r. przez Dział Badań Podwodnych NMM z wykorzystaniem jednostki badawczej „NMM Wodnik”. Po wydobyciu zabytek zabezpieczono i poddano szczegółowym analizom.
Przed otwarciem skrzynki przeprowadzono badania rentgenowskie z użyciem lampy RTG stosowanej w radiografii przemysłowej. Pozwoliły one ocenić stan zachowania obiektu oraz rozkład przedmiotów w jego wnętrzu, co umożliwiło opracowanie bezpiecznej metody ich wydobycia.
„Po wykonaniu ekspozycji kasetę umieszcza się w skanerze, gdzie wiązka lasera odczytuje zapisany obraz, a następnie przetwarza go na cyfrowy obraz widoczny na monitorze” – wyjaśniła, cytowana na stronie muzeum, kierowniczka Działu Konserwacji Muzealiów Irena Rodzik.
Skrzynkę otwarto, stopniowo wpuszczając do jej wnętrza niewielką ilość wody, co pozwoliło wypłukać nagromadzony osad. Część przedmiotów była pokryta twardą warstwą konkrecji, którą usuwano etapami.
„Konieczne było delikatne podkuwanie osadu. Po wydobyciu jednego lub dwóch narzędzi skrzynkę ponownie przepłukiwaliśmy wodą, aby usunąć kolejne warstwy” – przekazał pracownik Działu Badań Podwodnych NMM Janusz Różycki.
W skrzynce znajdowały się m.in. dłuta, konopatki i przecinaki różnych rozmiarów, składana miara calowa, sznur traserski oraz dwa marszpikle. Na jednym z elementów odkryto inicjały „I lub J.R.”, najprawdopodobniej należące do właściciela zestawu. Narzędzia zostały udokumentowane i trafią do konserwacji. Po jej zakończeniu najciekawsze z nich mają zostać zaprezentowane na wystawach muzeum.
Podczas badań wraku pozyskano także inne zabytki związane z życiem załogi, m.in. żeliwny piecyk typu koza, w pobliżu którego znaleziono znaczną ilość węgla, a także drewnianą fajkę i pojedyncze egzemplarze zużytych skórzanych butów marynarskich.
Kierownik Działu Badań Podwodnych NMM dr Krzysztof Kurzyk przekazał, że wrak zachował się w dobrym stanie. Odkryto kadłub o długości ok. 30 m i szerokości do 7 m, w dużej części zagrzebany w dnie morskim na głębokość 3,5–4 m. Zachowały się m.in. stępka, denniki, węzłówki i pokładniki.
Badania prowadzi zespół archeologów podwodnych Działu Badań Podwodnych NMM: dr Krzysztof Kurzyk, Janusz Różycki, Paweł Litwinienko oraz Zbigniew Jarocki.
Wrak oznaczony sygnaturą F53.14, nazywany „Portowcem”, zalega w rejonie wejścia do Portu Gdańsk, u ujścia Martwej Wisły. Jest datowany wstępnie na pierwszą połowę XIX wieku. Jak zaznaczył archeolog podwodny NMM Paweł Litwinienko, nie ustalono dotąd jego dokładnego pochodzenia ani nazwy. W pobliżu znajdują się także inne relikty drewnianych żaglowców, w tym wraki W-25 oraz W-23 „Loreley”. (PAP)
pm/ miś/