Loża prezydencka w sali obrad Sejmu. Fot. PAP/Leszek Szymański
Prezydenci w III RP składali dziesiątki projektów ustaw. Najaktywniejszy był Lech Kaczyński – w trakcie jednej, tragicznie zakończonej kadencji zgłosił 44 inicjatywy; Aleksander Kwaśniewski podczas dwóch kadencji przedstawił 47 projektów, a Andrzej Duda 62. Skuteczność zależała od układu sił w Sejmie.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował w ubiegłym tygodniu, że nie nada numeru druku prezydenckiemu projektowi ustawy ws. „polskiego SAFE 0 proc.” Zapowiedział, że skieruje wnioski o przygotowanie rozbudowanych analiz dotyczących projektu m.in. w zakresie zbadania źródeł finansowania. Wyraził też wątpliwości co do zgodności projektu z konstytucją.
Z kolei wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że jest zwolennikiem pracy nad projektem, choć trzeba go poprawić, bo w kształcie przedstawionym przez Karola Nawrockiego jest - jego zdaniem - niekonstytucyjny. Zapowiedział, że PSL złoży w Sejmie własny analogiczny projekt ustawy, co nastąpiło. Marszałek Czarzasty nie wykluczył zaś, że oba projekty - PSL i prezydenta - będą procedowane razem.
To już kolejna inicjatywa legislacyjna prezydenta Nawrockiego, który jest rekordzistą jeśli chodzi o liczbę przedkładanych projektów jak na czas urzędowania. Złożył ich dotąd 17. Z tego uchwalona została tylko jedna ustawa - o wsparciu polskiego rolnictwa.
Spośród prezydentów wybieranych w wyborach powszechnych największą aktywnością ustawodawczą wykazał się Lech Kaczyński. W trakcie jednej, tragicznie zakończonej kadencji podjął ostatecznie 44 inicjatyw (jedną wycofał).
Na drugim biegunie jest Aleksander Kwaśniewski, który złożył 47 projektów w ciągu dwóch kadencji (1995–2005): 20 w pierwszej i 27 w drugiej.
Będący prezydentem także przez dwie kadencje Andrzej Duda (2015–2025) podjął 62 inicjatywy, a jego poprzednik - Bronisław Komorowski w jednej kadencji (2010–2015) – 27 (i dwie, gdy pełnił obowiązki prezydenta jako marszałek Sejmu). Lech Wałęsa w jednej kadencji (1990–1995) skierował do Sejmu 36 projektów.
Jednak skuteczność prezydenckich inicjatyw ustawodawczych zależała od tego, czy w Sejmie była politycznie przychylna większość.
Lech Wałęsa nigdy praktycznie nie miał takiej większości w Sejmie, by swobodnie realizować swoje inicjatywy. Był skonfliktowany zarówno z kontraktowym Sejmem X kadencji, jak i z Sejmem I kadencji (1991–1993), który w połowie swojej kadencji rozwiązał. W miarę poprawne relacje utrzymywał natomiast z rządem Hanny Suchockiej (1992–1993). Z kolei z Sejmem II kadencji (1993–1997), w którym rządziła koalicja SLD–PSL, miał stosunki złe.
Sejm kontraktowy przyjął dwie zainicjowane przez niego ustawy, a odrzucił cztery, w tym projekt ordynacji wyborczej. Sejm I kadencji uchwalił trzy ustawy prezydenckie (w tym jedną nowelizację konstytucji), a nie przyjął siedmiu innych projektów. Z kolei Sejm II kadencji uchwalił pięć inicjatyw Wałęsy (w tym dwie już po zakończeniu przez niego urzędowania), zaś nie zaakceptował 15.
Aleksander Kwaśniewski składał mniej projektów, ale większość była uchwalana w postaci ustaw, choć w czasach Sejmu III Kadencji (1997-2001) musiał koegzystować z niechętną mu politycznie koalicją AWS-UW i rządem Jerzego Buzka.
Natomiast gdy rządziła bliska mu większość, w której dominowało SLD (druga połowa II kadencji i IV kadencja 2001-05) uchwalano więcej ustaw przedłożonych przez prezydenta. W latach 1995-1997 uchwalono sześć, a nie uchwalono czterech. Zaś w latach 2001-2005 uchwalono 15, nie uchwalono sześciu. Zaś za kohabitacyjnej III kadencji uchwalono pięć ustaw prezydenta, zaś nie uchwalono 11.
Prezydent Lech Kaczyński za czasów rządów PiS miał największą skuteczność legislacyjną. W Sejmie V kadencji (2005-2007) powodzenie uzyskiwała zdecydowana większość przedkładanych przez niego projektów - uchwalono 17 ustaw powstałych z jego inicjatywy, a nie uchwalono sześciu.
Gorzej dla Kaczyńskiego było w Sejmie VI kadencji (2007-11), gdy rządziła koalicja PO-PSL. Do tragicznej śmierci prezydenta w 2010 r. uchwalono 8 ustaw, których projekty przedłożył, zaś nie uchwalono aż 13.
Przedostatnim projektem złożonym przez Lecha Kaczyńskiego była ustawa o Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” (złożony 3 marca 2010 r.). Jego następca - Bronisław Komorowski - podtrzymał tę inicjatywę i ustawa została uchwalona.
Prezydentura Bronisława Komorowskiego przypadła na rządy politycznie bliskiej mu koalicji PO–PSL, dlatego większość jego ustaw była uchwalana. W Sejmie VI kadencji przyjęto cztery ustawy prezydenckie, a także dwie, które przedłożył jako marszałek Sejmu, pełniący po katastrofie smoleńskiej obowiązki prezydenta. Komorowskiemu nie udało się natomiast przeforsować piątego swojego projektu - zmiany konstytucji - złożonego jesienią 2010 roku. Zakładał on dopisanie rozdziału regulującego kwestie obecności Polski w UE.
Z kolei w Sejmie VII kadencji (2011-15), prawie do końca którego Komorowski sprawował urząd prezydenta, zaakceptowano jego 19 projektów, zaś nie udało się przyjąć trzech.
Urzędujący od 6 sierpnia 2015 roku prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu VII kadencji tylko projekt przywracający poprzedni wiek emerytalny (65 i 60 lat), ale przed końcem kadencji nie nadano mu numeru druku.
Tenże Duda w okresie następnych dwóch kadencji rządził z bliskim mu politycznie rządem PiS. W Sejmie VIII kadencji (2015-19) uchwalono 26 ustaw prezydenckich, a nie uchwalono trzech.
W Sejmie IX kadencji (2019-23) uchwalono 19 ustaw, których projekty złożył Duda, zaś nie uchwalono 7. Do Sejmu obecnej, X kadencji, prezydent Andrzej Duda skierował pięć swoich projektów. Żadna z tych ustaw nie została uchwalona.
(PAP)
pś/ bst/ js/