Skutki ataku rosyjskich dronów na Lwów. Fot. PAP/Vitaliy Hrabar
Rosyjski atak na Lwów skomentował konserwator dzieł sztuki Michał Witkowski z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Regularnie pracuje on w Centralnym Państwowym Historycznym Archiwum Ukrainy we Lwowie.
– Zniszczenie tych zbiorów byłoby niepowetowaną stratą dla historii Polski i Ukrainy, a także kultury europejskiej – powiedział PAP konserwator dzieł sztuki Michał Witkowski z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, który regularnie pracuje w Centralnym Państwowym Historycznym Archiwum Ukrainy we Lwowie.
24 marca rosyjskie wojska przy pomocy dronów zaatakowały Lwów; co najmniej dwie osoby zostały poważnie ranne. Bezzałogowce uderzyły m.in. w pobliżu klasztoru i kościoła bernardynów. Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że ucierpiał XVII-wieczny kościół św. Andrzeja wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Świątynia, przez większość swego istnienia rzymskokatolicka, należy obecnie do grekokatolików.
Rosyjski atak na Lwów spotkał się z reakcją UNESCO. Organizacja ta przypomniała, że dobra kultury są chronione konwencjami międzynarodowymi i zaproponowała pomoc w działaniach ochronnych.
„UNESCO jest głęboko zaniepokojone ostrzałami z 24 marca, które dotknęły budynek w obszarze klasztoru bernardynów na terytorium obiektu Światowego Dziedzictwa - zespołu historycznego centrum Lwowa” - głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej tej organizacji.
(PAP)
j/