Warszawa, lotnisko Okęcie 19 czerwca 1981 - 45 lat temu Czesław Miłosz po wieloletniej emigracji przyleciał do Polski. Fot. PAP/Tomasz Abramowicz
Przez lata skazany na zapomnienie przez cenzurę, Czesław Miłosz przyleciał do Polski 5 czerwca 1981 r. Zgodę na wizytę, po 30 latach jego emigracji, wymusiła na władzy otrzymana przez poetę Literacka Nagroda Nobla. Podczas całego pobytu Miłosza w Polsce towarzyszyli mu fotografowie Polskiej Agencji Prasowej.
Przez władzę i oficjalną propagandę w Polsce Miłosz uznawany był za zdrajcę. Do 1980 r. istniał zapis cenzorski zakazujący publikacji jego utworów, a nawet wymieniania jego nazwiska w mediach. Miłosz nie był też zbyt lubiany przez część środowisk twórczych polskiej emigracji. Wypominano mu, że w pierwszych latach po wojnie był urzędnikiem nowych władz. Sytuacja stała się niezręczna w październiku 1980 r., gdy poeta otrzymał Literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. Dla większości Polaków było to wydarzeniem radosne, ale dla władz PRL stanowiło problem i zagrożenie dyplomatyczne. Zwłaszcza że zbiegło się to z okresem „karnawału Solidarności”. Władze musiały zmierzyć się z koniecznością uchylenia zakazu druku dzieł poety oraz z jego przyjazdem do kraju. Miłosz przyleciał do Polski 5 czerwca 1981 r. i przebywał tu do 19 czerwca.
„Fakt przyznania nagrody Nobla i ewentualny przyjazd do Polski Cz. Miłosza może zaktywizować elementy wrogie polityce kulturalnej państwa, które będą podejmować próby zwiększenia swojego wpływu w środowisku i propagować wrogie treści polityczne” – napisano w jednej z notatek Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
„Władze państwowe w stan podwyższonej gotowości postawiły milicję i Służbę Bezpieczeństwa w miastach, do których miał przybyć Miłosz (Warszawa, Kraków, Lublin, Łomża i Gdańsk). Wysłano tam specjalne szyfrogramy. Ogólnokrajowej sprawie obiektowej, »na fakt związany z wizytą w Polsce emigracyjnego literata, laureata Nagrody Nobla – Czesława Miłosza«, nadano kryptonim »Poeta«. Śledzono niemal każdy krok pisarza” – napisała na stronie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Maria Wrzeszcz. „W Lublinie szyfrogram nr 1080 »w związku ze złożoną sytuacją społeczno-polityczną w kraju i spodziewanym wzrostem napięcia społecznego 8 czerwca 1981 roku godz. 15.00, do odwołania, stan podwyższonej gotowości do działań jednostek MO województwa lubelskiego«” – wspominała Wrzeszcz.
Czesław Miłosz (1911-2004) jako poeta zadebiutował w 1930 r. na łamach uniwersyteckiego pisma „Alma Mater Vilnensis”. Do wybuchu II wojny światowej dał się poznać jako utalentowany poeta, publikując liczne utwory. Wojna nie przerwała jego twórczości, choć zmieniła się ona w stosunku do dzieł wcześniejszych.
Po wojnie Miłosz podjął pracę w dyplomacji nowych komunistycznych władz. Pełnił funkcje attaché kulturalnego rządu Polski w Stanach Zjednoczonych i Paryżu. W 1951 r. zdecydował się jednak pozostać na Zachodzie i poprosił o azyl polityczny we Francji. W 1960 r. Miłosz przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wykładał literaturę słowiańską na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Pracował naukowo również na Harvardzie. Za granicą tworzył głównie różnorodną poezję, choć największe uznanie zyskały jego wiersze polityczne.
Na prezentowanej fotografii, wykonanej 19 czerwca 1981 r. w Warszawie przez Tomasza Abramowicza, widać moment pożegnania Czesława Miłosza. Po dwutygodniowej wizycie w Polsce wracał do Stanów Zjednoczonych.
Program 14-dniowej wizyty w kraju Miłosza był wypełniony spotkaniami i wystąpieniami. 5 czerwca 1981 r. wieczorem na warszawskim lotnisku Okęcie jako pierwszy przywitał go brat Andrzej Miłosz z rodziną. Kilka minut później, w pokoju gościnnym pawilonu lotniczego, powitali go m.in. delegacja KUL i NSZZ „Solidarność” oraz przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Sztuki. Na zewnątrz poetę przywitali miłośnicy jego twórczości. Przybycie Miłosza do Polski miało szersze znaczenie niż tylko kulturalne, czego obawiały się władze. Od pierwszych chwil jego pobytu w Polsce w mniej lub bardziej dyskretny sposób był obserwowanych przez Służbę Bezpieczeństwa.
Dzień później Czesław Miłosz wziął udział w organizowanym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki (w Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach) spotkaniu z przedstawicielami świata kultury. Jeszcze tego samego dnia miał spotkanie autorskie ze studentami w klubie „Stodoła”. Według danych zebranych przez Służbę Bezpieczeństwa wzięło w nim udział 1200 – 1500 osób, a kolejnych kilkaset osób śledziło przebieg spotkania na specjalnych monitorach wystawionych na zewnątrz.
7 czerwca noblista spotkał się w mieszkaniu Elżbiety i Pawła Bąkowskich z pracownikami oraz współpracownikami Niezależnej Oficyny Wydawniczej „NOWA”. To wydawnictwo pod koniec lat 70. wydawało w Polsce (w tzw. drugim obiegu) dzieła Miłosza. Podczas tego spotkania powiedział: „Chyba trudniej jest moje książki wydawać, niż je napisać”. Tego samego dnia po południu uczestniczył w spotkaniu w Pen Clubie.
W dniach 8–10 czerwca Miłosz gościł w Krakowie. Wziął udział w sesji naukowej zorganizowanej przez Uniwersytet Jagielloński, a poświęconej jego twórczości. Spotkał się też ze studentami i naukowcami z UJ, pisarzami z Krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich oraz członkami redakcji „Tygodnika Powszechnego”.
Kolejnym punktem programu był Lublin. Tu (11 czerwca) Miłosz odebrał doktorat honoris causa przyznany mu przez Katolicki Uniwersytet Lubelski. W godzinach popołudniowych noblista złożył kwiaty na grobie poety Józefa Czechowicza, a wieczorem spotkał się z znanymi aktorami. Najważniejszym wydarzeniem podczas kolejnego dnia pobytu Miłosza w Lublinie było spotkanie z członkami NSZZ „Solidarność” i Lechem Wałęsą.
Dni 13 i 14 czerwca był czasem wytchnienia. Miłosz spędził je w domu państwa Łopatniuków we wsi Klimczyce nad Bugiem. Poeta spacerował po nadbużańskich łąkach, odwiedził Drohiczyn, a nawet pomagał gospodarzom w pracach domowych. Zdjęcia z tych dwóch nieoficjalnych dni jego wizyty w Polsce można znaleźć w Bazie Zdjęć Polskiej Agencji Prasowej.
15 i 16 czerwca wypoczęty noblista przebywał w Łomży, jako gość honorowy „Łomżyńskiej Wiosny Poetyckiej”. W ramach tego wydarzenia zwiedził skansen budownictwa kurpiowskiego w Nowogrodzie.
Końcowym etapem wizyty było Trójmiasto. Miłosz przybył tam 17 czerwca na zaproszenie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. W godzinach przedpołudniowych złożył wieniec na grobie swej matki na cmentarzu w Sopocie, następnie został przyjęty przez I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku Tadeusza Fiszbacha i złożył wizytę biskupowi gdańskiemu Lechowi Kaczmarkowi, a także wysłuchał koncertu organowego w katedrze oliwskiej. W godzinach popołudniowych udał się do Stoczni Gdańskiej na spotkanie ze stoczniowcami i innymi zaproszonymi gośćmi. Spotkanie z Noblistą odbyło się w Sali BHP, w której niespełna dziesięć miesięcy wcześniej podpisano porozumienie gdańskie. W Trójmieście został do dnia następnego, aby wziąć udział w uroczystościach święta Bożego Ciała.
Piątek 19 czerwca był ostatnim dniem jego pobytu w Polsce. Miłosz odleciał z Warszawy do Stanów Zjednoczonych. Władze PRL mogły odetchnąć z ulgą. Podczas całego pobytu Miłosza w Polsce towarzyszyli mu fotografowie Polskiej Agencji Prasowej.
Po raz kolejny Czesław Miłosz przyjechał do kraju dopiero osiem lat później – tym razem z okazji otrzymania doktoratu honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1993 r. poeta przeprowadził się do Polski, gdzie jako miejsce pobytu wybrał Kraków, twierdząc, że jest on „najbardziej zbliżony do Wilna”.
Archiwum fotograficzne Polskiej Agencji Prasowej liczy kilkadziesiąt milionów zdjęć i wciąż wzbogaca się o nowe kolekcje. Jego zasoby sięgają lat 20. XX wieku i stanowią ważną część dziedzictwa narodowego. Zatrzymane w kadrach obrazy rejestrują każdy aspekt życia społecznego, politycznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego na przestrzeni ostatnich 100 lat.
Profesjonalna digitalizacja zasobów fotograficznych PAP umożliwia szeroki do nich dostęp przez stronę PAP (https://fotobaza.pap.pl/). Nad prawidłową identyfikacją oraz szczegółowym opisem zdjęć pracuje zespół specjalistów, przeglądając materiały źródłowe w czytelniach i archiwach. Klienci są na bieżąco informowani o nowych zdjęciach w Bazie Fotograficznej PAP.
Zainteresowała cię ta historia? Zapisz się na newsletter PAP Fotobox (https://rejestracja.pap.com.pl/fotobox) i co miesiąc odkrywaj m.in. archiwalne kadry dotyczące postaci, miejsc i wydarzeń.
Tomasz Szczerbicki (PAP)
szt/ dki/