Ptolemaida, Ptolemais – ruiny starożytnego miasta w Cyrenajce, w północno-wschodniej części Libii. Fot. David Stanley from Nanaimo, Canada, CC BY 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/2.0>, via Wikimedia Commons
Znaczenie ponad 620 znaków wyrytych na blokach wapiennych, z których zbudowano Bramę Tauchira w starożytnym libijskim Ptolemais, rozszyfrowała archeolożka Uniwersytetu Warszawskiego Anna Kordas. Oznaczenia ukazują sposób pracy ówczesnych kamieniarzy i organizację placu budowy sprzed ponad 2 tys. lat.
Brama Tauchira znajduje się w starożytnym mieście Ptolemais na terenie dzisiejszej Libii. Należało ono do najważniejszych miast Cyrenajki, regionu położonego na północnym wybrzeżu Afryki, który po podbojach Aleksandra Wielkiego znalazł się pod panowaniem dynastii Ptolemeuszy. Miasto rozwijało się jako ważny ośrodek administracyjny i handlowy, a jego monumentalne budowle miały podkreślać znaczenie władzy oraz bogactwo regionu.
Brama była jednym z najbardziej imponujących elementów tamtejszych fortyfikacji. Wzniesiono ją lub gruntownie przebudowano w II w. p.n.e. Do dziś zachowały się jej liczne elementy, w tym setki starannie obrobionych bloków wapiennych. Na powierzchni wielu z nich znajdują się jedno lub kilkuliterowe oznaczenia alfabetu greckiego, lub bardziej złożone znaki w formie monogramów. Archeolodzy od dawna zastanawiali się, czemu służyły.
Ich pierwszą kompleksową analizę przeprowadziła archeolożka Anna Kordas z Uniwersytetu Warszawskiego, która wyniki swojej pracy przedstawiła na łamach „European Journal of Archaeology”. Odczytała aż 626 starożytnych greckich znaków kamieniarskich, identyfikując 27 różnych typów oznaczeń. Dzięki tej analizie można poznać sposób funkcjonowania placu budowy z II wieku p.n.e. i odtworzyć sposób organizacji pracy ówczesnych zespołów kamieniarskich.
Jeden z systemów oznaczeń wykorzystywał litery alfabetu greckiego, m.in. alfa, beta, gamma, delta, epsilon, zeta i eta, co sugeruje, że przy budowie pracowało co najmniej siedem odrębnych zespołów budowlanych. Drugi opierał się na monogramach, czyli znakach utworzonych z dwóch lub większej liczby, w tym przypadku, greckich liter. Zdaniem badaczki mogły one oznaczać warsztaty rzemieślnicze albo zamożnych fundatorów finansujących część prac.
Anna Kordas przeanalizowała rozmieszczenie znaków na blokach, ich kształt i np. to, czy powtarzały się na innych blokach pełniących podobną funkcję konstrukcyjną. W ten sposób sprawdziła, czy oznaczenia były przypadkowe, czy też stanowiły część dobrze zorganizowanego systemu wykorzystywanego przez budowniczych. Uwzględniła też wcześniejsze badania nad podobnymi znakami w Basenie Morza Śródziemnego m.in. z Grecji czy Egiptu.
- Znaków tych nie należy traktować wyłącznie jako podpisów konkretnych rzemieślników. Materiał wskazuje na znacznie bardziej złożony system. Oznaczenia mogły pomagać w sortowaniu bloków wapiennych, kontrolowaniu kolejnych etapów obróbki, planowaniu transportu z kamieniołomu na plac budowy, właściwym rozmieszczeniu elementów podczas wznoszenia konstrukcji. Niewielkie ryty to elementy sprawnie funkcjonującego systemu logistycznego, bez których znacznie trudniej byłoby postawić monumentalny budynek - wyjaśniła PAP autorka badania.
Część znaków na wapiennych blokach Bramy Tauchira to duże, wykonane mniej starannie oznaczenia alfabetyczne znajdujące się na nieobrobionych powierzchniach kamieni. Wiele z nich jest odwróconych do góry nogami, co wskazuje, że wyryto je jeszcze przed ustawieniem bloków w docelowym miejscu. Prawdopodobnie służyły do identyfikacji poszczególnych ekip budowlanych podczas wydobycia kamienia i jego transportu.
Druga grupa występuje wyłącznie na zewnętrznych ścianach wież bramy. To starannie wykonane inskrypcje umieszczone centralnie i w pionowej pozycji. Wykonano je więc prawdopodobnie dopiero po zamontowaniu i ostatecznej obróbce bloków. W przeciwieństwie do większości greckich i hellenistycznych budowli, w których podobne oznaczenia usuwano na ostatnim etapie obróbki kamienia, w Ptolemais pozostawiono na widoku z rozmysłem.
Jak wynika z publikacji, pojedynczy kamienny blok od chwili wydobycia aż do umieszczenia w konstrukcji przechodził przez wiele etapów. Najpierw należało wyznaczyć miejsce odcięcia bloku od skały. Następnie wstępnie go ociosać, przetransportować na plac budowy, a dopiero tam ostatecznie dopasować do kolejnych elementów. Każdy z tych etapów wymagał zastosowania oznaczeń. Niektóre nanoszono jeszcze w kamieniołomie, inne pojawiały się dopiero podczas montażu.
- Budowa monumentalnej bramy była przedsięwzięciem logistycznym na ogromną skalę. Każdy etap wymagał koordynacji pracy wielu specjalistów. W takich warunkach nawet niewielkie oznaczenia mogły pełnić niezwykle ważną funkcję. Pozwalały szybko rozpoznać przeznaczenie bloku, wskazywały jego miejsce w konstrukcji lub informowały, do której grupy roboczej należał - opisała archeolożka.
System ten przypomina współczesne oznaczenia elementów prefabrykowanych stosowanych na dużych budowach. Dzisiejsze numery i symbole również pomagają zapanować nad tysiącami elementów konstrukcyjnych.
Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)