Julian Spitosław Kulski /NAC
W 50. rocznicę śmierci upamiętniono w stolicy Juliana Spitosława Kulskiego – wieloletniego wiceprezydenta Warszawy w II RP. Był państwowcem w najlepszym tego słowa znaczeniu, zawsze służył Polsce wiedzą i umiejętnościami – podkreślił prezydent Karol Nawrocki w liście do uczestników wydarzenia.
Główna uroczystość odbyła się we wtorek przy Pomniku Prezydentów Wielkiej Warszawy. List do zgromadzonych skierował prezydent Karol Nawrocki. Przypomniał w nim, że Kulski od młodości angażował się na rzecz niepodległej Polski, a tę służbę kontynuował w różnych instytucjach odrodzonej już Rzeczypospolitej. „Wkrótce po objęciu władzy w stolicy Stefan Starzyński uczynił go wiceprezydentem i jednym ze swoich najbardziej zaufanych ludzi w ratuszu” – dodał.
„Kiedy 23 września 1939 r. w słynnym przemówieniu radiowym Starzyński mówił: »Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości« – miał na myśli przede wszystkim właśnie Juliana Kulskiego” – podkreślił Nawrocki, przypominając, że nazajutrz po aresztowaniu prezydenta przez gestapo Kulski przejął obowiązki swojego przełożonego i sprawował je do 5 sierpnia 1944 r.
Zwrócił uwagę, że Kulski „pełnił delikatną misję, a zarazem sam stawał się celem podejrzeń i pomówień pozbawionych subtelności i względu na jego prawdziwą, ważną dla Polski walczącej rolę”. „Znosił to osobiste poświęcenie z godnością i odwagą, które mogą być wzorem dla wszystkich rzetelnie i uczciwie trudzących się pro rei publicae utilitate. Julian Kulski był państwowcem w najlepszym tego słowa znaczeniu. Zawsze służył Polsce wiedzą i umiejętnościami” – podkreślił Karol Nawrocki. List w jego imieniu odczytał jego doradca Dariusz Dudka.
Podczas uroczystości głos zabrał wiceprezes IPN dr hab. Karol Polejowski. Powiedział, że „życiorys prezydenta Kulskiego jest życiorysem prawdziwego polskiego patrioty, który nigdy nie zdradził ideałów, w których został wychowany, a które później realizował w wolnej, niepodległej Rzeczpospolitej, aby pięknie przenieść je w trudny czas okupacji niemieckiej, a potem te patriotyczne działania po roku 1945 prowadzić w zniewolonym przez komunistów kraju”.
- Wydawać by się mogło, że prawda wystarcza, ale żyjemy w czasach, kiedy okazuje się, że prawda już nie jest najciekawsza, że kłamstwo, pomówienie jest równie ciekawe, a nawet ciekawsze, bo łatwiej spotyka się z zainteresowaniem. Od wielu miesięcy obserwujemy (…) próby bezczeszczenia pamięci tego wybitnego polskiego patrioty, oskarżania go bezpodstawnie o rzeczy, których nigdy nie zrobił – powiedział Polejowski. Podkreślił, że nie ma na to zgody.
List do zebranych skierował także wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. „Warto dziś szczególnie mocno przypominać, że służba Juliana Kulskiego przypadła na czas, gdy każdy dzień wymagał odwagi, rozwagi i gotowości do ponoszenia osobistego ryzyka. Była to służba Polsce i Warszawie prowadzona w cieniu terroru, ale z myślą o wolności, która miała nadejść” – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Podziękował także organizatorom uroczystości za „pielęgnowanie pamięci o tym nieco zapomnianym wojennym prezydencie naszej stolicy”. „Dzięki państwa staraniom Julian Spitosław Kulski może powrócić do panteonu osób, którym Warszawa i Polska zawdzięczają tak wiele. Przywracanie mu należnego miejsca w historii jest nie tylko aktem sprawiedliwości wobec jego osoby, ale również ważną lekcją dla kolejnych pokoleń” – zauważył. „Niech dzisiejsza uroczystość będzie wyrazem naszej wdzięczności dla Juliana Spitosława Kulskiego, ale także świadectwa, że pamięć o tych, którzy służyli Warszawie i Polsce w godzinie próby, nie przemija” – zaznaczył szef MON.
Prezeska Fundacji Kulskich na rzecz relacji polsko-amerykańskich Małgorzata Bogusz zwróciła uwagę, że pomysłodawcą powstania pomnika, przed którym odbyły się uroczystości rocznicowe, był syn Kulskiego – Julian Eugeniusz, powstaniec warszawski, profesor akademicki i wieloletni współpracownik Banku Światowego.
- Jest to upamiętnienie dwóch wielkich przyjaciół, wielkich patriotów, bohaterów Rzeczypospolitej Polskiej: Stefana Starzyńskiego i Juliana Spitosława Kulskiego. Ci dwaj spacerujący za nami wielcy Polacy to wynik nie tylko artystycznej fantazji; to obraz ze zdjęcia dwóch budowniczych stolicy wizytujących w 1939 r. Bulwary Wiślane – powiedziała.
Przypomniała, że pomnik został odsłonięty w październiku 2021 r. Przemówienie miał wówczas wygłosić Julian Eugeniusz Kulski, jednak zmarł dwa miesiące wcześniej. Bogusz odczytała we wtorek to niewygłoszone przemówienie.
- Tutaj historia Juliana Spitosława Kulskiego splata się z historią jego syna. To wielkie dziedzictwo dwóch bohaterów – dziedzictwo odwagi, zaangażowania w sprawy Rzeczypospolitej Polskiej. To także dla nas i dla przyszłych pokoleń wskazówka, w jaki sposób należy się zachowywać, dbać o naszą ojczyznę, w jaki sposób bronić jej dobra i pamięci – podkreśliła.
W uroczystości udział wzięli parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych i służb mundurowych oraz duchowieństwa, a także rodzina Juliana Spitosława Kulskiego. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Fundację Kulskich.
Julian Spitosław Kulski (1892–1976) urodził się w Warszawie. W latach 1914–1917 służył w Legionach Polskich, a następnie do 1921 r. w Wojsku Polskim. Za służbę ojczyźnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari. W 1935 r. został powołany na stanowisko wiceprezydenta Warszawy. We wrześniu 1939 r. pełnił funkcję cywilnego komendanta obrony przeciwlotniczej.
W obliczu kapitulacji stolicy prezydent Stefan Starzyński powierzył mu misję zarządzania Warszawą i opieki nad jej mieszkańcami w nowych realiach niemieckiej okupacji. Kulski do 5 sierpnia 1944 r., za zgodą Polskiego Państwa Podziemnego i rządu na uchodźstwie, pełnił funkcję komisarycznego burmistrza. Po wojnie kontynuował pracę na rzecz Warszawy, a także innych polskich miast, specjalizując się w zarządzaniu budownictwem mieszkaniowym. (PAP)
akr/ miś/