Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Tłumy odwiedziły w niedzielę po południu gotycko-barokowy zamek kapituły warmińskiej, który od poniedziałku przez co najmniej trzy lata będzie niedostępny dla zwiedzających. Zamek przejdzie gruntowny remont.
- Olsztyński zamek jest absolutnie wyjątkowy na tle kraju, nie ustępuje w niczym zamkom Europy - powiedział na pożegnalnym oprowadzaniu dyrektor Muzeum Warmii i Mazur Piotr Żuchowski. Muzeum to zarządza zamkiem i ma główną siedzibę w jego murach.
Muzeum pozyskało 50 mln zł z programu Feniks na remont zamku. Oprócz pieniędzy z programu Feniks zamek wyłoży na prace remontowe kolejne 30 mln zł. To niezwykle cenny zabytek, na początku XVI w. mieszkał tu Mikołaj Kopernik, który był w nim najważniejszym urzędnikiem nazywanym administratorem dóbr kapitulnych. Po Koperniku w zamku zachowała się wyjątkowa pamiątka - tablica astronomiczna.
- Jesteśmy właśnie w największym przetargu na generalne wykonawstwo prac. W najbliższy piątek będziemy otwierali oferty i zobaczymy, jakie będą złożone. Zainteresowanie jest bardzo, bardzo duże. Musimy ten remont przeprowadzić. Ten obiekt tego wymaga - wskazał Żuchowski. Dodał, że po remoncie nie tylko zwiększy się dostępność zamku dla osób z niepełnosprawnościami, ale przybędą kolejne przestrzenie wystawiennicze.
Z okazji ostatnich godzin dla zwiedzających wicedyrektor Muzeum Warmii i Mazur Sebastian Mierzyński oprowadzał gości po miejscach dotąd niedostępnych, które będzie można oglądać po remoncie.
Odwiedzający w niedzielę zamek mogli zobaczyć m.in. dawny skarbiec. - Ponieważ Kopernik zajmował się finansami i pracował nad reformą monetarną z pewnością w nim bywał - powiedział Mierzyński. Dziś skarbiec jest jednym z wielu zagraconych pomieszczeń piwnicznych zamku. Po remoncie w zamkowych piwnicach mają się znaleźć wystawy dotyczące dziejów archeologicznych ziem pruskich.
W niedzielę pokazano także dawną zbrojownię i położoną najniżej w całym zamku piwnicę. Zachowana jest w tym pomieszczeniu oryginalna kamienna posadzka i sklepienia krzyżowo-żebrowe. Na ścianach widać jak misternie z dużych głazów i mniejszych kamiennych okrzesków budowano fundamenty warowni. - To pomieszczenie zostanie puste. Będziemy i w ten sposób opowiadać o niezwykłych dziejach tego miejsca - zapowiedział Mierzyński.
Ostatni zwiedzający zamek mogli także zobaczyć niedostępną na co dzień salę Kromera, w której po remoncie znajdzie się wystawa poświęcona kapitule warmińskiej i hurdycje na strychu tj. drewniane konstrukcje obronne i jednocześnie storczykową więźbę dachową. W tej przestrzeni ma się znaleźć wystawa o tym, jak budowano zamki.
W rozmowie z PAP Mierzyński przyznał, że podczas remontu mogą ujawnić się nowe, zupełnie niespodziewane elementy np. malowidła, czy artefakty z przeszłości. - Jesteśmy na takie ewentualności gotowi - zapewnił.
Olsztyński zamek kapitulny jest pomnikiem historii - to najwyższy tytuł, jaki obecnie mają polskie zabytki. Zamek jest też najstarszym zabytkiem Olsztyna. (PAP)
jwo/ ktl/