Rzeźba z cyklu „Madonny polskie” autorstwa Józefa Opali. Fot. Stanisław Nowaczek – Radio Kielce
Zakończyła się renowacja ośmiu kieleckich rzeźb plenerowych z lat 70. XX wieku. Projekt o wartości ponad 161 tys. zł zrealizowano dzięki wsparciu z budżetu państwa. Dzieła sztuki plenerowej to ważna część tożsamości miasta – powiedziała prezydent Kielc Agata Wojda.
Do krajobrazu kieleckiego śródmieścia po gruntownych pracach konserwatorskich wróciło osiem rzeźb plenerowych powstałych w latach 1973–1979. Dzieła tworzące swoistą plenerową galerię sztuki w Parku Miejskim, na skwerach i wokół Wzgórza Zamkowego zostały oczyszczone, wzmocnione oraz zabezpieczone hydrofobowo.
Konserwacji poddano osiem rzeźb: „Aurorę” Grażyny Roman, „Echa Gór Świętokrzyskich” Henryka Wróblewskiego, „Naszym matkom” Stefana Maja, „Dwa pokolenia” Anny Henisz-Leszczyńskiej, „Matkę Ziemię” Danuty Sobczak-Michałowskiej, „Zapomnienie” Jana Szałapskiego oraz dwie prace Jerzego Fronczyka: „Ziemiorództwo” i „Demeter”.
Prezydent Kielc Agata Wojda podkreśliła podczas środowej konferencji prasowej, że dzieła sztuki plenerowej tworzone podczas plenerów rzeźbiarskich w latach 70. i 80. stanowią ważną część tożsamości miasta.
- Kielce mają to szczęście, że mają niesamowite tradycje rzeźby plenerowej. Podjęliśmy jakiś czas temu decyzję, że postawimy na renowację. Szczególnie że czas ku temu sprzyja, ponieważ pojawiły się także środki zewnętrzne – zaznaczyła Wojda.
Prezydent dodała, że łącznie w ostatnich latach odnowiono już 15 rzeźb, a przy obiektach pojawiły się tabliczki informacyjne tworzące szlak pamięci. Wojda zwróciła również uwagę na korzystny montaż finansowy przedsięwzięcia. Projekt „Restauracja kieleckich rzeźb plenerowych z lat 70. XX wieku” został zrealizowany pod auspicjami Muzeum Historii Kielc. Całkowity koszt wyniósł ponad 161 tys. zł, z czego około 145 tys. zł stanowiło dofinansowanie z programu Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku ze środków budżetu państwa.
- Wkład finansowy miasta jest stosunkowo niewielki do okazałości całego projektu i do efektów, które otrzymujemy – podkreśliła Woda. Na terenie Kielc znajduje się ponad 60 rzeźb plenerowych, co oznacza, że miasto planuje kolejne renowacje.
Dyrektor Muzeum Historii Kielc Grzegorz Maciągowski wskazał, że zniszczeniom ulegały przede wszystkim obiekty wykonane z najbardziej podatnego na erozję wapienia pińczowskiego.
- W efekcie odrestaurowaliśmy i przywróciliśmy w pierwotnym kształcie przestrzeni miejskiej osiem rzeźb, które eksponowane są w Kielcach od ponad 50 lat. Stolica regionu świętokrzyskiego jest jednym z niewielu miast w Polsce, które mają w pełni dostępną dla wszystkich tak bogatą i tak ważną artystycznie kolekcję rzeźb plenerowych – powiedział Maciągowski.
Z kolei miejski konserwator zabytków Piotr Spurek zwrócił uwagę na zróżnicowanie materiałowe i gabarytowe prac, w tym wykorzystanie trawertynu, marmuru Biała Marianna, piaskowca i ceramiki.
- Efekt jest zadowalający, prace dotyczyły przede wszystkim oczyszczenia. Potem zostały strukturalnie wzmocnione i, co najważniejsze, poddane hydrofobizacji – wyjaśnił Spurek. Konserwator dodał, że obecność obiektów z różnych epok czyni z Kielc wyjątkową przestrzeń ekspozycyjną. (PAP)
maj/ miś/