Opole, 2007-05-30. Horst Eckert, znany jako Janosch - autor i ilustrator książek dla dzieci, podczas spotkania w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
W wieku 95 lat zmarł Horst Eckert, znany publiczności jako Janosch. Był autorem bajek dla dzieci, które przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, a także powieści „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, która należy do kanonu literatury o Górnym Śląsku.
O śmierci Janoscha poinformowano w środę na oficjalnych stronach autora w mediach społecznościowych. Informację przekazał również prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.
Horst Eckert urodził się w 1931 r. w Zabrzu – wówczas Hindenburgu – na podzielonym między Niemcami i Polską Górnym Śląsku.
Choć jego rodzice czuli się Niemcami, to przez władze byli traktowani jako Polacy. Dorastał wśród górnośląskiego lumpenproletariatu. W domu był terroryzowany przez ojca, który nadużywał alkoholu. W szkole prześladowali go koledzy, zazdroszczący mu nieco lepszej sytuacji materialnej.
Część przeżyć z dzieciństwa spędzonego na Górnym Śląsku w dwudziestoleciu międzywojennym Janosch zawarł w powieści „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. To przejmująca opowieść o losach biednych mieszkańców robotniczego regionu, którzy pozostawali rozdarci między Polską a Niemcami, między tragedią a farsą.
Janosch podkreślał przywiązanie do regionu, z którego pochodził. „Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia” – powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej w 2005 r.
Na scenie Teatru Korez w Katowicach spektakl „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny” miał premierę w 2004 r. W pierwotnej obsadzie był grany przez 22 lata przy pełnej publiczności. Obecnie trwają prace nad spektaklem w nowej obsadzie.
Po II wojnie światowej rodzina Horsta Eckerta wyjechała do Dolnej Saksonii. Następnie on związał się z Monachium.
Janosch zasłynął jako autor ilustrowanych książek dla dzieci. Był utalentowanym rysownikiem. Stworzył ich kilkaset. Zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków. Najpopularniejsza jego seria opowiada o Misiu i Tygrysku. Została zapoczątkowana książką „Ach, jak cudowna jest Panama”.
W Zabrzu na Pl. Wolności znajduje się rzeźba Misia i Tygryska. Janosch jest honorowym obywatelem miasta. Na Górnym Śląsku był wielokrotnie nagradzany.
Pisarz w 1980 r. wyjechał na Ibizę. Następnie na Teneryfę. Nie utrzymywał prawie z nikim kontaktu. Wyjątek zrobił m.in. dla prof. Angeli Bajorek z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Efektem ich rozmów jest książka „Heretyk z familoka. Biografia Janoscha”.
„Niczego bardziej bym nie pragnął, jak przyjechać do Zabrza i tam zostać pochowany. Nawet pochówek za płotem cmentarza jako heretyka byłby dla mnie lepszy aniżeli rozsypanie prochów nad morzem” – powiedział Janosch. (PAP)