Wykonana z gliny i kamienia miska z twarzą bóstwa, prawdopodobnie Xib Chac - boga deszczu. Fot. PAP/EPA/ULISES RODRIGUEZ
Intensywne wykorzystywanie zawierającego rtęć czerwonego barwnika przez cywilizację Majów doprowadziło do zanieczyszczenia środowiska na półwyspie Jukatan – informuje pismo „Science Advances”.
Rtęć może być szkodliwa dla ludzi i ekosystemów nawet w niskich stężeniach. Metal ten jest neurotoksyną, która może przedostać się do organizmu człowieka poprzez wdychanie, kontakt ze skórą oraz spożycie żywności i wody zanieczyszczonej rtęcią. W ekosystemach wodnych rtęć może, w warunkach beztlenowych, zostać przekształcona przez bakterie w bardzo toksyczną metylortęć.
Metylortęć oraz inne formy rtęci obecne w środowisku wodnym mogą ulegać bioakumulacji w organizmach ryb i innych stworzeń, co niszczy środowisko naturalne i negatywnie wpływa na zdrowie ludzi – zarówno tych, którzy piją wodę z jezior, jak i tych, których dieta opiera się na białku pochodzącym z organizmów wodnych. Pomimo tych zagrożeń, uwalnianie rtęci do środowiska przez człowieka było zjawiskiem powszechnym w przeszłości i trwa nadal; współcześnie źródłami emisji są na przykład hutnictwo, spalanie węgla, procesy przemysłowe oraz spalanie odpadów miejskich.
W celach ceremonialnych, religijnych oraz dekoracyjnych zamieszkujący Amerykę Środkową starożytni Majowie używali jako barwnika czerwonego minerału – cynobru, który jest siarczkiem rtęci (HgS). Pokrywali cynobrem (który symbolizował krew, życie i śmierć) budynki, posągi, stele, ceramikę i przedmioty codziennego użytku, a nawet obsypywali nim ciała zmarłych.
Nowe badania prowadzone przez naukowców z kilku amerykańskich uniwersytetów wskazują, że szerokie stosowanie cynobru przez Majów doprowadziło do rozprzestrzenienia się tej substancji w regionie na znacznie większą skalę, niż dotychczas sądzono.
Analiza rdzeni osadów pobranych z jezior na nizinach Jukatanu – obszarze, dla którego wcześniej nie odnotowano skażenia – wykazała niezwykle wysokie stężenia rtęci, datowane na okres klasyczny (250–920 r. n.e.). Choć dotychczasowe badania koncentrowały się głównie na toksyczności rtęci w środowisku społeczności zamieszkujących południowe wyżyny oraz południowo-środkowe niziny, zespół pod kierownictwem Matthew Neala Watersa ustalił, że w okresie klasycznym pierwiastek ten przeniknął również na półwysep Jukatan.
Podczas intensywnych opadów deszczu rtęć zawarta w pigmentach była zmywana ze ścian i placów, po czym wymywana do gleby oraz spływała bezpośrednio do zbiorników wodnych i cenotów (głębokie wapienne studnie). Z czasem, w miarę rozwoju handlu w Okresie Klasycznym (250–920 n.e.), dostęp do cynobru zyskały nie tylko elity, ale i uboższe warstwy społeczne, co zwielokrotniło skalę zanieczyszczenia.
Badacze przeanalizowali rdzenie osadów z jeziora Cobá oraz cenote Xcach i stwierdzili, że przez stulecia poziom rtęci wielokrotnie przekraczał współczesne normy bezpieczeństwa. W rdzeniach znaleziono również dowody na załamanie się wodnych sieci pokarmowych na różnych poziomach, co zbiegło się w czasie z okresami podwyższonego stężenia rtęci.
„O ile wiadomo, że zmniejszenie zasobów wody, spowodowane zmianami klimatycznymi, stanowiło dla starożytnych Majów istotny czynnik stresogenny, nasze wyniki sugerują, iż pogorszenie jakości wody wskutek skażenia rtęcią było dodatkowym, dotychczas niedocenianym zagrożeniem środowiskowym” – piszą autorzy badania.
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ bar/