Modele dinozaurów w JuraParku w Bałtowie. Fot. PAP/Michał Walczak
W gnieździe dinozaurów niektóre jaja były wysiadywane, inne zaś ogrzewane przez słońce. O tym hybrydowym sposobie opieki nad jajami u owiraptorów piszą naukowcy na łamach „Frontiers in Ecology and Evolution”.
Owiraptory były dwunożnymi dinozaurami z grupy teropodów. Żyły w późnej epoce kredowej (ok. 70 mln lat temu) na terenie dzisiejszej Mongolii i Chin. Zwierzęta pokryte były piórami i posiadały dziób zakończony zębem osadzonym w górnej szczęce.
Naukowcy z Tajwanu zbudowali w rzeczywistej skali model owiraptora i gniazdo, chcąc zrozumieć, w jaki sposób z jaj wykluwały się młode. Zdaniem badaczy ciepło płynące z ciał rodziców nie było w stanie ogrzać wszystkich jaj. Oznacza to, że dużą rolę w procesie inkubacji odgrywała energia promieni słonecznych oraz ciepło gleby.
Model dinozaura wzorowano na skamieniałości Heyuannia huangi, gatunku sprzed 70-66 mln lat. Przedstawiciele tego gatunku mierzyli ok. 1,5 m wysokości i ważyli ok. 20 kg. Jaja były składane w gniazdach w koncentrycznych kręgach.
Naukowcy skonstruowali tułów dinozaura z pianki polistyrenowej i drewnianej ramy, następnie dodali bawełnę i tkaninę, które imitowały tkanki miękkie. Jaja wykonano z żywicy.
Okazało się, że w chłodniejszych warunkach, gdy obecny był dorosły osobnik nagrzewający jaja, temperatury w zewnętrznym kręgu jaj różniły się nawet o sześć st. C. Mogło to prowadzić do niesynchronicznego wylęgu, w którym młode w tym samym gnieździe wykluwają się w różnym czasie. W cieplejszym otoczeniu ta różnica spadała do ok. 0,6 st. C.
Oznaczałoby to, że w ciepłym klimacie światło słoneczne mogło pomagać w wyrównywaniu temperatury jaj w gnieździe. (PAP)
krx/ agt/