Świecznik z głową Meduzy. Fot. MKiDN
Odzyskany w ramach działań restytucyjnych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego świecznik z głową Meduzy został wpisany do rejestru zabytków - poinformował mazowiecki konserwator zabytków. Świecznik wrócił do Łazienek Królewskich, do Pałacu na Wyspie.
Konserwator wyjaśnił, że kolejny zabytek to aplika, czyli świecznik ścienny, z cyzelowanego i złoconego brązu, ozdobiona wizerunkiem Meduzy. Przypisuje się ją Pierre’owi-François Feuchere. Dotychczasowy posiadacz podjął decyzję o dobrowolnym zwrocie jej do Łazienek Królewskich.
Świecznik należał do zestawu ośmiu aplik zdobiących Salę Salomona za czasów króla Stanisława Augusta. Podczas I wojny światowej została wywieziona do Rosji. Wkrótce jednak na mocy traktatu ryskiego z 1921 r. wróciła do Polski. W 1944 r. aplika wraz z innymi elementami wyposażenia Łazienek Królewskich została wywieziona przez Niemców do Zamku Fischhorn w Austrii.
W maju 2009 r. pojawiła się na aukcji w Londynie. Posiadacz dzieła uznał roszczenia polskiego rządu i podjął decyzję o jego zwrocie. W 2011 r. aplika trafiła do Pałacu na Wyspie.
Konserwator przekazał, że cały komplet miał identyczne, bite oznaczenie własnościowe: literę M pod koroną (inicjał cara Mikołaja), literę Ł oraz numer. W tym zestawie były to numery od 189 do 196. Apliki z głową Meduzy znakowano zawsze w tym samym miejscu, w górnej części owalnej tarczy, wzdłuż brzegu. „To właśnie ten detal pozwolił zidentyfikować świecznik” - dodał konserwator.
Po wojnie do Polski wróciły zaledwie trzy z ośmiu świeczników. „Potwierdza to spis zawartości skrzyni opisanej jako »la Poland. Bronzes«, która dotarła do Warszawy z transportem rewindykacyjnym z Salzburga w kwietniu 1946 r. Pozostałe prawdopodobnie padły łupem lokalnej ludności lub zostały przywłaszczone przez żołnierzy alianckich, którzy nierzadko traktowali zgromadzone na zamku Fischhorn obiekty jak »pamiątki«” - zaznaczył konserwator. (PAP)
mas/ dki/