
W Muzeum Historii Żydów Polskich warto odkryć własną drogę poznawania 1000-letniej historii polskich Żydów - mówili w czwartek uczestnicy debaty "Wystawa stała – opowieść wielu głosów". Ich zdaniem, każda z galerii ekspozycji warta jest głębokiej refleksji.
"Wystawa w naszym zamyśle ma odpowiadać wielu widzom, z których każdy ma własne indywidualne preferencje" - podkreśliła dyrektor programowa wystawy głównej prof. Barbara Kirshenblatt-Gimblett. Wśród muzealników - jak tłumaczyła - panuje opinia, że istnieje kilka rodzajów widzów. Są to m.in. ci, którzy przez wystawę przechodzą i poznają ją tylko ogólnie oraz ci, którzy starają się być na wystawie jak najdłużej i jak najlepiej ją poznać.
"Inny podział dotyczy tych, którzy lubią zwiedzać ekspozycję samodzielnie i tych, którzy przechodzą przez nią z przewodnikiem, nawet po to tylko, by wrócić do niej później i zwiedzić ją ponownie, ale już samemu (...). Z pewnością istnieje wiele stylów poznawania naszej ekspozycji, ale myślę, że każdy powinien odkryć własną drogę, niezależnie od tego, czy towarzyszy mu przewodnik, czy jest sam" - zaznaczyła Kirshenblatt-Gimblett.
"Z pewnością istnieje wiele stylów poznawania naszej ekspozycji, ale myślę, że każdy powinien odkryć własną drogę, niezależnie od tego, czy towarzyszy mu przewodnik, czy jest sam" - podkreśliła dyrektor programowa wystawy głównej prof. Barbara Kirshenblatt-Gimblett.
Podkreśliła też, że cechą charakterystyczną Muzeum Historii Żydów Polskich, o czym powinni pamiętać widzowie, jest to, że placówka ta powstawała "od wewnątrz". "To muzeum jest unikatowe, ponieważ jego główna ekspozycja była pierwsza. Najpierw była opowieść o 1000-letniej historii Żydów polskich, a dopiero potem powstał sam budynek" - tłumaczyła dyrektor. W jej ocenie, właśnie ta idea powstawania "od wewnątrz do zewnątrz" wpłynęła na kształt całej placówki.
W dyskusji o wystawie głównej wzięli udział także jej projektanci od strony wizualnej. Dla Mirosława Nizio, który jest głównym projektantem wystawy stałej (m.in. opracował jej koncepcję po pierwszych pracach brytyjskiej firmy projektowej Event Communications, zajmował się także jej produkcją), najciekawszą częścią ekspozycji jest galeria poświęcona przybyciu w średniowieczu Żydów do Polski. "Galeria ta jest tak kunsztowna, wypracowana, bogata w kolory i malowidła, także w technikę" - mówił Nizio, zwracając przy tym uwagę, że galeria o średniowiecznych Żydach pozostaje w silnym kontraście z galerią o zagładzie Żydów w okresie drugiej wojny światowej.
Marcin Kopeć z Clos Brothers - firmy, która odpowiadała za multimedialną stronę ekspozycji - zwrócił uwagę na galerię o losach Żydów podczas międzywojnia. "Ta galeria jako całość wywołuje we mnie najcieplejsze uczucia" - mówił Kopeć. Przypomniał też, że w muzeum są dokładnie 73 stanowiska, które pozwalają widzom na interaktywne i pogłębione poznawanie życia polskich Żydów. W jego ocenie, to pierwsze muzeum w Polsce, które ma ich aż tak wiele.
Zwrócił jednak uwagę, że aplikacje interaktywne - zgodnie z założeniami głównej ekspozycji - nie są jedynie podaniem prostej, encyklopedycznej wiedzy. "Mają one wciągać użytkownika w zależności do tego jak bardzo on sam chce się wciągnąć. Tak naprawdę może po prostu obejrzeć ekran, może też wejść jeden poziom głębiej, ale jeśli coś go bardzo zainteresuje, to tam zdobędzie gruntowną wiedzę" - opowiadał Kopeć.
Koordynatorka wystawy głównej Joanna Fikus zwróciła uwagę, że tworzenie wystawy głównej było jak montowanie filmu. "To była sztuka dokonywania cięć i wyborów, co było bardzo trudne dla nas wszystkich. Nie wiem, czy się udało, ale to już ocenią widzowie" - mówiła Fikus. Dla niej jednym z najciekawszych fragmentów wystawy okazał się model-makieta Krakowa w galerii "Paradisus Iudaeorum", która przedstawia losy polskich Żydów od 1569 roku po 1648 r. "Tam w piękny sposób udało się pokazać centrum świata żydowskiego, diasporę aszkenazyjską, na tle Polski tolerancyjnej" - zauważyła Fikus.
Muzeum Historii Żydów Polskich w dniach 28-30 października zorganizowało uroczystości związane z otwarciem wystawy głównej "1000 lat historii Żydów Polskich". Była to oficjalna inauguracja działalności placówki. W czwartkowym programie zaplanowano m.in. zwiedzanie głównej ekspozycji, spotkania z jej twórcami, grę muzealną, projekcje filmów i koncerty. (PAP)
nno/ pś/