Religia

23.06.2018

Kard. Duka: bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia

Prymas Czech, kard. Dominik Duka (C) podczas przygotowań w Farze, przed wymarszem procesji z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej do archikatedry św. Piotra i Pawła w Poznaniu w ramach obchodów 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu. Poznań, 23.06.2018. Fot. PAP/J. Kaczmarczyk Prymas Czech, kard. Dominik Duka (C) podczas przygotowań w Farze, przed wymarszem procesji z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej do archikatedry św. Piotra i Pawła w Poznaniu w ramach obchodów 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu. Poznań, 23.06.2018. Fot. PAP/J. Kaczmarczyk

Bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest Wiara i Życie – mówił w Poznaniu legat papieski, prymas Czech kard. Dominik Duka. Kardynał przewodniczył w sobotę mszy św. jubileuszowej z okazji 1050-lecia pierwszego biskupstwa w Polsce, która odbyła się na placu katedralnym na poznańskim Ostrowie Tumskim.

Współczesne ideologie, które zaprzeczają rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, są w zaniku - dodał kard. Duka.

W homilii kardynał pytał zgromadzonych, czy współczesny chrześcijanin dobrze rozumie „jakie jest posłanie każdego człowieka stworzonego na Boży obraz i na Boże podobieństwo”. Jak zauważył już pierwsze strony Biblii mówią, że Bóg stworzył człowieka „jako mężczyznę i kobietę”. „Przed Bożym wzrokiem genderowa ideologia nie ma żadnego znaczenia, ale także i dla nas ludzi, dlatego, że miłości uczymy się jeszcze wcześniej niż przychodzimy na świat, pod sercem naszej matki” – podkreślił hierarcha.

„Nie bylibyśmy na tym świecie, gdybyśmy nie mieli ojca. I tu jest dowód na to, dlaczego Kościół musi bronić godności kobiety i mężczyzny, dlaczego musi bronić godności i znaczenia rodziny. Dlatego bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest Wiara i Życie. Tu jest jasny dowód, że współczesne ideologie, które zaprzeczają jedynemu w swoim rodzaju rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, ale są w zaniku” – mówił kardynał.

Przypomniał, że sakramenty, poprzez które człowiek staje się chrześcijaninem to: chrzest, bierzmowanie i Eucharystia. „To właśnie te trzy sakramenty i ich przyjęcie w pełnej świadomości i dyspozycji, oznaczają przyszłość Kościoła nie tylko w Poznaniu, nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Wyszehradu, ale i w całej Europie” - dodał.

„To jest wielkie zadanie dla Kościoła w XXI wieku, zwrócić tym sakramentom ich miejsce, nie tylko w życiu jednostki, parafii, czy diecezji, ale w ramach całej naszej kultury i cywilizacji. Nazywamy ją chrześcijańską, czy zachodnią, ale wiemy, że współczesny kryzys jest przede wszystkim kryzysem fundamentów naszej kultury i cywilizacji, która jest w istocie uniwersalna, tutaj katolicka” – podkreślił kardynał.

Legat papieski wskazał, że „katolickość, to nie jest jakiś mieszany kompromis, czy ustępstwo stawiające na równym poziomie - że wszystko jest takie samo, i wszystko właściwie jest jedno". "Ale jest na odwrót, katolickość polega na poszukiwaniu podstawowych fundamentów naszej wiary, która właśnie dzięki Stworzycielowi dotyka każdego człowieka, całej ludzkości” - dodał. „Nasze czasy domagają się pionowego wymiaru wnętrza, które wyrasta z ludzkiego serca, które prowadzi dialog między wiarą i rozumem – Fides et ratio. To jest wielkie przesłanie w XXI, które nam pozostawił papież Wojtyła, święty Jan Paweł II” – podkreślił Duka.

Nawiązał też do początków chrześcijaństwa w Polsce i do chrztu Mieszka I. Wskazał, że w językach słowiańskich słowo chrześcijanin utworzone jest od słowa chrzest, w odróżnieniu od innych języków europejskich, gdzie nazwa chrześcijan utworzona jest od Chrystusa. Podkreślił, że „nasze słowo chrzest jest utworzone od słowa krzyż, dlatego, że dla naszych przodków symbolem Kościoła i cywilizacji chrześcijańskiej był krzyż". "Krzyż zwycięstwa Konstantyna, krzyż, który oznaczał wolność i równouprawnienie, wspólnie ze sprawiedliwością, jak to wyraził Edykt Mediolański” - podkreślił.

Kardynał zaznaczył, że zarówno dla naszych przodków, jak i teraz przyjęcie krzyża powinno wyrażać „w swojej najgłębszej istocie spotkanie Boga i człowieka, czy na odwrót – spotkanie człowieka z Bogiem”. „Ta jedyna w swoim rodzaju tajemnica, tajemnica nie tak łatwo zrozumiała, jest szczytem Bożego Objawienia w Jezusie Chrystusie, synu Maryi Panny, który jest prawdziwym Bogiem. (…) Rozpięte ramiona Jezusa Chrystusa nam objawiają, że Bóg, który jest zasadą i źródłem wszelkiego bytu, jest także miłością. Miłość nie jest tutaj jakimś emocjonalnym dodatkiem, czy tylko jakimś uczuciem, na pewno nie jest samym instynktem, wyrażaniem chemii. Tak nam często w barbarzyński, niekulturalny sposób ukazuje miłość współczesne społeczeństwo” – zauważył duchowny.

„Miłość, wychodząca z esencjonalnej płaszczyzny Bożej istoty, jest nie tylko przyczyną naszego istnienia, ale jest bezwarunkową istotą naszego życia. Paradoks tego Objawienia na szubienicy krzyża jest drastyczny, Bóg nie mówi tylko poprzez słowa, ale mówi w wydarzeniach, mówi w zdarzeniach, które mają miejsce” – dodał.

Kardynał przypomniał, że krzyż jest znakiem każdego chrześcijanina. Krzyż „to symbol, i to jest więcej niż logo, to jest symbol miłości, wolności, życia i sprawiedliwości" - zaznaczył. "Sprawiedliwości, która chociaż była w Chrystusie podeptana, pokonała wszystkie przeszkody i śmierć, w Jego Zmartwychwstaniu” - mówił.

„Naszej chrześcijańskiej cywilizacji nie możemy zrozumieć bez Mojżesza, bez ksiąg Starego Testamentu, które nam poprzez Chrystusa darował Izrael, Boży naród Wybrany. I tak z Piusem XI – który przebywał w Warszawie w Nuncjaturze, gdy przed stu laty formowała się wolna i samodzielna Polska - uświadamiamy sobie, że chrześcijanin nie może być nigdy antysemitą, dlatego, że wie, jakim darem jest Tora, jakim darem jest Dekalog” – dodał.

„Apostoł Paweł dopełnił rozumienie miłości, bez której nie tylko chrześcijańska cywilizacja, ale humanitaryzm, rozumiany jako powszechna ludzkość, nie może istnieć. Nie tylko zawiść i nienawiść, nie tylko walka klas, dyskryminacja rasowa, czy nadawanie państwu mocy boskiej. Wszystkie te ideologie zrodzone w XIX wieku wychwalały śmierć, bezprawie, były nieludzkie, od początku podeptały ludzką godność i wolność” – podkreślił hierarcha. Dodał, że bez tajemnicy Jezusa Chrystusa, tajemnicy Boga i człowieka, „nie można zrozumieć dzisiejszego człowieka i jego pragnienia wolności, prawdy i sprawiedliwości. Nie jest możliwe przygotowanie ludzkości szczęśliwej przyszłości”.

Podczas mszy św. odczytano przesłanie papieża Franciszka skierowane do uczestników uroczystości. Papież podkreślił, że „za natchnieniem Ducha Świętego i za możną przyczyną Bogurodzicy Dziewicy Maryi, w kończącym się pierwszym tysiącleciu przepowiadania Ewangelii, tworzyły się nowe ziemie i nowe narody, które, po odrzuceniu starych wierzeń, religię chrześcijańską radośnie przyjmowały"." Wśród nich był naród Polaków, który po chrzcie przyjętym przez księcia Mieszka I w roku 966, wciąż pragnął coraz bardziej postępować za Chrystusem i gorąco wiarę wyznawać” - dodał.

„Święta Matka Kościół, zawsze zatroskana, aby tak wielkie pragnienia wiecznej szczęśliwości zostały jak najlepiej spełnione, wkrótce wysłała tam misjonarzy i ustanowiła pierwszą diecezję w Poznaniu, której pierwszym biskupem był Jordan. Bardzo się on natrudził, ciesząc się niezwykłą przychylnością księcia Mieszka I, aby naród powierzony jego pasterskiej trosce z pogańskich obrządków do wiary chrześcijańskiej doprowadzić. Słuszną jest więc rzeczą, by był on wspominany przez tamtejszy Kościół lokalny, wedle słów Pisma Świętego: Pamiętajcie o waszych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże; wspominając koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę” – zaznaczył papież.

List do uczestników uroczystości skierował także premier Mateusz Morawiecki. Jak podkreślił, „w dziejach Kościoła poznańskiego jak w zwierciadle odbija się historia Polski, obfitująca w wydarzenia chwalebne, ale i dramatyczne. Niezmiennie jednak poznański Kościół był orędownikiem spraw polskich i praw Polaków” – zaznaczył. „Zawsze, czy to w czasie wojny, czy pokoju, wolności czy ucisku, nasi rodacy mieli oparcie w sile duchowej i autorytecie Kościoła poznańskiego i jego wielkich przewodników, następców biskupa Jordana. W tym uroczystym dniu oddajemy hołd pokoleniom duszpasterzy, którzy przez wieki wnieśli nieoceniony wkład w rozwój regionu i Rzeczypospolitej Polskiej” – napisał premier.

Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki mówił podczas uroczystości, że jubileusz jest okazją, by podziękować Boga za przeszłość i żeby prosić o błogosławieństwo na kolejne lata. „Za przeszłość musimy dziękować właśnie dlatego, że w niej objawiła się jakaś szczególna łaska Boża. Nie ma takich licznych sytuacji, w których Stolica Apostolska dwa lata po chrzcie danego kraju przyznaje od razu stolicę biskupią” – zauważył.

Przypomniał, że biskup Jordan „tchnął pewien genotyp w życie Kościoła katolickiego w Polsce”. „Ten genotyp pobożności i wiary prostej, bardzo często pobożności ludowej, takiej która czasami może służyć za przykład w wierze rozwiniętej intelektualnie. Czasy, które przeżyliśmy, czyli te 1050 lat pokazały, że nieraz w momencie gdy elity intelektualne zawiodły, prosta wiara ludu Bożego obroniła się” - podkreślił abp Gądecki.

„Prosimy też o przyszłość dla Kościoła Bożego, nie tylko tutaj w Poznaniu, ale w całej Polsce – o to, żeby ludzie świadomi nowych niebezpieczeństw, które nam towarzyszą w obecnej porze, a które z pewnością nie były tak intensywne pod względem miękkiego terroru, jaki się dzisiaj stosuje – żeby one okazały się próbą, która musi być stawiona Kościołowi. Próbą, której sam Pan Bóg się domaga, po to, żeby wiara okrzepła, żeby ludzie wychodząc zwycięsko z tej próby stali się ludźmi misyjnymi, żeby stali się misjonarzami i przez ten przekaz misyjny umacniali swoja wiarę” – dodał.

W sobotniej mszy św. wzięli udział m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, nuncjusz apostolski w Polsce abp. Salvatore Pennacchio, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, parlamentarzyści, a także przedstawiciele władz regionalnych i samorządowych.

W trakcie mszy św. w procesji z darami przyniesiono planszę informującą o darze archidiecezji poznańskiej dla misji na Madagaskarze. Z okazji jubileuszu zebrano ponad 50 tys. zł. W Befasy w diecezji Morondawa na Madagaskarze za te pieniądze wybudowano nową szkołę, a także rozpoczęto przebudowę kościoła i mieszkań dla misjonarzy.

Pierwsze biskupstwo polskie powstało w 968 roku, dwa lata po chrzcie Mieszka I. Historię polskiej hierarchii kościelnej zapoczątkował ustanowiony przez papieża Jana XIII biskup Jordan. Książę Mieszko I zbudował w Poznaniu pierwszą katedrę na ziemiach polskich. Biskupstwo poznańskie było wprost zależne od Stolicy Apostolskiej, w latach 968-1000 obejmowało całe państwo polskie. Do 1798 r. do biskupstwa poznańskiego należała m.in. Warszawa. W 1821 r. podniesiono je do rangi arcybiskupstwa i metropolii. Obecny metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki jest 96. następcą biskupa Jordana.

Główne uroczystości jubileuszu 1050-lecia pierwszego biskupstwa w Polsce trwają w Poznaniu od piątku. Tego dnia w uroczystej procesji ulicami miasta przeniesiony został łaskami słynący obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, Pani Poznania, z kościoła Franciszkanów na Wzgórzu Przemysła do fary. Wizerunek ten był uroczyście ukoronowany w czasie obchodów tysiąclecia diecezji poznańskiej, między innymi przy udziale kardynała Karola Wojtyły. W piątek wieczorem nad Wartą na Ostrowie Tumskim wystąpił także kwartet wokalny Il Divo. W niedzielę, ostatniego dnia centralnych uroczystości, zaplanowano m.in. uroczystą eucharystię dla rodzin w katedrze i festyn rodzinny na Ostrowie Tumskim organizowany przez Caritas. (PAP)

autor: Anna Jowsa

ajw/ par/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL