Wystawa „Arpilleras – nici pamięci”, 7 bm. w Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku. Ekspozycja została przygotowana we współpracy z Muzeum Pamięci i Praw Człowieka w Santiago de Chile. Fot. PAP/Artur Reszko
O doświadczeniu straty, cierpieniu i poszukiwaniu zaginionych bliskich w czasach dyktatury Pinocheta w Chile opowiada wystawa tekstylnych obrazów stworzonych przez chilijskie kobiety. „Arpilleras – nici pamięci” będzie można od piątku oglądać w Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku.
Nową wystawę czasową „Arpilleras – nici pamięci” przygotowało wspólnie Muzeum Pamięci Sybiru oraz Muzeum Pamięci i Praw Człowieka w Santiago de Chile. Jak wyjaśnia instytucja, arpilleras to tekstylne obrazy tworzone przez chilijskie kobiety – matki, żony, siostry i córki osób zatrzymanych oraz zaginionych w czasie dyktatury Augusta Pinocheta.
Jak powiedział we wtorek na konferencji prasowej zapowiadającej tę ekspozycję dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński, właśnie poprzez sztukę chilijskie kobiety, które w czasach dyktatury utraciły swoich mężów, synów i partnerów, chciały się uporać z traumatycznym doświadczeniem.
Zauważył, że można się zastanowić, dlaczego w Muzeum Pamięci Sybiru opowiadane są takie doświadczenia z drugiego końca świata. Podkreślił, że wspólnym mianownikiem jest sztuka. - Dokładnie w taki sam sposób nasi sybiracy starali się poradzić sobie z tą traumą, która dotyka zwykłego człowieka. I niezależnie od tego, jakie zabarwienie ma dyktatura, czy jest lewicowa, czy prawicowa, wszystkie niosą cierpienie. I o tym doświadczeniu cierpienia i poradzenia sobie z tym cierpieniem opowiadamy na naszej wystawie - dodał Śleszyński.
Powiedział też, że po raz pierwszy wystawa arpilleras pokazywana jest w takiej skali w Polsce.
Jedna z kuratorek wystawy Julita Waś powiedziała, że wystawa pokazuje przede wszystkim siłę jedności w walce przeciwko dyktaturze państwa. Wyjaśniła, że pierwszy warsztat arpilleras powstał w 1975 roku i skupiał grupę kobiet, które poprzez swoje prace wyrażały tęsknotę, ale także ducha walki i wielką determinację w poszukiwaniu zaginionych bliskich. Dodała, że kobiety w obawie nie podpisywały swoich prac, a jeśli chciały, to zamieszczały jedynie inicjały. Zauważyła też, że reżim Pinocheta, widząc w tych warsztatach zagrożenie, konfiskował je.
Kurator Andres Mauricio Rojas dodał natomiast, że kobiety swoje obrazy wykonywały przy użyciu prostych, łatwo dostępnych i tanich materiałów, jak nici, igły, kolorowe tkaniny i skrawki ubrań. - To była sztuka, która powstała w nagłej potrzebie serca. Choć obrazy są pełne żywych kolorów i na pierwszy rzut oka wydają się nierealistyczne i niewinne, w rzeczywistości w wyraźny i poruszający sposób pokazują ludzi, wydarzenia i miejsca związane z łamaniem praw człowieka oraz oporem społeczeństwa wobec przemocy państwa - powiedział.
Zwrócił uwagę na żywe kolory tych obrazów i wyjaśnił, że te kolory symbolizują siłę, piękno i nadzieję mimo cierpienia, są też przesłaniem do junty wojskowej: „Będziemy walczyć o prawdę, sprawiedliwość i przywrócenie demokracji”. Kurator dodał, że na obrazach można znaleźć wyhaftowane słowa jak „prawda” czy „nadzieja”, hasła z protestów, a najczęściej wyhaftowane jest pytanie: „Gdzie oni są?”, które - jak podkreślił - wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Na wystawie oprócz prac chilijskich kobiet prezentowany jest obraz namalowany przez sybiraka, który - jak mówił Rojas - przedstawia sowieckich żołnierzy palących książki, listy i dokumenty należące do deportowanych, aby odebrać im tożsamość. Dodał, że w Chile żołnierze w czasach dyktatury Pinocheta robili to samo. - Mimo że historie Chilijczyków i sybiraków wydają się odległe, ich prace przypominają nam, że ludzie niezależenie od miejsca i okoliczności zawsze znajdują twórcze sposoby, aby zachować pamięć - zaznaczył.
Wystawa „Arpilleras – nici pamięci” będzie czynna do połowy października.
Muzeum Pamięci Sybiru jest ogólnopolską instytucją zajmującą się m.in. tematyką deportacji Polaków na Wschód. Instytucja znajduje się w powojskowych magazynach przy ul. Węglowej, działa tam od 2021 roku. (PAP)
swi/ miś/