Kultura i sztuka po 1989 roku

05.06.2019

Prapremiera spektaklu Jolanty Janiczak i Wiktora Rubina w Teatrze Śląskim w Katowicach

Plakat spektaklu „Kurt Gerron. Fuehrer daje miasto Żydom” w Teatrze Śląskim w Katowicach. Źródło: Teatrslaski.art.pl Plakat spektaklu „Kurt Gerron. Fuehrer daje miasto Żydom” w Teatrze Śląskim w Katowicach. Źródło: Teatrslaski.art.pl

Prapremiera spektaklu pt. "Kurt Gerron. Fuehrer daje miasto Żydom" Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina odbędzie się w piątek w Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego w Katowicach.

Punktem wyjścia dla duetu twórców spektaklu stał się propagandowy film, zrealizowany na rozkaz Niemców przez Kurta Gerrona (1897-1944) – wybitnego niemieckiego aktora i reżysera żydowskiego pochodzenia w obozie koncentracyjnym Theresienstadt. miał nosić tytuł "Fuehrer daje miasto Żydom", powstał w związku z wizytacją obozu przez przedstawicieli Czerwonego Krzyża. Zachował się we fragmentach, liczących w sumie kilkanaście minut i przedstawia obóz jako uzdrowisko.

"Kurt Gerron nakręcił film propagandowy, pokazujący szczęśliwe rodziny żydowskie, spędzające czas wolny na meczach piłki nożnej, na koncertach, w bibliotekach, na wykładach – z pozoru w idealnym miejscu, by się schronić w czasie wojny" – powiedział podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach Wiktor Rubin. Film Gerrona będzie częścią inscenizacji – realizatorzy pozyskali prawa do jego wykorzystania w archiwum w Pradze. Dwukrotnie byli też w Terezinie, realizując własny materiał filmowy.

Jolanta Janiczak zwróciła uwagę na to, że film Gerrona, który miał służyć do celów propagandowych, jest być może jedynym materialnym dowodem istnienia ludzi, którzy w nim wystąpili.

"Do poruszenia tego tematu skłoniła mnie pewna historia - ludzie, którzy wsiadali do pociągów do Auschwitz prosili fotografów, którzy się tam przewijali, żeby zrobili im chociaż jedno zdjęcie, żeby ktokolwiek uwierzył, że oni byli naprawdę. To, co było kiedyś materiałem propagandowym, dziś jest - być może - jedyną i ostatnią pamiątką" - powiedziała.

"Dwuznaczność procesu kręcenia filmu polegała też na tym, że scenografia była tym, co pomagało im przetrwać - jedzenie było rekwizytem, więc przy okazji mogli coś zjeść. Ten film miał rolę bardzo dwuznaczną i zaangażowani w niego ludzie, jak reżyser Kurt Gerron i jeden z szefów Judenratu godzili się na to, bo uważali, że dopóki ludzie są potrzebni przy produkcji czy w pracy, dopóty żyją. To jakoś boleśnie dotyka dzisiejszej rzeczywistości i ma znaczenie, które dzisiaj też uwiera – że ta +potrzebność+ w społeczeństwie wiąże się z funkcjonalnością. Zadaliśmy sobie pytanie, ile mamy obozowości w swojej głowie i nawykach" - dodała Jolanta Janiczak.

Koproducentem premiery jest Katowice Miasto Ogrodów – Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

lun/ pat/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL