
W ruinach zamku Kmitów, położonego w rezerwacie „Góra Sobień” na Podkarpaciu, trwają prace archeologiczne i konserwatorskie. Do tej pory archeolodzy znaleźli m.in. fragmenty średniowiecznej broni palnej, kamienną kulę armatnią, groty bełtów i monety.
Prace w ruinach zamku Kmitów nieopodal miejscowości Monasterzec (pow. Lesko) na granicy Pogórza Bukowskiego i Gór Słonnych to kontynuacja działań zainicjowanych w lutym br. przez Nadleśnictwo Lesko, by ocalić ruiny przed dalszą degradacją. Ostatnie prace archeologiczne w murach zamku sobieńskiego były prowadzone ponad 50 lat temu.
Jak poinformował w piątek archeolog z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku Marcin Glinianowicz, obecnie głównym zadaniem jest odgruzowanie reliktów i ich zabezpieczenie.
- Udało się odsłonić południową kurtynę muru obronnego, znaczną część kurtyny północnej, basztę, a także relikty przedbaszcia oraz podział wewnętrzny domu zamkowego – dodał.
Prace prowadzone są równolegle w kilku wykopach archeologicznych. Ujawniono m.in. oryginalne nawarstwienia z czasów, kiedy zamek powstawał i funkcjonował. Odkryto również wiele cennych artefaktów, które pozwolą lepiej poznać dzieje rezydencji Kmitów.
Wśród znalezisk są m.in. fragmenty średniowiecznej broni palnej, kamienna kula armatnia, groty bełtów, monety oraz kafel piecowy z łacińskim napisem Laurentis, będący „bliźniakiem” odkrycia sprzed ponad pół wieku podczas badań prowadzonych wtedy przez archeologa Tadeusza Żurowskiego.
Jak zaznaczył nadleśniczy Nadleśnictwa Lesko Jan Mazur, celem prac jest stworzenie tzw. trwałej ruiny, która po konserwacji będzie bezpieczna dla zwiedzających.
- Jednocześnie pozwoli wyobrazić sobie oryginalny układ obiektu. Te ruiny to historyczna perełka związana z dziejami Bieszczadów, a jako zarządzający terenem jesteśmy zobowiązani do jej zachowania i udostępniania zwiedzającym – dodał.
Po zakończeniu prac powstanie nowa ścieżka poznawcza łącząca treści przyrodnicze, historyczne i kulturowe.
Jak zaznaczył Mazur, wyremontowany zostanie także pobliski parking, w planach jest wykonanie wizualizacji zamku z czasów jego świetności. - Chcemy, aby Sobień stał się swego rodzaju „bramą w Bieszczady” dla jadących drogą od strony Przemyśla – podkreślił.
Ruiny i taras widokowy mają być udostępnione od wiosny przyszłego roku.
Renowacja ruin Sobienia odbywa się we współpracy Lasów Państwowych, służb konserwatorskich, archeologów, samorządu lokalnego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz przedstawicieli społeczności „Ratujmy zamek Sobień”.
Do zakończenia prac ruiny zamku i cały rezerwat są zamknięte dla odwiedzających. (PAP)
huk/ miś/