Banknot o nominale 100 franków z 1961. Źródło: fr.wikipedia
Film „Sprawa Bojarskiego” oparty na biografii działającego we Francji polskiego fałszerza pieniędzy Czesława Bojarskiego wchodzi w środę do kin we Francji. To historia człowieka, który nie mogąc zrealizować swych talentów został fałszerzem i opowieść o 14-letnim pościgu za sprawcą genialnych podróbek.
Po premierze w listopadzie 2025 roku film, wyreżyserowany przez Jean-Paula Salome, wchodzi na ekrany. Opowiada o życiu Czesława Jana Bojarskiego od 1943 roku do jego aresztowania w roku 1964.
- Tym, co mnie zainteresowało jest to, że przez te wszystkie lata (Bojarski) przeszedł od etapu zwykłego fałszerza do etapu artysty - powiedział Jean-Paul Salome w rozgłośni France Bleu.
Bojarski nazywany jest „Cezanne'em fałszerzy”, w nawiązaniu do wielkiego malarza Paula Cezanne'a. - (Bojarski) fałszował pieniądze z wielu powodów, (również) po to, by nieco się w pewien sposób zemścić, ponieważ ówczesna Francja go nie chciała, w każdym razie nie chciała jego talentów inżynierskich - dodał reżyser.
Jak podkreśla dziennik „Le Figaro”, losy Bojarskiego - „genialnego wynalazcy, który we Francji powojennej nie mógł nigdy zarejestrować swych patentów” są „zdumiewające”. Film to portret człowieka, który kierował się ambicją uznania jego talentu i „nie miał duszy przestępcy” - relacjonuje dziennik. Naprzeciw fałszerza staje w „Sprawie Bojarskiego” inspektor Andre Mattei (grany przez Bastiena Bouillona), a pojedynek między nimi jest drugą osią filmu.
Bojarski działał jako fałszerz banknotów od 1950 roku przez kilkanaście lat. Bank Francji stracił przez niego 3 mln franków. Fałszywki okazały się tak trudne do odróżnienia, że wycofano oryginalny stufrankowy banknot, który obrał jako obiekt fałszerstw i zastąpiono go innym. Bojarski został aresztowany w 1964 roku i skazany na 20 lat więzienia. Wyszedł na wolność po 13 latach za dobre sprawowanie. Zmarł w 2003 roku w wieku 90 lat. W 2015 roku jeden ze sporządzonych przez niego w latach 60. fałszywych banknotów - o nominale 2000 franków - osiągnął na aukcji cenę 7000 euro.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/ ktl/