Krzyżyk i fragmenty okularów znalezione na terenie, na którym działał obóz koncentracyjny KL Stutthof. Fot. PAP/Adam Warżawa
W niedzielę przypada 81. rocznica początku marszu śmierci, w którym zginęło ok. 17 tys. osób – więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. Uroczystości odbędą się w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku.
„We wczesnych godzinach porannych teren obozu koncentracyjnego Stutthof opuściły pierwsze kolumny więźniów. Ponad 11 tys. więźniów ruszyło w wędrówkę, która od początku skazana była na porażkę. Wraz z podobozami na trasę marszu ruszyło ponad 33 tys. osób. Ok. 17 tys. z nich poniosło śmierć” – napisało w komunikacie Muzeum Stutthof w Sztutowie.
P.o. dyrektora muzeum dr hab. Marcin Owsiński podkreślił, że upływ czasu nie zatarł pamięci o tych dramatycznych wydarzeniach i ich bohaterach.
„Pamięć o nich jest wciąż żywa i kultywowana lokalnie w wielu miejscowościach Kaszub i Pomorza. Jest to przekaz, który łączy w sobie opowieść o niezawinionym cierpieniu tysięcy więźniów, jak też opowieść o dobrych, sprawiedliwych ludziach, którzy lokalnie udzielali im pomocy. Ta historia to przestroga i aktualna nauka dla nas współczesnych” – zaznaczył.
Muzeum w komunikacie opublikowało wspomnienia m.in. Jana Jarzębowskiego, osadzonego w obozie Stutthof w grudniu 1942 r.
„Kilometr przed nami maszerowała jakaś kolumna. Widać ją było dokładnie, ponieważ teren był falisty. Widzieliśmy jej końcówkę z trudem podchodzącą pod górę i padające sylwetki tuż po wystrzałach. Po kilku minutach mijaliśmy te świeże trupy. (…) Przed nami musiały iść jeszcze inne kolumny, ponieważ spotykaliśmy i starsze trupy” – napisał były więzień.
Obóz Stutthof został założony w nadmorskiej miejscowości w momencie wybuchu II wojny światowej. 2 września 1939 r. trafili tam pierwsi więźniowie – głównie Polacy wyselekcjonowani spośród osób aresztowanych 1 września w Gdyni oraz Wolnym Mieście Gdańsku.
Od 1942 r., kiedy Stutthof zyskał status państwowego niemieckiego obozu koncentracyjnego, zaczęli trafiać tam Polacy z innych regionów oraz grupy osób innych narodowości, m.in. Żydzi i Rosjanie. Z czasem z niewielkiego obozu rozrósł się on do ponad 120 ha i miał liczne podobozy. Do KL Stutthof trafiło w sumie około 110 tys. więźniów. Liczbę ofiar obozu szacuje się na około 65 tys., spośród których ok. 28 tys. stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego.
25 stycznia 1945 r., kiedy wojska radzieckie znajdowały się 40–50 km od miejsca zagłady, komendant KL Stutthof Paul Werner Hoppe zarządził ewakuację obozu. Po apelu we wczesnych godzinach porannych w trasę morderczego marszu wyruszyły pierwsze kolumny liczące od 1100 do 1600 więźniów.
Dwie kolejne kolumny opuściły obóz 26 stycznia 1945 r. Ogółem z KL Stutthof ewakuowano w ten sposób ok. 11,5 tys. więźniów; w obozie przebywało wówczas około 24 tys. osób.
Niemcy, wiedząc, że zbliża się Armia Czerwona, podjęli decyzję o ewakuacji obozów koncentracyjnych, aby ukryć popełnione zbrodnie oraz wykorzystać więźniów do dalszej niewolniczej pracy w innych miejscach.
Szacuje się, że w ewakuacji lądowej wzięło udział ok. 11,5 tys. więźniów z obozu głównego oraz ponad 22 tys. więźniów z podobozów znajdujących się m.in. w okolicach Torunia i Królewca. Wskutek wycieńczenia, głodu, chorób, zimna oraz mordów życie straciło ok. 17 tys. osób.
Więźniom przed wymarszem wydano nieco odzieży i koców oraz prowiant – ok. 500 g chleba i 120 g margaryny lub topionego sera. Większość wygłodniałych więźniów zjadła otrzymaną żywność od razu, maszerując dalej bez zapasów.
Trasa marszu z obozu KL Stutthof wiodła przez Żuławy i Kaszuby. Kolumny więźniów pokonywały codziennie ponad 20 kilometrów, brnąc w głębokim śniegu, przy temperaturze ok. minus 20 stopni Celsjusza. Na nocleg zamykano ich m.in. w stodołach, oborach oraz kościołach. Zabroniono kontaktów z miejscową ludnością. Nierzadko jednak marsz odbywał się także nocą. Dzięki pomocy Kaszubów z u śmierci udało się uciec ok. dwóm tysiącom więźniów.
Niemcy rozstrzeliwali więźniów, którzy upadali na ziemię i nie mogli dotrzymać kroku, a także osoby przyłapane na udzielaniu pomocy.
Poszczególne kolumny dotarły do celu w dniach od 2 do 4 lutego 1945 r. Do marca 1945 r. więźniowie przebywali w obozach ewakuacyjnych, gdzie głód i choroby zbierały śmiertelne żniwo. Dopiero w dniach 9–12 marca zostali przejęci przez żołnierzy Armii Czerwonej.
Po ewakuacji lądowej w KL Stutthof pozostało ponad 12 tys. więźniów, z których do 23 kwietnia 1945 r. przeżyło zaledwie 4 508 osób. Przez cały ten czas w obozie panowała epidemia tyfusu. Jednocześnie trwały przygotowania do drugiej ewakuacji – drogą morską, która nastąpiła 25 i 27 kwietnia 1945 r.
9 maja 1945 r. między godziną 7 a 8 rano wojsko radzieckie wkroczyło do KL Stutthof. Na miejscu znajdowało się wówczas około 140 więźniów oraz ponad 20 tys. cywilów.
Muzeum podało, że w niedzielę o godz. 13 w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku odbędzie się msza święta w intencji wszystkich ofiar KL Stutthof. Jest to wieloletnia tradycja zapoczątkowana w 1980 r., która gromadzi osoby pragnące wspólnie oddać hołd pamięci tych, którzy nie przeżyli.(PAP)
pm/ agzi/