Misie z kolekcji Emilii Andrysiak pokazywanej w 2022 r. w Bydgoszczy na wystawie z okazji Światowego Dnia Pluszowego Misia. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczyna się proces odwoławczy dotyczący praw autorskich do słów i muzyki piosenki „Biały miś”. Piosenka powstała kilkadziesiąt lat temu, a batalia sądowa trwa od 2015 roku.
Spór o autorstwo „Białego misia” powstał między Januszem Kreftem i Janem Tarką a Mirosławem Górskim. Kreft i Tarka twierdzili, że napisali utwór w latach 60., podczas gdy ich przeciwnik procesowy utrzymywał, że jest autorem utworu powstałego w latach 70. XX wieku.
W czwartkowym posiedzeniu, które odbyło się w XVII Wydziale Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Gdańsku, wzięli udział pełnomocnicy stron.
Adwokat Michał Komorowski, który jest pełnomocnikiem Janusza Krefta, wyjaśnił w rozmowie z PAP, że sąd „pochylił się nad niuansami prawnymi, które w jego ocenie występują w tej sprawie”.
– Chodziło o zakres żądania pozwu i o to, czy wszyscy uczestnicy procesu znajdują się w odpowiednich miejscach procesowych – doprecyzował.
W listopadzie 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku ustalił, że prawa autorskie do utworu „Biały miś” przysługują Januszowi Kreftowi i Janowi Tarce po połowie.
Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku ds. cywilnych sędzia Łukasz Zioła przekazał, że w trakcie procesu przesłuchiwano świadków, strony, badano też złożone dokumenty, nagrania i dopuszczono dowody z opinii biegłych sądowych ds. grafologii, fonoskopii i muzykologii w celu ustalenia autorstwa spornego utworu.
Wyjaśnił, że Sąd Okręgowy w Gdańsku ustalił, iż autorami utworu muzycznego „Biały Miś” byli Janusz Kreft i Jan Tarka oraz oddalił powództwo w stosunku do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w Warszawie.
Od tego wyroku apelację wniosła strona pozwana, Mirosław Górski, a rozpoznał ją Sąd Apelacyjny w Warszawie. W ocenie sądu sprawa powinna zostać ponownie rozpoznana z powodu wątpliwości co do określenia zakresu przedmiotu żądania powoda oraz zakresu rozstrzygnięcia wyroku.
„Sąd Apelacyjny wskazał, że wymaga wyjaśnienia, czy przedmiotem żądania powoda jest sam utwór muzyczny, czy też utwór słowno-muzyczny, oraz czy dotyczy on autorskich praw osobistych, czy majątkowych. Wskazano również, że wyjaśnienia wymagają okoliczności związane z potencjalnym współautorstwem „Białego misia” przez innych członków zespołu współtworzonego przez powoda w latach 60.” – podał sędzia Łukasz Zioła.
Jednym z kluczowych dowodów w sprawie była grająca pocztówka. Mecenas Michał Komorowski wskazał, że jest to pierwszy egzemplarz nagrania utworu „Biały miś”.
– Znajduje się on w dyspozycji pana Krefta, który złożył go w aktach – powiedział adwokat.
Termin kolejnego posiedzenia sądu w tej sprawie wyznaczono na 2 czerwca br. (PAP)
dsok/ akar/