Wiceprezydent USA J.D. Vance i premier Armenii Nikol Pashinyan. Fot. PAP/EPA/VAHRAM BAGHDASARYAN/POOL
Wiceprezydent USA J.D. Vance złożył we wtorek wizytę w kompleksie pamięci ludobójstwa Ormian w Erywaniu, lecz usunął potem wpis na ten temat ze swojego profilu na platformie X tuż przed udaniem się do Azerbejdżanu. Wiceprezydent tłumaczył, że odwiedził pomnik na prośbę gospodarzy.
„Wiceprezydent Vance i Druga Dama Usha Vance wzięli dziś udział w ceremonii złożenia wieńców pod pomnikiem upamiętniającym ludobójstwo Ormian, by uczcić ofiary ludobójstwa Ormian z 1915 roku” - napisano w komunikacie zamieszczonym na koncie wiceprezydenta USA na X. Niedługo potem wpis został usunięty, zaś rzecznik prasowy Vance'a zamieścił inny komunikat, mówiący jedynie o „złożeniu kwiatów przy wiecznym ogniu i podpisaniu księgi pamiątkowej”, nie wspominając o wydarzeniach, które miejsce to upamiętnia.
Kwestia uznania tureckich zbrodni na Ormianach podczas I wojny światowej za ludobójstwo od dawna jest przedmiotem politycznych kontrowersji w USA ze względu na zdecydowany sprzeciw Turcji. W 2021 r. Joe Biden został pierwszym prezydentem, który oficjalnie uznał tę zbrodnię za ludobójstwo. Administracja Donalda Trumpa sprzeciwiała się temu podczas pierwszej kadencji prezydenckiej (2017-21), zaś podczas drugiej Trump nie użył słowa „ludobójstwo”, wydając proklamację z okazji dnia upamiętnienia zbrodni.
Wizytę Vance'a przy pomniku zorganizowano na godziny przed odlotem wiceprezydenta do sprzymierzonego z Turcją Azerbejdżanu, który również nie uznaje wydarzeń z 1915 r. za ludobójstwo. Amerykański polityk, pytany o sprawę przed odlotem do Baku, powiedział, że odwiedzi też miejsca ważne dla Azerbejdżanu. Tłumaczył również, że złożył wieńce na prośbę gospodarzy.
- Jestem pierwszym wiceprezydentem, który kiedykolwiek odwiedził Armenię. Poprosili nas o odwiedzenie tego miejsca. To straszne wydarzenie, do którego doszło niewiele ponad 100 lat temu, i było to dla nich bardzo, bardzo ważne pod względem kulturowym - powiedział Vance. - Pomyślałem więc, że z szacunku, zarówno dla ofiar, jak i dla armeńskiego rządu, który jest dla nas bardzo ważnym partnerem w regionie, chciałbym odwiedzić to miejsce i złożyć mu wyrazy szacunku - wyjaśnił.
Wypowiedź tę zamieścił oficjalny profil Białego Domu na X, lecz niedługo potem również i ten wpis został usunięty.
Oskar Górzyński (PAP)
osk/ rtt/
