Odrestaurowane XIX-wieczne meble w pałacu Dzieduszyckich w Zarzeczu. Pałac Dzieduszyckich jest Oddziałem Muzeum Kamienica Orsettich w Jarosławiu. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Najsłynniejsza książka „wyprzedzającej swoją epokę” podróżniczki Ewy Dzieduszyckiej - „Indie i Himalaje. Wrażenia z podróży” trafiła do Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu. Ta publikacja utrwaliła jej postać jako pierwszej Polki, która opisała podróż do Indii – mówi Katarzyna Szarek z muzeum w Zarzeczu.
Nowo nabyta książka została wydana we Lwowie w 1912 roku.
Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu (Podkarpackie), filia Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, znajduje się w liczącej ponad 200 lat rezydencji będącej niegdyś siedzibą zasłużonego dla rozwoju polskiej kultury i edukacji rodu Dzieduszyckich herbu Sas.
Historyk sztuki Katarzyna Szarek, adiunkt Muzeum Dzieduszyckich opowiedziała PAP, kim była Ewa z Koziebrodzkich Dzieduszycka (1879–1963), czym się pasjonowała.
- Podróżniczka, która wyprzedziła swoją epokę – powiedziała Katarzyna Szarek.
Przyznała jednocześnie, że w historii rodu Dzieduszyckich nie brakuje kobiet odważnych, ciekawych świata i przekraczających granice wyznaczane przez obyczaj swojej epoki.
Taką była np. fundatorka pałacu w Zarzeczu, obecnie jednej z najpiękniejszych rezydencji Podkarpacia - hrabina Magdalena z Dzieduszyckich Morska, czy Klementyna z Dzieduszyckich Szembekowa, autorka niezwykłych fotografii Tatr, Zakopanego i górali z przełomu XIX i XX wieku.
- Ale najbardziej wyrazistą postacią wśród kobiet tego rodu pozostaje Ewa z Koziebrodzkich Dzieduszycka, która była nie tylko niestrudzoną podróżniczką, lecz także wrażliwą obserwatorką i pisarką, która potrafiła swoje doświadczenia z podróży zamienić w literaturę – podkreśliła Szarek.

Pałac Dzieduszyckich w Zarzeczu. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Ewa Dzieduszycka urodziła się w Chłopicach koło Jarosławia jako córka Emilii z Głogowskich i hrabiego Władysława Koziebrodzkiego (1839–1893) właściciela majątku, weterana powstania styczniowego, posła do galicyjskiego Sejmu Krajowego i austriackiej Rady Państwa, a zarazem jednego z pionierów polskiego taternictwa.
- Jako prezes Towarzystwa Tatrzańskiego współtworzył on środowisko nowoczesnej turystyki górskiej, przyjaźnił się z Henrykiem Sienkiewiczem, Adamem Asnykiem i Tytusem Chałubińskim, zdobywał alpejskie szczyty, a równocześnie był cenionym literatem i autorem sztuk teatralnych wystawianych w licznych teatrach, zwłaszcza amatorskich – opowiadała Katarzyna Szarek.
Po śmierci rodziców Ewa i jej starsza siostra Anna wychowywały się w Kozłowie pod opieką Anieli Kielanowskiej, która zadbała o ich staranne wykształcenie, najpierw pod kierunkiem prywatnych nauczycieli, później w szkole sióstr niepokalanek w Jarosławiu.
W wieku 21 lat Ewa poślubiła Władysława Dzieduszyckiego, syna profesora filozofii, etyki i estetyki Uniwersytetu Lwowskiego Wojciecha Dzieduszyckiego i Seweryny z Dzieduszyckich.
- Jej mąż był znanym hodowcą koni arabskich, kontynuującym tradycję stadniny odziedziczonej po stryju Juliuszu Dzieduszyckim. Po ślubie małżonkowie zamieszkali w Jezupolu pod Stanisławowem, skąd Ewa wyruszała w kolejne podróże – przybliżała podróżniczkę adiunkt w muzeum w Zarzeczu.
Ewa najpierw „zdobyła” Tatry i Zakopane, gdzie pod okiem Mariusza Zaruskiego nauczyła się jazdy na nartach - sportu dopiero zyskującego popularność wśród miłośników gór. Później przyszły długie wędrówki po Karpatach, a wreszcie po Himalajach.
- Razem z mężem i dziećmi przemierzała północną Afrykę, Palestynę, Grecję, Rumunię i Indie, łącząc rodzinne życie z niegasnącą ciekawością świata. Bywało jednak, że wyruszała samotnie przez dziką Czarnohorę, na wysokie górskie szczyty zdobywane w długiej sukni, z aparatem fotograficznym i notesem – wyjawiła Szarek. - Później z tych podróży rodziły się reportaże i opowieści, które były publikowane m.in. ma łamach „Wędrowca” czasopisma „Świat”, czy „Przekroju” – dodała.
Zdaniem rozmówczyni PAP, Dzieduszycka, jako kobieta wywodząca się z wyższych sfer, mogła pozwolić sobie na to, co dla wielu jej współczesnych pozostawało nieosiągalnym marzeniem – na swobodę podróżowania i bezpośredniego poznawania świata.
- Właśnie tę wyjątkową perspektywę odnajdujemy w jej zapiskach – podkreśliła Szarek.
Dodała, że hrabina należała również do pierwszych Polek, które na początku XX wieku zaczęły jeździć na rowerze.
Swój pierwszy kontakt z „dwoma kółkami” przeżyła we Lwowie, gdzie kupiła rower i w największej tajemnicy, by nie wywołać skandalu, uczyła się na nim jeździć.

Odrestaurowane XIX-wieczne meble w pałacu Dzieduszyckich w Zarzeczu. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
- W swojej książce „Podróżniczka” wspominała, że długa suknia utrudniała wsiadanie, dlatego spinała ją agrafkami, odsłaniając nogi, czego żadna szanująca się kobieta tamtych czasów nie czyniła – dodała rozmówczyni PAP.
Ewa Dzieduszycka przeżyła ponad osiemdziesiąt lat. Pod koniec życia, po złamaniu kości udowej, unieruchomiona powróciła do wspomnień, które w latach 1961–1963 spisała w formie pamiętnika. Przez długie dekady rękopis pozostawał w domowym archiwum, by dopiero w 2018 roku ujrzeć światło dzienne pod tytułem „Podróżniczka”.
Do wydania przygotowały go Małgorzata Dzieduszycka-Ziemilska i Dominika Dzieduszycka-Sigsworth - wnuczka i prawnuczka autorki, przywracając jej opowieść i głos kolejnym pokoleniom czytelników.
Zdaniem Katarzyny Szarek Ewa Dzieduszycka podróżowała inaczej – „celebrowała krajobraz, zatrzymywała chwilę, kolekcjonowała wspomnienia zamiast laurów”.
- Dopiero po latach mimochodem zanotowała, że była pierwszą kobietą na Grossvenedigerze. W chwili wejścia nie miało to znaczenia. Najważniejsze pozostawało odkrywanie świata i siebie – podkreśliła Szarek.
Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu może obecnie poszczycić się trzema książkami Ewy Dzieduszyckiej. Są to: „Wygnani z raju”. Szkic powieściowy z 1911 roku oraz zbiór opowiadań „Perła Pałacu” z 1913 roku, przekazane przez Związek Rodowy Dzieduszyckich herbu Sas.
Najnowszym nabytkiem jest najgłośniejsze dzieło pisarki: „Indie i Himalaje. Wrażenia z podróży”, wydane we Lwowie w 1912 roku.
- To właśnie ta publikacja utrwaliła jej miejsce w historii jako pierwszej Polki, która opisała i udokumentowała podróż do Indii – zaznaczyła Szarek.
Konrad Sawiński, dyrektor Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, którego oddziałem jest Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu, wyraził zadowolenie i satysfakcję z nowego nabytku książkowego, „zwłaszcza gdy dotyczy on tak barwnych i ważnych postaci rodu”.
Jak zaznaczył, publikacje Ewy Dzieduszyckiej pozwalają lepiej zrozumieć nie tylko historię rodziny, lecz także kulturę i wrażliwość epoki, w której żyła. (PAP)