Lech Parell podczas uroczystości w rocznicę zbrodni wołyńskiej. Fot. PAP/Piotr Nowak
W sporze gubi się to, co powinno być najważniejsze, a więc pamięć o ofiarach – powiedział szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell podczas uroczystości przy stołecznym Pomniku Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w latach 1942–1947.
W sobotę (11 lipca) w wielu miastach Polski zorganizowano uroczystości związane z 83. rocznicą Zbrodni Wołyńskiej. W Warszawie główne obchody odbyły się na Skwerze Wołyńskim z udziałem ocalonych z rzezi wołyńskiej, ich rodzin, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara.
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR) Lech Parell podkreślił, że każde kolejne spotkanie „jest wyrazem dążenia do celu, który pozostaje najważniejszy - odnalezienia ofiar i zapewnienia im godnego pochówku”. Przyznał, że z nadzieją spogląda na ogłoszoną przez premiera Donalda Tuska ideę zbudowania w Warszawie Muru Pamięci zawierającego nazwiska wszystkich zidentyfikowanych ofiar wojen XX w. w Ukrainie, w tym zbrodni wołyńskiej. - Urząd, którym kieruję, włączy się w to dzieło - zapewnił.

Na zdjęciu Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podczas uroczystości w rocznicę zbrodni wołyńskiej. Fot. PAP/Piotr Nowak
W ocenie Parella „historia jest często wykorzystywana jako narzędzie polityczne”. - Dzisiaj w atmosferze coraz ostrzejszych podziałów łatwo odnieść wrażenie, że jedyną skuteczną metodą działania jest eskalacja. Tymczasem fakty pokazują coś zupełnie przeciwnego. To właśnie konsekwentna spokojna i nastawiona na osiągnięcie celu polityka doprowadziła po wielu latach impasu do wznowienia poszukiwań i ekshumacji – oznajmił.
Podkreślił, że przełom nastąpił w 2024 r., gdy ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy Radosław Sikorski i Andrij Sybiha doprowadzili do zniesienia „przeszkód uniemożliwiających prac ekshumacyjnych na terenie Ukrainy”. Dodał, że za tym „poszły konkretne działania, których nie było wcześniej”. Na te słowa ministra Parella wielu zgromadzonych na uroczystości krzyczało „kłamstwo”.
- Przed nami pozostaje trudna droga. Widzimy po stronie ukraińskiej zjawiska, które budzą nasz głęboki niepokój. Obecność w przestrzeni publicznej symboli i postaci związanych ze zbrodniami wołyńskimi jest czymś, czego nie możemy przemilczeć – powiedział szef UdSKiOR. Nie pozostawił jednak żadnych wątpliwości, że „jakiekolwiek akty agresji wobec Ukraińców mieszkających w Polsce są niedopuszczalne, niesprawiedliwe i niegodne”.
Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski zapewnił, że Polsce zależy na prawdziwym pojednaniu z Ukrainą. Jednocześnie przypomniał, że IPN „nie ustaje w próbach otrzymania zgód na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych”. - Kilkanaście złożonych przez nas w ubiegłym roku wniosków do dziś nie zostało rozpatrzonych. Do dziś instytut otrzymał dwa pozwolenia na poszukiwania i jedno na ekshumacje. Zamordowani Polacy wciąż pozostają bezimienni w dołach śmierci. Przy obecnie narzuconym przez władze ukraińskie tempie wydawania zgód, badania mogą potrwać dwa lub trzy pokolenia. To trudne do zaakceptowania - wskazał Polejowski.
Zaznaczył, że odnalezienie miejsc pochówków i przywrócenie tożsamości zmarłym to „ludzka powinność wykraczająca poza ramy jakichkolwiek sporów”. - Jedynie dialog oparty na szacunku dla pamięci ofiar pozwoli na rzetelne zbadanie najtrudniejszych kart historii. Tylko takie odpowiedzialne podejście może uchronić wzajemne relacje przed wykorzystaniem przez imperialną politykę Rosji do podsycania nieufności między naszymi narodami - oznajmił wiceprezes IPN.
Podkreślił, że IPN nigdy nie zgodzi się na „hołubienie zbrodniarzy i ludobójców”. – Autentyczne pojednanie między Polską a Ukrainą oraz silne relacje dwustronne należy budować wyłącznie na wzajemnej otwartości wobec prawdy o tej niewyobrażalnej tragedii – dodał Polejowski. Zaproponował zbudowanie panteonu upamiętniającego Ukraińców, którzy ratowali Polaków podczas rzezi wołyńskiej.
Przed głównymi uroczystościami pod Pomnikiem Ofiar Ludobójstwa i Pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej na Skwerze Wołyńskim w Warszawie wieńce złożyła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. „Pamiętając o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej, oddając należny im hołd i przywracając imiona, budujmy przyszłość opartą na prawdzie i zrozumieniu. Pamięć powinna służyć dobru, a nie nienawiści” - napisała na platformie X.
Obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie poprzedziła msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej. - Modlitwa ta jest wołaniem do Boga, aby już nigdy taka tragedia się nie wydarzyła - wyjaśnił proboszcz katedry polowej ks. Karol Skopiński.
W Lublinie kwiaty przed pomnikiem Ofiar Wołynia złożył wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. Podczas uroczystości zwrócił uwagę, że nacjonalizm ukraiński doprowadził do „czystek etnicznych na niespotykaną wcześniej skalę”. Odniósł się także m.in. do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”. Czarnek poinformował, że PiS składa projekt uchwały sejmowej w sprawie – jak powiedział – „sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej, ludobójstwa wołyńskiego".
W Gdyni na Cmentarzu Witomińskim odsłonięto tablicę upamiętniającą ponad 130 tys. Polaków z Kresów Południowo-Wschodnich II RP, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej.
Dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr Marek Szymaniak wskazał na brak przyznania się współczesnej Ukrainy do ludobójstwa oraz proces rehabilitacji liderów OUN i UPA, takich jak Stepan Bandera, Dmytro Kłacziwski czy Roman Szuchewycz. Podkreślił też, że sprzeciw wobec relatywizowania zbrodni wołyńskiej jest polską racją stanu.
W Gdańsku odbyły się również uroczystości przy pomniku Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu, obok kościoła św. Brygidy.
W Niemodlinie (woj. opolskie) pod pomnikiem na placu Obrońców Przebraża uczczono pamięć Polaków, którzy skutecznie stawili opór kilkukrotnym próbom zajęcia Przebraża przez oddziały UPA w 1943 i 1944 roku, a nawet wykonywali zbrojne wypady, by bronić rodaków z sąsiednich wsi. Dzięki oddziałom samoobrony kierowanym przez komendanta wojskowego Henryka Cybulskiego i cywilnego Ludwika Malinowskiego udało się ocalić przez wymordowaniem około 10 tysięcy Polaków. Po wojnie część mieszkańców Przebraża zamieszkała w Niemodlinie. Tu też spoczywa komendant Ludwik Malinowski.
W Krakowie uroczystości rocznicowe zorganizowano na Cmentarzu Rakowickim. Rozpoczęły się mszą świętą w kaplicy Zmartwychwstania Pańskiego. Następnie uczestnicy przeszli przed pomnik ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Obchody na terenie nekropolii zorganizował krakowski oddział IPN i wojewoda małopolski. Wieczorem zaś w kolorach biało-czerwonych rozbłysną: Tauron Arena Kraków, kładka ojca Bernatka i wieża telewizyjna na Krzemionkach. Budynki urzędu miasta i miejskich jednostek zostały udekorowane flagami państwowymi.
W Radomiu prezydent miast Radosław Witkowski i przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Tyczyński złożyli kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Zbrodni Wołyńskiej znajdującym się na cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Limanowskiego.
W woj. warmińsko-mazurskim główne uroczystości zorganizowano na terenie szkoły rolniczej w Karolewie pod Kętrzynem. W ceremonii brał udział m.in. wojewoda warmińsko-mazurski. Obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa będą celebrowane także w niedzielę, np. przy pomniku poświęconym ofiarom z Wołynia w Zielonce Pasłęckiej.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP przypada 11 lipca, w rocznicę tzw. krwawej niedzieli z 1943 r., uznawanej za kulminację antypolskiej akcji przeprowadzonej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu. Tego dnia doszło do skoordynowanych ataków na mniej więcej sto polskich miejscowości. (PAP)
ilp/ pm/ bko/ jwo/ wnk/ masz/ dap/ drag/