Betlejem, Autonomia Palestyńska, 26.11.2022. Pole Pasterzy. Wykopaliska. Fot. PAP/Andrzej Lange
Michał Kuźmiński, który jest doktorantem w Papieskim Instytucie Archeologii Chrześcijańskiej w Rzymie, uczestniczył w wykopaliskach koło Betlejem. Po powrocie do Rzymu powiedział PAP, że prace w tym rejonie wymagają delikatności i znalezienia równowagi w relacjach z władzami izraelskimi i palestyńskimi.
Polski archeolog był jednym z uczestników spotkania pod nazwą Ambasada Naukowców, zorganizowanego przez stację Polskiej Akademii Nauk w Rzymie. Odbyło się ono w ambasadzie RP we Włoszech w piątek.
Rozmówca PAP wyjaśnił: - Poza pracą nad doktoratem moje obowiązki obejmują również udział w projektach naukowych, prowadzonych przez nasz Instytut. To przede wszystkim wykopaliska archeologiczne. W tej chwili realizujemy dwa aktywne projekty archeologiczne; jeden w Kalabrii we Włoszech, a drugi koło Betlejem.
Kuźmiński opowiedział o swoim niedawnym udziale w wykopaliskach w miejscowości Bajt Sahur niedaleko Betlejem na terenach Autonomii Palestyńskiej.
- To jest bardzo ciekawe miejsce, nazywane Polem Pasterzy. To tam według tradycji znajdowali się pasterze, którym aniołowie zwiastowali narodzenie Jezusa i którzy wyruszyli potem do Betlejem, żeby złożyć mu hołd. W tym miejscu już w czasach starożytnych rozwijał się kult chrześcijański. Powstało w tej okolicy wiele klasztorów. Są tam pozostałości klasztoru, które bada podczas wykopalisk nasz Instytut - relacjonował polski archeolog.
Dodał, że początki tego klasztoru sięgają IV wieku naszej ery, zaś główna faza jego aktywności przypada na V-VII wiek naszej ery, do okresu podboju arabskiego, kiedy został opuszczony.
Kuźmiński zaznaczył, że badania wykopaliskowe na szerszą skalę były prowadzone w połowie zeszłego wieku, gdy odsłonięto należący do klasztoru kościół i szereg zabudowań gospodarczych, w tym tłocznie oliwy i wina.
- Obecnie nasz projekt skupia się na tej części, która do tej pory nigdy nie była jeszcze badana archeologicznie. Trwają też poszukiwania miejsca, w którym żyli mnisi - podkreślił.
Badacz zapytany o warunki i trudności prac archeologicznych w tym rejonie Bliskiego Wschodu zaznaczył: - Teren ten jest trudny i wymaga dużej delikatności w poruszaniu się w związku z tamtejszą sytuacją polityczną. Trzeba znaleźć równowagę między władzami izraelskimi i palestyńskimi.
- Jednocześnie stanowisko, na którym pracujemy, znajduje się w miejscu, gdzie jest obecnie funkcjonujący klasztor, który należy do franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej i to dla niej pracujemy. Należy więc znaleźć równowagę między tymi wszystkimi stronami, także graczami politycznymi, którzy są tam obecni - powiedział Kuźmiński.
Dodał, że z punktu widzenia realiów codziennego życia jest to miejsce bardzo spokojne i nie odczuwa się tam niemal w ogóle problemów tego regionu.
- Ale jest też zawsze myśl, że jest to sytuacja zupełnie nieprzewidywalna i może się ona zmienić z dnia na dzień - przyznał rozmówca PAP.
Archeolog powiedział też, że niedługo powinien rozpocząć się projekt badawczy w części archeologicznej pod rzymską Bazyliką Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Jak dodał, będzie również w nim uczestniczył.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)