Prezentacja odzyskanych książek. Fot. nowa.wbp.lodz.pl
Wydane w XIX i na początku XX wieku woluminy o dużej wartości historycznej odzyskała Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi. Opatrzone znakami własnościowymi książki i czasopisma powróciły do Łodzi po ponad 80 latach, dzięki antykwariuszowi z Gdańska.
Odzyskane po latach zbiory zaprezentowano na konferencji prasowej w piątek. Jak wyjaśniła dyrektorka Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej (WBP) w Łodzi Joanna Mądrzak-Kubiak, podziękowania za odzyskanie cennych książek należą się gdańskiemu antykwariuszowi Krzysztofowi Matuszewskiemu.
- Wykazał się ogromną etyką zawodową i profesjonalizmem, kiedy trafiła do niego znaczna, bo licząca 250 woluminów, kolekcja przeznaczona do sprzedaży. Antykwariusz odnalazł w niej znaki własnościowe naszej biblioteki i zawiadomił nas o tym. Zbadaliśmy je i co do części z nich nie mamy najmniejszych wątpliwości, że są to obiekty, które należały do naszej biblioteki w okresie przedwojennym - podkreśliła.
Dokonując weryfikacji, bibliotekarze przejrzeli karta po karcie inwentarz Towarzystwa Biblioteki Publicznej w Łodzi z dwóch pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Jest to jedyny zachowany dokument majątku biblioteki sprzed 1939 roku. To pozwoliło potwierdzić pochodzenie książek oraz podjąć działania prowadzące do ich zwrotu.
Odzyskany zbiór liczy 24 woluminy o szczególnej wartości historycznej. Jak wstępnie oszacowano, są warte około 10 tys. zł. W skład księgozbioru wchodzą: „Pamiętniki z epoki porozbiorowej tudzież wspomnienia o wojnie 1831 r. i o smutnych wypadkach z lat 1846 i 1848” Ludwika hr. De Laveaux z 1882 roku, Dwutygodnik „Dekameron Polski” - rzadkie wydanie z 1830 roku pod redakcją Jana Kazimierza Ordyńca stanowiące istotny element polskiej literatury okresu romantyzmu, „Kosmos: rys fizycznego opisu świata” Aleksandra von Humboldta - trzytomowe dzieło wybitnego uczonego wydane w Warszawie w latach 1851-1852, oraz zbiór dzieł Bolesława Prusa wydany pod znakiem Polskiej Akademii Literatury w latach 1935-36. Zbiór, choć niekompletny, zawiera m.in. powieści, nowele oraz opowiadania autora „Lalki” i stanowi niezwykle istotny dokument międzywojennego ruchu wydawniczego.
Książki posiadają też unikatową wartość lokalną. Opatrzono je stemplami lub exlibrisami Leona Tylla, znanego łodzianina, co stanowi cenny ślad dla badaczy historii łódzkiego kolekcjonerstwa.
Częścią kolekcji wystawionej do sprzedaży w gdańskim antykwariacie było też cenne dzieło Adama Mickiewicza „Kurs literatury sławiańskiej wykładanej w Kollegium Francuzkiem".
- Jest to unikatowy obiekt. Możemy przyjąć hipotezę, że to również był obiekt należący do biblioteki, bo jest w nim ślad wycięcia pieczęci. Jednak jest to zbyt mało, żeby móc tego dowieść, dlatego zdecydowaliśmy się go zakupić - zaznaczyła Mądrzak-Kubiak.
Wydany w trzech woluminach przez Redakcję Dziennika Narodowego zbiór obejmuje wykłady na temat Słowiańszczyzny w Collége de France w Paryżu, które Mickiewicz wygłaszał w języku francuskim w latach 1840-1844. Jest to pierwsze polskie wydanie tego dzieła, co dodatkowo podnosi jego wartość historyczną i naukową.
- W swoich wykładach Mickiewicz łączył literaturę z polityką, religią i wizją przyszłości narodów, poruszał tematykę historii i rozwoju literatur słowiańskich, roli Słowian w Europie, filozofii historii i mesjanizmu oraz porównywał kultury słowiańskie i zachodnie - dodała Elżbieta Domagalska, kierująca Działem Zbiorów Specjalnych WBP.
Z kolei kierowniczka Działu Gromadzenia Opracowania i Kontroli Zbiorów Dorota Jankowska zwróciła uwagę na pozycję, która wzbogaci kolekcję Muzeum Książki Dziecięcej, znajdującą się w zasobach WBP. To pierwodruk książki dla dzieci „Bajki, klechdy i baśnie. Seria pierwsza" Jana Kasprowicza, wydanej we Lwowie w 1902 roku. Książka jest opatrzona ilustracjami Stanisława Dębickiego, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku malarza, grafika, ilustratora. Był on związany ze środowiskiem artystycznym Krakowa, gdzie w 1911 roku objął osieroconą po śmierci Stanisława Wyspiańskiego katedrę malarstwa religijnego i dekoracyjnego na Akademii Sztuk Pięknych.
Trudno obecnie odtworzyć drogę, jaką woluminy z łódzkiej biblioteki odbyły do prywatnej kolekcji w Trójmieście. Najprawdopodobniej rozpoczęły ją w czasie II wojny światowej, gdy obecny gmach WBP, budowany jako forma upamiętnienia marszałka Józefa Piłsudskiego, nie był jeszcze gotowy. Biblioteka znajdowała się wówczas przy ul. Piotrkowskiej. Na początku okupacji hitlerowskiej Niemcy zakazali jej działalności.
- Mamy w swoim zasobie liczne wspomnienia bibliotekarzy z tego okresu. Wynika z nich, że cenne zbiory były przekazywane w „dobre ręce” w nadziei, że dzięki temu zostaną ochronione. Część z nich wróciła, część uległa zniszczeniu, rozproszeniu, trafiła w nieznane ręce. W naszej najstarszej księdze inwentarzowej, która należała jeszcze do Towarzystwa Bibliotecznego w Łodzi, w żadnej rubryce nie mamy odnotowanego ubytkowania. To dla nas znak, że wiele książek, których nie odnajdujemy na półkach biblioteki, może gdzieś czekać na odkrycie i może do nas powrócić - zaznaczyła Joanna Mądrzak-Kubiak.(PAP)
agm/ aszw/